Buty do biegania dla początkujących – czy w ogóle istnieją?!

Czy zaczynając biegać trzeba od razu biegać w butach za kilkadziesiąt złotych?! Tak i nie. Choć pokusa aby zacząć biegać w prostych butach dla tzw. „początkujących” jest spora. No bo przecież dopiero zaczynam i skoro jestem początkujący/początkująca, to nie potrzebuję butów za niewiadomo ile.

REKLAMA

Niby tak, ale…

No właśnie ale… Zapomnijmy na chwilę o cenie i zadajmy pytanie: Czy początkujący potrzebuje innych butów do biegania niż zaawansowany?!

W pierwszej chwili wydaje się, że tak. Bo przecież jest początkujący i dopiero zaczyna. Sprzęt dla zaczynających przygodę z danym sportem powinien być prostszy i tańszy. Dopiero kiedy zacznie uprawiać dany sport bardziej regularnie, nabierze doświadczenia i stanie się zaawansowany, kupi sobie lepsze buty. Buty dla zaawansowanych.

Kim jest początkujący?

Kłopot polega na tym że w całym tym boomie na bieganie, zaczynają biegać wszyscy. Również ci którzy nie są do tego przygotowani. Zaczynają biegać osoby z nadwagą, czasami nawet znaczną. Osoby po kontuzjach. Osoby które nigdy tego wcześniej nie robiły i siedziały wiele, wiele lat za przysłowiowym biurkiem. Takie osoby mają bardzo słabe mięśnie i ścięgna, które są nie przystosowane do regularnego biegania. Mają też, albo nie mają w ogóle, słabą technikę biegu. Nigdy nie biegali więc nie mieli kiedy i gdzie tej techniki wykształcić. Oczywiście wraz z czasem i treningiem organizm będzie mocniejszy i technika lepsza, ale na samym początku często wiele rzeczy kuleje.

Dlatego wybranie przez zaczynających bieganie butów „dla początkujących” nie zawsze będzie dobrym wyborem. Ciało biegacza początkującego i zawansowanego pracuje bardzo podobnie. I jedno i drugie narażone jest tez na podobne siły i przeciążenia. I jedno i drugie też musi sobie z nimi poradzić. Ciało biegacza zaawansowanego poradzi sobie lepiej bo jest mocniejsze i już mniej lub bardziej wytrenowane. Ciało początkującego sobie nie poradzi i ma dużą szansę skończyć z kontuzją.

Dlatego jeśli taki początkujący biegacz zacznie biegać w „butach do biegania” za kilkadziesiąt złotych, tych najprostszych, czy kupionych w jakimś przypadkowym sklepie mamy problem. A raczej biegacz może mieć problem.

Buty dla początkujących – co to jest?

To co nazywamy butami dla początkujących to po prostu tańsze buty do biegania. Buty które wykonane są z prostszych materiałów. Ich amortyzacja wykonana jest z cięższych i słabiej amortyzujących pianek. Podobnie jest z cholewkami. Też są prostsze i wykonane ze słabszych materiałów.

Uważać też trzeba na to co można znaleźć w outletach i innych tego typu miejscach, co kosztuje kilkadziesiąt złotych i w opisie ma „but do biegania”, a najczęściej tym butem nie jest. To buty które tylko z nazwy są z „butami do biegania”. Wykonane są z bardzo słabych materiałów, mimo wysokiej podeszwy mają bardzo słabą amortyzację a ich konstrukcja generalnie nie jest przeznaczona do biegania. Jakość często też jest taka, że po kilku(nastu) tygodniach chodzenia, zaczynają się rozpadać. A skoro rozpadają się przy chodzeniu to jak miałby wytrzymać bieganie?! Nie miały, bo to nie są buty do biegania.

I żeby nie było, że trzeba wydawać od razu fortunę… To są trzy przykłady butów, które choć proste i mało zaawansowane, to są już butami do biegania. I nie kosztują dużo bo każdy z nich kosztuje około 200 złotych.

