Biegiem w Nowy Rok

Dlaczego w Nowy Rok, zamiast pospać do Teleexpressu, wyszedłem rano pobiegać? Bo lubię. Bo chcę zacząć ten rok, tak jak zaczynam każdy dzień – bieganiem. Bo lubię biegać w Nowy Rok. Lubię tą ciszę i pustkę w miejscach, które na co dzień

Czytaj dalej

Lubię biegać nocą po lesie!

Do lasu zawsze dobiec jest najprościej. Szeroka, niedawno wyremontowana ulica, nawet podczas zamieci śnieżnej jest dobra do biegana. Dziś jest spokojnie i cicho. Nie ma ani zamieci ani nawet małego zefirka. Cisza… i tylko ten wszędobylski żółty blask latarni stojących grzecznie przy

Czytaj dalej

Obwodnica Żyrardowa otwarta!

Otworzyli! Zajęło im to trzy lata, ale otworzyli. 27 listopada otwarta została obwodnica Żyrardowa, która przejęła ruch tranzytowy ze starej DK50. Od wtorku miasto Żyrardów jest wolne od tirów. Jest cicho i spokojnie jak nigdy wcześniej. Od wtorku też zmieniło się moje

Czytaj dalej
REKLAMA

Pomysł na wybieganie: Puszcza Mariańska

Za niebieskim szlakiem i trasą do Puszczy Mariańskiej zatęskniłem miesiąc temu. Wtedy to właśnie wybiegłem z domu z myślą by nieco odkurzyć trasę na której nie byłem od kilku miesięcy. Lecz w ostatniej chwili zmieniłem zdanie. Impuls tamtego dnia pchnął mnie do

Czytaj dalej

Pomysł na wybieganie: Mszczonów

Środa – trening szybkościowy. Piątek – siła biegowa. W tak zwanym międzyczasie kilkadziesiąt kilometrów rozbiegań. Męczący tydzień. Więc kiedy w niedzielę widziałem w planie 2,5 godzinne wybieganie, zbierało mi się na wymioty. Najzwyczajniej w świecie, nie chciało mi się robić tego treningu.

Czytaj dalej

Może pana podwieźć?

Biegnę obwodnicą. Prace budowlane zbliżają się ku końcowi, więc pod stopami mam gładki, czarny asfalt – doskonałą nawierzchnię do równego, szybkiego biegu. Zbliżam się do końca obwodnicy. Widzę skrzyżowanie o ruchu okrężnym, zwane potocznie rondem, które kończy drogę. Dobiegnę do niego, obiegnę

Czytaj dalej

Jak zostałem Szurkowskim!

Że jestem biegaczem, nie trzeba nikomu mówić. Czytelnicy bloga wiedzą to doskonale. Jest też kilka osób spoza bloga, które choć nie znają mnie osobiście, kojarzą mnie poprzez bieganie. Czasami nawet na treningu można coś miłego usłyszeć. Jest na przykład taki jeden gość, co

Czytaj dalej
REKLAMA

Pełnia księżyca

Znowu wyszedłem w noc. Godzina 21:10, piątek – czas, który normalni ludzie spędzają w barach sącząc piwo. Ja, natomiast w tym czasie zakładam czołówkę i lecę najkrótszą drogą do lasu. Plan zakłada 30-40 minut biegania po ciemku przy świetle czołówki. Więcej nie

Czytaj dalej

Zmieszany z błotem

Sobota rano. Biję się z myślami. Robić kros, czy nie robić? Ostatnio z racji totalnej odwilży odpuściłem teren. Wyszedłem z treningiem w pola, omijając szerokim łukiem leśne, śliskie ścieżki i drogi. Ale, ile to można się oszczędzać? Ile można biegać po asfalcie

Czytaj dalej

Mroźne wybieganie i zamarznięte powieki

Ostatnia niedziela. Ta ostatnia niedziela, tego ostatniego tygodnia. Tego tygodnia, kiedy siarczyste mrozy dewastowały plany treningowe większości biegaczy. Tego tygodnia, kiedy średnia temperatura moich treningów wyniosła -15,2?C. Tego tygodnia, który nie tylko biegacze zapamiętają na długo.

Czytaj dalej

Problem zasmarkanego buffa

Pewnego mroźnego dnia, których ostatnio nie brakuje, wyszedłem biegać. Ot, kolejne zimowe wybieganie. Słońce świeciło, śnieg spod stóp raził po oczach, a temperatura była gdzieś głęboko w d… dolnych stanach minusowych. W każdym razie grubo poniżej -10?C. Piękna, choć mroźna zima. Aby

Czytaj dalej