Kontuzja, czyli deja-vu ITBS

No i kij bombki strzelił a w zasadzie kolano. W Kampinosie na ósmym kilometrze drżałem o swoją niemal zwichniętą stopę a tu się okazało, że wrócił stary problem czyli zespól pasma biodrowo-piszczelowego zwany ITBS. I mam totalne deja-vu.

Czytaj dalej
REKLAMA

Pomysł na wybieganie: Budy Zosine

Dawno nie było na blogu nic z serii „Pomysł na wybieganie”. Dziś nadrabiam, bo dziś pomysł był. Dziś celem wybiegania był cmentarz wojenny żołnierzy „Grupy Kampinos” we wsi Budy Zosine. Nieco okrężną droga wyszło mi idealnie 11 km w jedną stronę. A

Czytaj dalej

Tata biega ma swój blog!

No i nadeszła wiekopomna chwila. Tata biega coraz więcej, coraz dalej, coraz szybciej i ma coraz bardziej ambitne plany. Ma też chęć mieć swój kawałek internetu, gdzie będzie mógł się dzielić swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. W ten właśnie sposób zapraszam na nowy

Czytaj dalej

Biegowa złośliwość budzika…

To można podciągnąć pod prawa Murphyego, czyli „jak opuścisz jeden jedyny raz trening to później cały dzień będziesz widział innych biegaczy”. Ja to w ostatnich tygodniach przerobiłem kilkukrotnie. A wszystko zaczęło się, jak to zwykle rano bywa, od budzika.

Czytaj dalej
REKLAMA

Urodziny, czyli pierwszy dzień w M30

Fajnie było ganiać się z dwudziestolatkami. Czasami nawet udawało się ich przeganiać. Raz mało brakowało, a bym nawet wśród dwudziestolatków stanął na podium, a z zawodów wrócił z pucharem. To dziś przechodzi to do historii. Dzis zegnam sie z M20 i od

Czytaj dalej

Zapraszam do Sklepu Biegacza!

Nigdy na blogu nie pisałem o pracy. Nie było po prostu potrzeby o tym pisać. Praca była fajna, sympatyczna i z ciekawymi ludźmi, ale nie dotyczyła biegania. Od stycznia to się zmieniło. Od stycznia bowiem, pracuję jako Doradca Klienta w Sklepie Biegacza na

Czytaj dalej