Buty do biegania dla początkujacych

Te widoczne na zdjęciu to:

  • New Balance 650,
  • adidas Duramo,
  • Puma Descendant.

Ale z innych, które znam mogę zaproponować również:

  • Nike Dual Fusion,
  • Nike Dart,
  • Asics Patriot.

Jeśli ktoś nie chce kupować drogich i zaawansowanych butów bo nie wie czy bieganie jest dla niego to niech zacznie właśnie od takich prostszych modeli. Zresztą można zacząć nawet od jeszcze niższej półki cenowej. Sam tak zaczynałem i przez pierwsze dwa lata biegałem w butach których cena katalogowa wynosiła 49 złotych.

Jest tylko kilka warunków: na tanie czy bardzo tanie buty mogą sobie pozwolić ci którzy zaczyna biegać bez nawdagi, bez problemów z kontuzjami i najlepiej ci, którzy są w jakiś sposób aktywni sportowo. Dla nich to będzie dobry wybór aby na początek, dla sprawdzenia, kupić buty tańsze i prostsze, a kiedy bieganie się spodoba, kupić coś lepszego.

Natomiast jeżeli ktoś zaczyna biegać z nadwagą, po chodnikach, miał problemy z kontuzjami i generalnie nigdy się nie ruszał, no to sorry… Potrzebne Ci są lepsze buty. Nawet jak zaczynasz. A w szczególności jak zaczynasz.

REKLAMA

47 myśli na temat “Buty do biegania dla początkujących – czy w ogóle istnieją?!

  • 24.03.2015 o 10:36
    Permalink

    To trochę tak jakby pytać czy istnieją inne buty dla początkujących chodzących? 🙂
    Moje pierwsze buty biegowe to były Asics Contend. Chodziło o to, żeby przyzwoicie amortyzowały stawy nieprzyzwyczajone do biegania i nie kosztowały małej fortuny. Przebiegały ze mną 900km.
    Na pewno należy odradza ludziom bieganie w trampkach. Sam tak kiedyś robiłem i zniechęciłem się do biegania na dobre kilka lat.

    Odpowiedz
  • 24.03.2015 o 17:06
    Permalink

    Trafiłeś w mój czuły punkt. Pisałem o tym ostatnio ale nie będę tu wkejał linku, kto chce to znajdzie.

    Przebiegłem w swoich butach kupionych w Dec Atlancie za około 150 płn już ponad 2,5 tys km. Biega mi się w nich rewelacyjnie i póki są całe nie zamierzam z nich rezygnować.

    Nie zgodzę się, że poczatkujacy, nawet z nadwagą potrzebuje butów za 200 PLN. Początkujący potrzebuje przede wszystkim mądrze rozpocząć przygodę z bieganie, nie rzucać się na głęboką wodę. W jakich butach to zrobi ma mniejsze znaczenie.

    Powiem więcej butów do biegania za 200 PLN nie miałem nigdy. Przebiegiem w życiu wiele połówkę, maraton, ultra maraton, na dych mam czas w granicach 43 min – nie ma rewelacji ale piszę to tylko po to żeby uświadomić że to nie buty czynią z ciebie biegacza wiec wpisy typu ile wydać za buty do biegania są dla mnie nieco bez sensu… bez urazy.

    Odpowiedz
  • 24.03.2015 o 21:21
    Permalink

    Ja natomiast uważam, że ten wpis jest cenny i nie zgodzę się z przedmówcą.
    Łatwo powiedzieć, że buty nie mają znaczenia. Można też udowadniać, że jest to prawda – dla szczególnych przypadków będzie.
    Co więcej – doskonale i zdrowo można biegać i bez butów. Jakie to naturalne! Cała masa ludzi to robi i wielu nawet nie miało kontuzji czy innych kłopotów.

    Tylko zastanówmy się o czym jest ten wpis? – może źle go zrozumiałem, ale dla mnie, w skrócie, jest o tym „czy bieganie w przypadkowych butach, dla przysłowiowego każdego będzie zdrowe i bezpieczne?” – odpowiedź jest prosta – nie, nie będzie.
    Co jest cenne, to pokazanie kilku przykładowych butów, które dla wielu osób się nadają do tego sportu i dodatkowe uczulenie pozostałych zainteresowanych na to, że w ich przypadku może być niewystarczające.

    Dla biegających osób, takich jak ja czy też przedmówca, nie wniesie to nic. Ja to wiem, większość biegających też. Ale ktoś kto zaczyna przygodę z bieganiem może dzięki przeczytaniu tego wpisu umiknąć bolesnego i nieodwracalnego błędu.
    Moja rada – uszanujmy również innych, mniej doświadczonych w bieganiu, czytelników!

    Odpowiedz
    • 21.07.2019 o 15:14
      Permalink

      W tamtym roku zaczęłam biegać w butach adidas zwykłych do chodzenia prawie uszkodzilam nogi i zniechecilam się na rok, w tym roku zaczęłam w nikeach troszkę grubsza podeszwa jest lepiej przebiegne już 8 km, ale czuję że potrzebuję czegoś lepszego jak zaczynam szybciej i nie zwracam uwagi na technikę bolą kolana kostki pod stopami, jestem na etapie wyboru lepszych butów bo wiem że w zwykłych albo tanich można skutecznie zniechęcić się do biega się albo uszkodzić nogi.

      Odpowiedz
  • 24.03.2015 o 22:34
    Permalink

    Ten wpis jest dla tych, którzy dopiero zaczynają biegać ale nie są przekonani czy to jest dla nich. Uważam, że dla takich osób buty za 200 pln nie są niezbędne.

    Właśnie dlatego, że niezmiernie szanuję początkujących biegaczy (a także ich kieszenie) uważam, że aby przekonac się czy polubią bieganie nie trzeba wydawać takiej kasy. Kwestia czy jest to dużo czy mało jest pojęciem względnym.

    Poza tym wpis może sugerować, że dla osób dopiero rozpoczynających bieganie wystarczą buty i juz mogą śmiało biegać. Uważam, że poczatkujący biegacz może mieć taki sam problem w butach kupionych za kilkadziesiąt złotych w supermarkecie, jak i w butach przedstawionych w tym artykule jeśli dotychczas jedyną jedynym jego kontaktem ze sportem był pilot i piwo w ręku przed tv.

    Generlanie jestem bardzo przeciwny tego typu kategoryzowaniu: chcesz biegać kup buty za 200 pln. Nie stać Cię – lepiej nie zaczynaj biegać. Moim zdaniem chcesz biegać = zacznij biegać, a kwestia pieniędzy wydanych na buty jest drugorzędna (na początku).

    Odpowiedz
  • 25.03.2015 o 11:29
    Permalink

    Moje pytanie odnosi się przede wszystkim do tego, jakie buty (do 200 zika) znaleźć do biegania na różnych nawierzchniach. Biegam tam, gdzie akurat mam ochotę, czyli jest to najczęściej bruk i ścieżki leśne, parki. Mniej asfalt, ale też.
    Duramo 6 wydawały mi się naturalnym wyborem, niemniej przymierzyłem też model Breeze 101 m i moje odczucia się zmieniły. Są dla mnie wygodniejsze w takim sensie, że moja stopa czuje się, jakby chodziła po świeżym mchu, bardzo mięciutko i naturalnie. Z drugiej jednak strony Duramo 6 wydają mi się stabilniejsze. Też są wygodne i chyba plusem jest to, że przednia część buta lepiej trzyma stopę. W Breeze 101 m podczas samego chodzenia miałem wrażenie, jakby moja stopa uciekała z przodu lekko na boki.
    Właśnie dlatego nie wiem, czy nie lepiej wybrać jednak Duramo 6. I ważną kwestią też jest dla mnie podeszwa. Nie wiem który z nich lepiej przetrwa różne nawierzchnie.
    I już ostatnia kwestia. Adidas Breeze 101 2 m – ich na nogach nie miałem, ale z samego wyglądu wydają się czymś pomiędzy Duramo 6 a Breeze 101 m. Zapewne nie ominie mnie przymierzenie ich, ale domyślam się, że w kwestii wygody będą podobne.
    Zatem – jak wspomniałem – kwestia podeszwy chyba wydaje mi się tutaj najważniejsza, bo mam zróżnicowane typy nawierzchni do biegania.

    Odpowiedz
  • 25.03.2015 o 22:47
    Permalink

    Ja przez pierwsze 4 miesiące biegałam w butach wycieczkowych z Decathlonu. Bo nie wiedziałam czy mi się bieganie spodoba, bo uważałam, że te buty były całkiem wygodne, bo nie chciałam płacić x zł za brzydkie buty (imho większość butów biegowych jest koszmarnie brzydka i choć wiem, że wygląd nie jest najważniejszy, mam jakiś opór wydać kilkaset złotych na coś co mi się nie podoba). Po pewnym czasie odezwały się achillesy, ale uważałam, że to przez moje niewytrenowanie i ogólną słabość, a nie przez buty. Po tych 4 miesiącach w sumie przypadkiem trafiłam na promocję Faasów i stwierdziłam, że skoro bieganie dalej mi się podoba, to może warto zainwestować 160 zł. Biega mi się w nich znacznie fajniej, achillesy zamilkły. Żałuję, że wcześniej ich nie kupiłam.

    Odpowiedz
  • 28.03.2015 o 14:42
    Permalink

    Nie należy zaczynać biegania w starych trampkach, nawet jeśli nie jest się pewnym czy będzie się biegać regularnie, buty są podstawą. Chociażby dlatego, że noga inaczej oddycha, żeby ustrzec się przed odciskami itp. itd. A 150-200zl na buty można poświęcić jeśli chodzi o przyszłe zdrowie. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 13.04.2015 o 13:24
    Permalink

    moje 3 grosze 🙂 Po pierwsze świetny artykuł. Moim zdaniem idealnie oddaje rzeczywistość. Ja osobiście kilka razy pobiegłem w czym popadnie (na początku) ale to były biegi po 2 km „na spróbowanie”. Jak już uznałem że będę biegał kupiłem Dart 10 i spokojnie rok pobiegałem 860 km. Teraz wiem jedno: biega się w butach do biegania 🙂 oczywiście chyba, że ktoś akurat biegnie na autobus bo się spóźnił 😉

    Odpowiedz
  • 03.05.2015 o 11:28
    Permalink

    Artykuł wprost o mnie 🙂 Dlatego chciałam prosić o radę. Do tej pory biegałam bardzo sporadycznie. Podczas tego biegania (zwłaszcza w szybszym tempie) pojawiał się gwałtowny ból w kostkach.. potem to mijało i mogłam dalej biec..
    Nie wiem czy była to wina butów ( płaskie adidasy ) czy nieprzyzwyczajenie.. Teraz wiem, że jestem pronatorem i szukam odpowiednich butów tak do max. 300zł.
    Będę wdzięczna za pomoc!

    Odpowiedz
    • 03.05.2015 o 20:56
      Permalink

      Tak max do 300 zł… To z tych modeli co znam (i co pierwotnie kosztują dużo więcej) przychodzą mi takie trzy do głowy:
      – Saucony Omni
      – Asics Gel-Phoenix
      – Pyma Faas 600
      W tej kolejności. Jest też jeden który może trochę wykraczać poza 300, ale też warto go polecić:
      – New Balance 870
      Wszystkie da radę znaleźć poniżej 300 złotych. Może być natomiast problem z rozmiarówką, bo przecenione i tańsze modele dosyć szybko zawsze się sprzedają.

