Ghosta z numerem 11 mówiąc delikatnie „zajechałem”. Nadaje się już tylko na wiosenną odwilż, bo tam mi go wcale nie będzie szkoda. Mam jednak dla niego następcę… Ghosta 12, który zmienił się w detalach i jest tak samo dobrym i uniwersalnym butem do biegania co poprzednik.
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Tak, nie jest to model który jest „świeżakiem” na rynku. Nie jest to but, który jest limitowany i o którego biegacze się zabijają. Jest to natomiast but, który głosami Sklepu Biegacza był najlepszym butem do biegania 2019 roku. Jest to też but, który jest tak podobny do Ghosta 11, że biorę go w ciemno.
Przeznaczenie
Ghost to but treningowy z bardzo dobrą amortyzacją. Przeznaczony na miejskie, asfaltowe nawierzchnie, ale jak na „asfaltówkę” wyposażony w najbardziej agresywny bieżnik. Dzięki temu choć jego środowiskiem naturalnym jest miasto i ulice, to da sobie radę kiedy biegasz wszędzie po trochu. Trochę po miejskim asfalcie, trochę po leśnych duktach.
Ale żeby nie było…. Im głębiej w las tym gorzej więc jak szukasz buta w przełaj i krzaki to Ghost rady sobie nie da.

Plusy
- bardzo dobra amortyzacja,
- uniwersalny bieżnik w miasto i lekki teren,
- dobre trzymanie stopy,
- lżejszy od poprzednika,
- bardzo dobry stosunek cena/jakość.
Minusy
- nie każdemu może odpowiadać wysoki drop – 12 mm.
Dla kogo?
- dla biegacza ważącego do 90 kg,
- dla biegających po twardych nawierzchniach,
- dla biegających zarówno po mieście jak i leśnych duktach,
- dla osób ze stopą neutralną,
- dla osób szukających stabilnego buta,
- dla osób szukających buta oferującego dużo miejsca na palce.
Brooks – co dla kogo?
Ghost to but z bardzo dobrą amortyzacją, ale nie najbardziej miękki w palecie butów marki Brooks. Jest jeszcze jeden but, który ma tej amortyzacji więcej. Tak więc jeśli szukasz jeszcze więcej miękkości wybierz Glycerine. Jeśli natomiast poziom amortyzacji jest odpowiedni, a potrzebujesz jeszcze więcej stabilności, wybierz Adrenaline GTS.
| TRENINGOWE | TRENINGOWE Z LEKKĄ STABILIZACJĄ | TRENINGOWE STABILIZUJĄCE | |
|---|---|---|---|
| największa amortyzacja | Gliceryn | Transcend | |
| bardzo duża amortyzacja | Ghost Levitate | Bedlam | Adrenaline GTS |
| duża amortyzacja | Aduro | Ravenna | Vapor |
| umiarkowana amortyzacja | Launch |
Alternatywy
Szukając alternatyw mamy same klasyki. Od Pegasusa, przez Cumulusa po Solarglide. Każdy z nich będzie tak samo dobry (lub zły) w zależności od indywidualnego dopasowania do stopy. Decydują niuanse.
| MODEL | WAGA 9 US | DROP | CENA |
|---|---|---|---|
| adidas Solarglide | 309 g | 10 mm | 599 zł |
| Asics Gel-Cumulus 21 | 323 g | 10 mm | 579 zł |
| Brooks Ghost 12 | 284 g | 12 mm | 499 zł |
| Mizuno Wave Rider 23 | 290 g | 12 mm | 599 zł |
| Nike Zoom Pegasus 36 | 263 g | 10 mm | 499 zł |
| Saucony Ride ISO 2 | 278 g | 8 mm | 579 zł |
Ghostowe DNA
Analizując co w bucie wypada zacząć od spodu. A tam mamy całkiem sporo pianki. Brooks w butach stosuje ich kilka rodzajów. W Ghostach mamy dwie z nich. Nieco starszą BioMoGo DNA – piankę biodegradowalną w komponentem tworzywa nienewtonowskiego. Nowszą i bardziej miękką DNA LOFT. W tej chwili jest to najbardziej miękka i najlepiej pochłaniająca uderzenia pianka stosowana w butach Brooks. DNA LOFT stosowany jest praktycznie we wszystkich butach treningowych. Im go więcej tym but ma więcej amortyzacji, a jego miękkość też jest większa.

Bardziej miękki DNA LOFT jest umieszczony w tylnej części buta (to ta „kropkowana” pianka). Pozostała część do BioMoGo DNA. W porównaniu z Ghostem 11 układ pianek uległ minimalnej zmianie. Widać to na łączeniu obydwu materiałów. W Ghostach 12 łączenie to jest jakby bardziej płynne. Zmiana jest jednak minimalna i niewyczuwalna. W praktyce zakładając Ghosta 12 ma się wrażenie takiej samej miękkości jak w Ghoście 11.

12 mm dropu – czy to dużo?
Gdybyśmy spojrzeli na grubość podeszwy mamy tutaj 31 mm pianki pod piętą i 19 mm pianki pod śródstopiem. To całkiem sporo, choć design z czarnym paskiem u góry podeszwy sprawia, że jest jej optycznie mniej. To też mniej więcej tyle ile oferują konkurencyjne modele. Łatwo też policzyć, że drop w Ghostach wynosi 12 mm. To dużo. Większego spadku pięta-palce w butach biegowych się nie spotyka.

Osoby biegające na obniżonych dropach rzędu 4, 6 czy 8 mm mogą się przez to nie czuć w Ghostach najlepiej, bo 12 milimetrów to dla nich za dużo. To dużo więcej do czego jest ich stopa przyzwyczajona. Natomiast osoby nie biegające nigdy w butach z dropem mniejszym niż 8 nie mają się czym przejmować.

