Zboczenie zawodowe…

Niedzielne wybieganie. W planach jakieś 20 kilometrów biegu po zaśnieżonym lesie. Wczoraj było czarno, dziś jest biało, bo w nocy spadł śnieg. Warunki takie, w jakich już biegałem wielokrotnie. Warunki takie, że można biegać po czyichś śladach… Nigdy nie mam zamiaru nikogo

Czytaj dalej
REKLAMA

Moje najlepsze momenty 2014 roku

Na koniec roku nie wypada życzyć aby następny był lepszy. Wypada życzyć aby następny był jeszcze lepszy od tego który właśnie się kończy. Bo dla mnie choć przebiegłem w tym roku mało kilometrów to ten rok był dla mnie dobry. Oto co się w nim

Czytaj dalej
REKLAMA

Kontuzja, czyli deja-vu ITBS

No i kij bombki strzelił a w zasadzie kolano. W Kampinosie na ósmym kilometrze drżałem o swoją niemal zwichniętą stopę a tu się okazało, że wrócił stary problem czyli zespól pasma biodrowo-piszczelowego zwany ITBS. I mam totalne deja-vu.

Czytaj dalej