      Odpowiedz
  • 04.05.2015 o 21:19
    Permalink

    Dziękuję za odpowiedź. A czy Nike Lunargilde 6 lub nike zoom structure 18 byłyby dobre dla pronatora? Wiem, że cenowo przekraczają założony budżet, ale może warto do nich dołożyć? No i wizualnie jakoś bardziej mi odpowiadają 🙂

    Odpowiedz
  • 09.05.2015 o 19:01
    Permalink

    Witam ja również jestem posiadaczką stopy pronującej nawet bardzo mocno.W sklepie polecono mi Asics Kayano 20 lub Adidas Supernova Sequence 7. Teraz nie wiem które wybrać.Asics mój rozmiar jest trochę za ciasny natomiast polowka jest odrobina duża. Jeśli chodzi o Adidas Sequence to wkladka jest niczym taka hm poduszka powietrzna, fajne uczucie chociaż nie wiem jak sie sprawdzi w czasie biegania.Nigdy nie miałam butów do biegania.Asics jest bardziej hm jak zwykly adidas że tak to ujmę. Jedne i drugie są wygodne ale kilka minut w sklepie nie sa miarodajne.Co w tej sytuacji zrobić. Jestem początkująca wiec dystanse nie będą na pewno jakies wielkie .

    Odpowiedz
    • 09.05.2015 o 21:25
      Permalink

      Asics Kayano i Adidas Sequence to modele technicznie bardzo podobne i przeznaczone dla podobnej biegaczki. I jeden i drugi będzie stabilizował twoją pronację i bardzo dobrze amortyzował. Myślę, że skoro jesteś początkująca i w obydwu modelach się dobrze czujesz, to którego buta z tej dwójki nie wybierzesz wybierzesz dobrze 🙂

      Wybierz ten w którym się lepiej czujesz albo w którym masz wrażenie jakbyś nie miała buta na stopie. Reszta w Twoim przypadku to detale.

      Odpowiedz
  • 09.05.2015 o 23:40
    Permalink

    A czy mógłbyś jeszcze zerknąć okiem fachowca, czy te dwa modele Adidasa to są te same buty? Czy te droższe mają jakąś inną technologię? Bo obydwa niby Sequence 7, ale waga jest inna i w tych tańszych nie ma informacji o TORSION® SYSTEM

    Odpowiedz
    • 10.05.2015 o 05:24
      Permalink

      To są dokładnie te same buty 🙂

      A główny element TORSION czyli mostek łączący piętę ze śródstopiem jest w obydwu modelach. Jak zerkniesz na zdjęcie buta od spodu to ten czerwony (w droższych) lub różowy (w tańszych) element. Wagowo obydwa modele nie powinny się różnić i nie wiem skąd Adidasowi wzięła się ta różnica.

      Odpowiedz
  • 10.05.2015 o 12:10
    Permalink

    O to super! :)) Mam jeszcze ostatnie (mam nadzieję 😉 ) pytanie. Czy z tego modelu mogę wybrać but męski? Bo są skrajne opinie w tym temacie. Niby różnice są niewyczuwalne, ale anatomia stóp damskich jest trochę inna niż męskich. Tylko czy firmy biorą to pod uwagę rzeczywiście?

    Odpowiedz
    • 14.05.2015 o 14:48
      Permalink

      Bo też różnie marki do tego podchodzą. Najczęściej jest tak, że buty męskie od damskich różnią się rozmiarówką i szerokością. Czasami (Asics) jest to też różnica w wysokości dropu (różnica między piętą a palcami).

      Nie słyszałem by w Adidasach różnica dotyczyła czegoś innego niż rozmiarówka i minimalnie mniejsza szerokość dla pań. Myślę, że jeśli nie masz bardzo wąskiej stopy to Adidas będzie OK.

      Odpowiedz
  • 26.05.2015 o 14:37
    Permalink

    Witam,

    zastanawiam się nad Adidas GALAXY ELITE M. http://www.decathlon.pl/galaxy-elite-szar-bia-pomar-id_8324579.html
    Mierzyłem i jakoś z butów w „przystępnej cenie” najlepiej mi leżą na nodze. Nawet lepiej jak Asics Gel-Phoenix. Nie ma nigdzie żadnych recenzji tego buta… I zastanawiam się czy nie będzie później problemu z bieganiem w tym… Mam 83kg wagi przy wzroście 185cm.

