Gdzie biegać w Poznaniu? Po pierwsze – na Malcie!

O wyjeździe do Poznania dowiadujesz się na 24 godziny przed. Tego gdzie będziesz nocował dowiadujesz się wieczorem dopiero na miejscu. A to gdzie będziesz biegał wymyślasz sobie rano. A gdzie mogę pobiegać w Poznaniu? Odpowiedź miałem jedną – Malta.

REKLAMA

Kandydaci…

Gdzie biegać w Poznaniu? Pewnie poznaniacy mogliby wymieniać w nieskończoność. Ja na bazie moich poznańskich znajomych znam kilka miejsc. Po pierwsze – jezioro Maltańskie. Po drugie – jezioro Rusałka. Po trzecie – cytadela. Po czwarte – wzdłuż Warty chyba też byłoby nie najgorzej… Więcej z perspektywy Warszawy nie znam. A nie… Jest jeszcze lasek Marceliński o którym dowiedziałem się od Bartka.

Propozycje propozycjami a ja co?! A ja i tak pobiegłem na chyba najbardziej znane miejsce dla biegaczy, czyli nad Maltę. A że nie znałem drogi to poznałem kawałek Poznania.

Jezioro Maltańskie

Dobiec na Maltę

Ruszałem spod nowego Sklepu Biegacza w CA Polonez w Alei Niepodległości. Patrząc na mapę z potencjalnych biegowych miejsc najbliżej miałem cytadelę, ale to jednak Malta jest najbardziej rozpoznawalna biegowo. Wiec pobiegłem. Za pierwszym razem wiedziałem, że Malta jest „gdzieś tam” i potrafiłem pokazać kierunek.

Pierwszego dnia startowałem o bym może trochę nieludzkiej godzinie 5:44. Biegłem na czuja. Wiedziałem, że mam przebiec w poprzek przez starówkę to biegłem. Wpadłem w jakaś ulicę i improwizowałem. Tu w prawo, tu w lewo. Jeszcze przed godziną szóstą wylądowałem pod poznańskimi koziołkami. Tyle, że spod koziołków jeszcze mniej wiedziałem w którą stronę jest Malta. W końcu dotarłem tam po ponad 6 kilometrach biegu. Najkrótsza trasa to nie była. Ale wschód słońca nad Maltą zobaczyłem.

Jezioro Maltańskie - wschód słońca

Drugiego dnia bylem mądrzejszy. Zamiast pchać się w bezsensowne bieganie po starówce pobiegłem najprostszą możliwą drogą czyli dużymi ulicami Małe Garbary-Estkowskiego-Wyszyńskiego. Nad jeziorem bylem po niecałych 2,6 kilometra. Dzięki temu miałem czas aby w spokoju sobie całą pętlę wokół jeziora obiec.

A sam nie bylem bo co chwile mijali mnie inni biegacze. I to zarówno jak bylem nad Maltą o 6 jak i o 7 rano. Po południowej stronie (od abp. Baraniaka) poza biegaczami było też trochę rowerzystów i rolkarzy. Nie tylko biegaczami Malta stoi.

Nad Maltą w sobotni poranek stała też już meta 8. Poznań Półmaratonu. Fajny widok tym bardziej, że dawno temu właśnie tutaj finiszowałem po swoją maratońską życiówkę. Meta była dokładnie w tym samym miejscu.

Meta 8 Poznań Półmaraton

Jak się biega na Malcie?

Bezstresowo! Bezstresowo bo czasami naprawdę można się wyłączyć i myśleć o zielonych migdałach. Z samego rana o 6 czy 7 rano nie ma tu nikogo nieproszonego. Biegacze biegają, rowerzyści jeżdżą, rolkarze jeżdżą na rolkach… Generalnie dla każdego coś miłego. Asfalt też jest równy i prosty.

Jezioro Maltańskie - trasa biegowa 1

Calikiem płasko natomiast nie jest bo w rejonie ujścia rzeki Cybiny jest podbieg na mostek ale poza tym to 99% trasy jest płaska.