Ja 12 mm drop traktuję trochę jako odpoczynek od zerówek. Czasami jak szarpnę ze dwa treningi w zerodropach (a dokładniej w Altrach Torinach) to czuję, że Achillesy dostały nieco mocniej w kość. Aby odpoczęły następny trening robię w butach z klasycznym dropem jak np. 12 mm w Ghostach.
Bieżnik – i w asfalt i w teren
O bieżniku już pisałem, bo to coś czym Ghost od kilku edycji się wyróżnia. Wyróżnia się jego głębokością. W czasach gdy dużo treningowych butów ma wręcz płaski i gładki bieżnik niczym slicki w formule 1, w Ghostach jest on cały czas dosyć głęboki.

Każda taka większa „kostka” bieżnika to większa szansa, że w przypadku lekkiej utraty przyczepności but jedna z tych „kostek” złapie się nawierzchni. Taka forma bieżnika działa skutecznie nawet poza asfaltem i sprawia, że Ghost jest butem zarówno w miasto jak i lekki teren. Ja też tak go używam.
Cholewka stabilność opakowana miękkością
O cholewce większość osób powie, że jest miękka, komfortowa i taka „pluszowa”. To zasługa tego, że w środku mamy sporo gąbek i innych wypełniaczy. Wykończenie wewnętrzne buta wygląda wręcz na trochę „napompowane” gąbkami. To właśnie one dają takie miękkie opakowanie i otulenie dla stopy.

Niektórzy obawiają się, że takie przeładowanie gąbkami może zabić wentylację w bucie. Ghost natomiast radzi sobie z tym całkiem dobrze. Choć tył ma owszem więcej gąbek niż standardowy but biegowy to przód jest gładką bezszwową siatką, która zapewnia wystarczająco dużą przewiewność. Zawsze się może znaleźć ktoś dla kogo Ghost mimo wszystko będzie zbyt ciepłym butem, ale zdecydowana większość nawet podczas treningów w upalne dni nie będzie miała problemów.
Pod tymi wszystkimi gąbkami czai się też sporo dodatkowych usztywnień. Mamy więc solidnie usztywniony i trzymający piętę zapiętek. Jego sztywności i trzymania, przez miękkie otulenia pięty, właściwie nie czuć, ale ono cały czas działa. Uzupełnieniem jest szeroka podeszwa z tyłu buta. Wraz z zapiętkiem tworzy ona naprawdę solidną platformę dla tylnej części stopy.

Sama cholewka też jest usztywniona zewnętrznymi printami (logo brooks pełni tą samą funkcję) i trzyma stopę nieźle, choć w moim odczuciu Ghost 12, tak samo jak 11 jest butem zapewniającym dość dużo swobody.
Swobodę tę czuć już od pierwszego założenia buta. Szczególnie w palcach. Taki był Ghost 11 i dokładnie tak samo czuję się w Ghost 12. Szukając buta dla osoby potrzebującej więcej miejsca w palcach Ghost będzie cały czas dobrą alternatywą.

Ale nie tylko z przodu jest swobodnie. W rejonie śródstopia również. Generalnie po wielu setkach kilometrów (sprawdzone na Ghost 11) but nadal trzyma piętę idealnie. Śródstopie i palce mają za to sporo miejsca. Mi to bardzo odpowiada i jestem bardziej niż przekonany, że w dwunastkach będzie dokładnie tak samo, bo dla mnie pod kątem dopasowania właściwie nic się nie zmieniło.
Waga standardowa
Jak twierdzi producent cała ta konstrukcja waży 294 gramy. Powiedziałbym, że to standardowa wartość dla butów treningowych. W moim rozmiarze 12 US Ghost 12 waży 326 gramów, co także jest dość standardową wartością jak na tak uniwersalną „aslaltówkę”. Warto też odnotować, że 326 gramy to o 10 gramów mniej niż Ghost 11. Na nodze mam dokładnie to samo ale minimalnie lżejsze.

Cześć Pawle.
A ja biegam w Brooks Launch 5, które mi kiedyś doradziłeś w sklepie i jestem z nich zadowolony na krótszych odcinkach. Jednak biegnąc dłuższe biegi, a szczególnie maraton trochę cierpiałem. Myślę by zmienić na inne Brooksy, ale trochę miększe. Aduro już dawno nie widziałem. Czy zatem Ghost 12 będzie dobry? Pamiętasz może jaki drop mają Launch 5?
Z góry dziękuję za pomoc.
Bartek
Biegałem w starszych wersjach modelu Ghost i sprawowały się rewelacyjnie. Tak jak piszesz – podeszwa w tych butach jest bardzo uniwersalna – można spokojnie biegać po lesie. Generalnie jeżeli ktoś szuka uniwersalnych butów do biegania, to można brać w ciemno, podobnie jak np. Nike Pegasus.
Spotkał sie ktoś z odpowiedzią autora na pytanie w komantarzach??
Ja ich w ciemno więcej nie kupuję – uniwersalne czyli DO nie wielu rzeczy wartościowe. Używałem do tej pory NB 1080 v5/ASICS, GT2000/Asics Gel-Sonoma 3 G-TX /MIZUNO Wave Rider 22 – teraz Brooks Ghost 12. Jestem zawiedziony, buty pomimo 1,5cm większej rozmiarówki mają tak wąskie śródstopie, że mimo poluzowania sznurówek na 98% ich zakresu. Ciągle odczuwam dyskomfort ucisku. W żadnych innych butach tak NIE czułem się FATALNIE. Gdyby nie to że zrobiłem w nich już ok 60km, odesłał bym je do Brooks-a. Ja już nie w ciemno – NIE POLECAM !! I biegam w starych, ale sprawdzonych…