    Odpowiedz
  • 16.06.2015 o 15:57
    Permalink

    Witam, idąc za radą jako początkujący biegacz kupiłam buty adidas duramo 6 W i niedługo cieszyłam się ponieważ pojawił się problem z rozcięgnem, najpierw jedna stopa, później druga, niestety but zakupiony przez net nie sprawdzany wcześniej czy jest sens czekać na rozbieganie czy jest to tylko nieuchronna droga do trwalszej kontuzji???

    Odpowiedz
    • 16.06.2015 o 18:46
      Permalink

      Jak boli to ja bym przede wszystkim przerwał treningi. Zapalenie rozcięgna to taka paskudna kontuzja, która może się ciągnąć i ciągnąć… Duramo to stosunkowo proste buty bez dużej amortyzacji, ale buty wcale nie muszą być problemem.

      Warto aby w tym przypadku obejrzał cię fizjoterapeuta i stwierdził co i dlaczego cię boli.

      Odpowiedz
  • 16.06.2015 o 22:22
    Permalink

    Dziękuję za rady zapewne się udam gdyż dalej uparcie chcę jednak biegać, ale nie tak łatwo wyjść i biegać tak po prostu wcześniej z braku innego obuwia biegałam w butach do tenisa.
    BTW biegam tylko po asfalcie tudzież kostka może do takiej nawierzchni się nie nadają???

    Odpowiedz
    • 17.06.2015 o 11:35
      Permalink

      Duramo nie mają bardzo dużej amortyzacji, ale na asfalt i kostkę nadają się.

      Naprawdę polecam konsultację u fizjoterapeuty, bo tutaj ona wyjaśni najwięcej niż szukanie winy w butach.

      Odpowiedz
  • 01.07.2015 o 16:53
    Permalink

    Ja mam buty New Balance model M1080GG5 są świetne, bardzo dobrze się biega, wygodnie i lekko, nie mam wreszcie tego bólu w piszczelach co kiedyś. Są to typowe buty dla stopy neutralnej do biegania na twardych nawierzchniach

    Odpowiedz
    • 01.07.2015 o 22:52
      Permalink

      Jest dokładnie tak jak mówisz – 1080 to model z bardzo dobrą (największą w NB) amortyzacją.

      Odpowiedz
  • 31.07.2015 o 22:30
    Permalink

    Salamon X Tour czy możesz coś powiedzieć o tych butach [ocena].

    Odpowiedz
    • 01.08.2015 o 22:30
      Permalink

      Oj niestety nie. Sam model kojarzę, miałem go kiedyś w ręku, ale nie jestem w stanie powiedzieć nic konkretnego 🙁

      Odpowiedz
  • 02.08.2015 o 23:55
    Permalink

    Chcę zacząć biegać po błoniach krakowskich, głównie asfalt. Moja waga 107kg i sposób chodu pronujacy czyli do srodka. Co polecasz tak do 200zl?

    Odpowiedz
  • 03.08.2015 o 10:51
    Permalink

    Cześć.
    Fajny blog gratuluję.
    Zaczynam bieganie. ☺
    Dwa razy po 5 km przebiegłem w jakiś butach z ccc. Teraz kupiłem NB 870. Wg mnie w dobrej cenie. 279 zł.
    Zastanawiałem się tylko czy nie za mała amortyzacja? Chodzę i biegam obciążając stopę i mam tendencje do pronacji. Tak myślę. Noga ucieka mi do środka.
    Ale na nogach w 870 czuję różnicę i wydaje mi się ze amortyzacja jest spora.
    Jakie jest Twoje zdanie bądź co bądź fachowca? ☺
    Co byś polecił z butów innych marek?