Bezstresowo, bo dla przybysza z zewnątrz bo pętla wokół jeziora jest prosta jak budowa cepa. Biegniesz wzdłuż jeziora. Na jego końcu wzdłuż jeziora zakręcasz i znowu biegniesz wzdłuż jeziora. I tak w kolko. Nie da rady się zgubić. Nie da się nie wiedzieć w którym miejscu pętli jesteś. Jak nie znasz żadnej trasy w Poznaniu to Malta będzie bardzo dobra.

Pętla wokół jeziora ma jakieś 5 km, wystarczająco dużo by nie oszaleć od biegania w kółko. I wystarczająco mało by każdy mógł tu biegać. Chcesz przebiec piątkę. Spoko! Chcesz robić długie wybieganie. Machnij się z cztery pięć razy dookoła i gotowe!

I tu się pojawia minus. Jak ktoś by chciał cokolwiek urozmaicić to jest problem. Bieganie na Malcie to tak na prawdę jedna wielka pętla. Za każdym razem taka sama i o tej samej długości. Wpadając do Poznania na dwa dni nie ma szans by mi się znudziła ale biegać tak dzień dzień dookoła po tej samej pętli…

Jezioro Maltańskie - trasa biegowa 2

Z perspektywy biegacza wpadającego do Poznania na chwile to Malta jest spoko. Nie trzeba się wysilać z planowaniem trasy, nie da się zgubić, z samego rana jest spokój i cisza, a jedna pętla ma 5 kilometrów. No i jak wrócę do Poznania to znam już drogę na Maltę.

REKLAMA

9 komentarzy do “Gdzie biegać w Poznaniu? Po pierwsze – na Malcie!

  • 14.04.2015 o 18:57
    Permalink

    Fajnych miejsc do biegania w Poznaniu z pewnością nie brakuje 🙂 Moim osobistym faworytem jest Rusałka. Można tam znaleźć całe multum leśnych dróg i ścieżek pozwalających na układanie sobie zróżnicowanych tras. A jeśli ktoś potrzebuje zrobić większy kilometraż, to zawsze można pobiec dalej, w kierunku Jeziora Strzeszyńskiego.

    Co do Malty, to oczywiście jest ona lokalną mekką biegania i innych sportów. Wybetonowana trasa to jednak nie wszystko – można skręcić „w las” (okolice Cybiny, stawów i Nowego Zoo) i cieszyć się trasami krosowymi 🙂

    Odpowiedz
    • 15.04.2015 o 07:47
      Permalink

      Jak będę miał kolejną okazję robić treningi w Poznaniu to postaram się sprawdzić inne opcje jak właśnie Rusałka 🙂

      Odpowiedz
  • 15.07.2015 o 09:54
    Permalink

    Malta jest super miejscem do biegania. Słyszałem też fajne opinie o Rusałce. W Poznaniu i pod samym miastem nie brakuje naprawdę fajnych miejsc do biegania.

    Odpowiedz
  • 20.08.2015 o 19:25
    Permalink

    Ja Ci z kolei polecam północ Poznania, czyli Morasko – dużo lasów, rezerwat meteorytów, o poligon można też zahaczyć, no i fajny podbieg pod samą Moraską Górę 🙂

    Odpowiedz
    • 20.08.2015 o 20:29
      Permalink

      To już byłaby grubsza akcja, bo to dalej od centrum Poznania. Więcej czasu bym potrzebował. Ale nie mówię nie 🙂

      Odpowiedz
      • 25.09.2015 o 15:11
        Permalink

        Wcale nie dalej, bo spod sklepu na Piątkowskiej do UAM na Morasku miałbyś 5km – https://goo.gl/mRGoxO Później droga wolna 🙂

  • 18.05.2016 o 22:25
    Permalink

    Uprawiam aktywny tryb życia regularnie biegam, chodzę do Galerii Malta na squasha, a w wolnym czasie jeszcze na jogę. Gdzie biegam? Przeważnie na terenach Malty – moim zdaniem są najbardziej atrakcyjne.

    Odpowiedz
  • 11.10.2016 o 11:11
    Permalink

    A jak wygląda bieganie po zmierzchu na Malcie. Czy trasa jest oświetlona, czy jest to okolica raczej bezpieczna? Czy są jakieś lepsze miejsca na wieczorne bieganie?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *