Pierwsze buty

Wiem, że biegając powinienem o butach myśleć w pierwszej kolejności. Jednak nigdy tak o nich nie myślałem. Zawsze biegałem w tym, co miałem pod ręką. Buty były po prostu częścią biegowego ekwipunku. Fakt, że niezbędną, ale tylko częścią.

Czytaj dalej

Ulewa

Nie wiem dlaczego, ale bardzo często podczas biegania jestem takim, w pewnym sensie, masochistą. Im gorsza pogoda, i im cięższe warunki, tym lepiej. Co to za zabawa biegać w sterylnych warunkach? Zawsze w czystych bucikach i niemalże wyprasowany w kant. Tak to

Czytaj dalej

Pierwsza zima i -20 stopni

Pierwsza pełna biegowa zima była ciężka. Z tego, co można sobie poczytać w sieci czy gazetach to każda zima dla biegacza jest ciężka: zimno, ciemno i ślisko. W sumie normalna pogoda jak na zimę. Ja nie wiedzieć, czemu zawsze zabierałem się za

Czytaj dalej

Czas wrócić do biegania

Całe lato biegać mi się nie chciało, ale myślałem o nim. Niby wiedziałem, że nie biegam, ale nie potrafiłem sam sobie powiedzieć, że nie będę już nigdy biegał. Najbliższą okolice lustrowałem z myślą jak by się tu biegało. Nie nastawiałem się na

Czytaj dalej
REKLAMA

Wielki Bieg Majowy i inne rozterki

Od początku roku bieganie się nie układało. A to przerwa związana z bólem w kolanie (na szczęście minął), a to z powodów osobistych przestałem biegać regularnie. Z tygodnia na tydzień biegałem coraz mniej. Okazją do mobilizacji były dopiero dwa biegi: Wielki Bieg Majowy organizowany

Czytaj dalej

Idę biegać! … czyli absolutne początki

Podobno przeprowadzka to początek nowego życia. Nowe miejsce, nowa sytuacja i wszystko takie trochę inne. Można z pewnymi rzeczami skończyć, można pewne rozpocząć. Mi przeprowadzka pomogła o tyle że wraz z nowym życiem pojawiło się bieganie. Zmieniające się małe, z pozoru nieistotne rzeczy,

Czytaj dalej