    Odpowiedz
    • 03.08.2015 o 19:02
      Permalink

      Amortyzacja w 870 faktycznie jest spora. New Balance ma buty lepiej amortyzowane, ale dopóki nie masz dużej nadwagi to 870 będzie w zupełności OK 🙂

      Alternatywy dla NB870?! Może być Nike LunarGlide, może być Saucony Guide, może być coś z Mizuno bo buty tej marki (nawet te dla stopy neutralnej) charakteryzują się bardzo dobrą stabilizacją.

      Odpowiedz
  • 08.08.2015 o 19:29
    Permalink

    Cześć
    pobiegałem kilka razy w nowych butach i od razu zcasu lepsze o 1m 1,5 m na 5km Biega się super wygodnie i przyjemnie.Myślę, że wybór był niezły. Nie mam oczywiście porównania ale póki co jestem zadowolony. Może z czasem poeksperymentuję. Na razie muszę poprawić kondycję.

    Odpowiedz
  • 07.09.2015 o 12:51
    Permalink

    Ja zawsze wybieram Asicsy od lat kupuje je na https://oryginalnebuty.pl/ Można je porównać z Najkami, ale cenowo niszczą NIKE. Jestem biegaczem od kilkunastu lat wiec wiem co mowie. Nie ma co przeplacac i kupowac addiasow czy nike. Od lat Asicsy, wygoda, wytrzymalosc i cena to sa zalety tej firmy. Aktualnie mam takie i jestem bardziej niz zadowolony. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 14.09.2015 o 14:33
    Permalink

    osobiście polecam kombinować 😉 Jak zaczynałem biegać nie byłem czy się „zapalę” do tego. Stwierdziłem, że nie warto od razu wydawać 200 zł na buty, żeby zaraz wpakować je do szafy na długie miesiące. Przeszukałem allego i kupiłem jakiś prosty model Saucony za 8 zł (słownie: osiem złotych) 😀 Oczywiście były używane ale w dobrym stanie. Wiem, że ma to swoje wady bo każda noga „układa” buta pod siebie niemniej pobiegałem w nich ponad rok (rekreacyjnie) i teraz czas na coś nowego.

    Odpowiedz
  • 17.09.2015 o 08:55
    Permalink

    z całym szacunkiem dla przedówcy, ale nie polecam i żaden: ortopeda, fizjolog, lekarz, sporotwiec itd… nie poleci chodzenia, człapania, a tym bardziej biegania w używanych przez kogoś innego butach. To już lepiej za 0 zł na boso 🙂 Z kobiecego punktu widzenia to jak mycie zębów czyjąś szczoteczką – choć nie do końca bo straty mniejsze dla zębów 🙂

    Odpowiedz
  • 21.10.2015 o 18:13
    Permalink

    Witaj Pawle.Biegam dobre 2 lata,jestem amatorem który przygodę z bieganiem zaczął na wariata – efekt kontuzja stawów kolanowych.Teraz jestem już mądrzejszy w temacie.Biegam po asfalcie,generalnie 5-tki i tu pytanie.Czy Nike Lunar Tempo są odpowiednie dla takiego biegacza jak ja,amatora mającego stopę neutralną?

    Odpowiedz
  • 29.10.2015 o 13:05
    Permalink

    Dzień dobry. 183 cm, 107 kg, dyskopatia, powrót do przygody z bieganiem, w tym nauka biegania Chi, bieganie na bieżni, analiza starcia podeszwy i test z mokrą stopą, wynik- neutralny, na początek Lotto Zenith V. Proszę o poradę na które buty zbierać: Saucony Trumph, Asics Nimbus czy inne dla ciężkiego. Z góry dzięki i pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • 31.10.2015 o 11:47
      Permalink

      Tu jest całe zestawienie butów właśnie na poziomie Triumpha czy Nimbusa. Fajnie jakbyś przymierzył i wybrał ten w którym się lepiej czujesz. Obiektywnie ciężko wskazać z nich ten najlepszy. Każdy może być alternatywą dla każdego.

      Odpowiedz
  • 04.01.2016 o 11:03
    Permalink

    Wydaje mi się, że nawet zawodowy biegacz może biegać w butach dla „amatorów”. Biegam już sporo za moje buty dałem kilkadziesiąt złotych i mnie w ogóle nie zawodzą, często płacimy tylko za markę a nie za dobry, wygodny but do biegania.

    Odpowiedz
  • 14.04.2016 o 19:13
    Permalink

    Witam.
    Ważę 90kg przy wzroście 184cm i zaczynam przygodę z bieganiem.
    Co powiecie o tych butach:
    1. New Balance M860SB5
    2. Reebok Zquick Dash M47628

    Odpowiedz
  • 10.05.2016 o 11:27
    Permalink

    Witam

    Biegam od roku, zacząłem w butach z marketu ale na drugi dzień strasznie bolą mnie nogi. Wczoraj kupiłem Adidas Galaxy Elite, nie wiem czy to dobry wybór. Teraz biegam dwa razy w tygodniu po 15, 20 km gównie po asfalcie. (tak na marginesie mam 52 lata). Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 17.05.2016 o 21:50
    Permalink

    Witam, a co polecicie dla osoby o wadze 100 kg i wzroście 185 cm. Dodam że nie miałem nigdy żadnych kontuzji ale mam niestety pracę siedzącą 🙂 Proszę o propozycje butów.

    Odpowiedz
  • 12.08.2016 o 22:21
    Permalink

    Oh, przebiłam się przez post i komentarze. Pora na mój dylemat. Chcę buty głównie na asfalt, nie mam nadwagi. Biegać zamierzam 3-5 razy w tygodniu na początek niewielkie dystanse tempem starszej pani 😉 i nie mam pojęcia, gdyż mózg mi się już zlasował, które wybrać. Czy Pumę Descendant v2, Adidas Duramo 7 czy Nike Revolution 3. Biegałam kiedyś w takich za 30 zł (tak, wiem, wiem, głupia byłam) i piszczele mnie bolały przez jakieś dwa miesiące po dwóch tygodniach biegania. Prosiłabym o jakąś radę, sama nie podejmę chyba decyzji. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • 06.04.2017 o 18:57
    Permalink

    Nie jestem może zawodowcem, ale biegam dość dużo i nie zgodzę się z przedmówcami. Mój pierwszy maraton krakowski przebiegłem właśnie w Adidas Duramo chyba za 130 PLN. Teraz begam w Asics Gel Pursuit 2 i tez nie kosztowały zbyt wiele. Wg mnie dla średniozaawansowanych w zupełności są wystarczające któreś z dostępnych w sklepach internetowych zwykłe buty do biegania Asics Gel, np:
    1.
    2.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 14.10.2018 o 23:09
    Permalink

    Hej. Zaczęłam przygodę z bieganiem. Mam za sobą parę biegów po 5km i ostatnio zrobiłam pierwszy raz 8. Chcę biegać, to już pewne. Jakie buty z dobrą stabilizacją polecacie kupić? Mam bardzo wąską stopę, 167 cm wzrostu i 57 kilogramów. Przy bieganiu czasami pobolewa mnie prawe kolano po lewej stronie, a potem przy chodzeniu. Nie jest to ból silny, słaby ale dokuczliwy- czy to od złych butów? Aktualnie mam jakieś z Biedronki trekkingowe hi-mountain coś takiego..
    Pozdrawiam. 🙂

    Odpowiedz
    • 15.10.2018 o 16:22
      Permalink

      Przede wszystkim nie szukaj od razu butów „ze stabilizają” bo tak opisane buty przeznaczone są dla osób ze stopą nadmiernie pronującą. Czyli taką, której kostki uciekają do środka. Jeśli ktoś to zweryfikuje (sklepie specjalistycznym lub fizjoterapeuta) to szukaj butów tak opisanych. W przeciwnym razie odpuść sobie „buty ze stabilizacją” a kup po prostu buty do biegania. Być może ból wynika z małej amortyzacji (a trekingowy hi-moutain niemal na pewno jej nie ma) czyli but jest za twardy i nie chroni cię w wystarczającym stopniu.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *