Hoka One One Clifton Edge – bieganie „na krawędzi”

Jeśli ktoś myślał że TenNine z absurdalnie rozbudowaną podeszwą pod piętą to wynalazek i „wybryk natury” to czekajcie. Hoka ma tego więcej! A więcej oznacza, że z charakterystycznie rozjechaną na boki podeszwą pojawił się jeden z najbardziej popularnych wśród biegaczy i jeden z najbardziej znanych modeli Hoki czyli Clifton. W tym przypadku Clifton Edge.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – duża
5/7
 
 
▪ stabilizacja – bardzo duża
6/7
 
 
▪ waga rozmiaru 12US – 288 g
288 g
 
 
▪ spadek pięta-palce – 5 mm
5 mm
 
 
▪ cena katalogowa – 649 zł
649 zł
 
 
 

Przeznaczenie

Clifton Edge to but treningowy do biegania po twardych nawierzchniach. Nie tylko asfaltowych i chodnikowych, ale też ziemnych i szutrowych. Bardzo dobrze amortyzowany (choć mniej od Cliftona, ale o tym za chwilę) i przez swoją konstrukcję nieziemsko stabilny. Przeznaczony dla biegaczy o masie powyżej 80 kilogramów oraz… lubiących nowości.

I tak jak bardzo lubię Hokę, tak nie wiem czy bym się z nim polubił. Czarna wersja kolorystyczna mojego oka nie cieszy. Rozsądek podpowiada, mi bardziej klasyczne konstrukcje. Ale z drugiej strony… Ciekawość podpowiada, że nie miałbym nic przeciwko aby przetestować go na żywo.

Hoka One One Clifton Edge

Hoka – co jest co?

Pod kątem przeznaczenia i ilości amortyzacji to dokładnie ten sam segment butów co „standardowy” Clifton. A więc treningowy neutralny i z bardzo dobrą amortyzacją. Niemniej jednak jeśli miałbym go do czegokolwiek porównywać to tylko do TenNine. Buty z tak rozbudowaną piętą są tak inne od wszystkiego co wcześniej miałem na nogach że na razie nie ośmielę się ich z niczym innym ich zestawiać.

asfaltowe
neutralne
asfaltowe
stabilizujące
terenowe
największa amortyzacjaBondi
Elevon
GaviotaMafate
bardzo duża amortyzacjaClifton
Clifton Edge
ArahiChallenger
Speedgoat
duża amortyzacjaRincon
Cavu
 Torrent

Właśnie, co z tym tyłem?!

Nie jest on zaskoczeniem bo już jeden but z „czymś takim” widziałem. Mowa o terenowym TenNine – to pierwszy but gdzie podeszwa wylewa się na boki pod piętą. W teorii ma to ułatwiać zbieganie zapewniając większy kontakt z podłożem. Nie wiem, nie miałem okazji próbować.

Hoka One One Clifton Edge - amortyzacja

W Cliftonie Edge jest dokładnie tak samo. Krawędź podeszwy pod piętą została rozszerzona na boki i w tył co tworzy bardzo charakterystyczną rozlaną podstawę pod piętą. Nie przypomina to niczego wcześniej a Hoka pisząc o niespotykanej geometrii ma rację.

W TenNine wręcz była kartka/ostrzeżenie od producenta aby nie chodzić w tych butach po schodach oraz nie prowadzić samochodu. W Cliftonie Edge tylna cześć podeszwy jest rozbudowana zauważanie mniej niż w TenNine. Mniej wystaje do tyłu i na boki. Ale podczas schodzenia po schodach jest podobnie. Również nie da się nie zaczepić tyłem buta o krawędź stopnia.

Hoka One One Clifton Edge - szerokość

Co innego w biegu. Nie mam go okazji testować, ale w pierwszej chwili biega się w nim bardzo poprawnie jak na tak oryginalną geometrię podeszwy. Z przodu jest miękko i stabilnie, czego można było się spodziewać. Z tyłu także. Czuć, że pięta siedzi nisko i stabilnie. Rozbudowana podeszwa pod piętą nie przeszkadza mi w bieganiu i stawianiu kroków na płaskiej nawierzchni. Szczerze, zabrałbym go na zewnątrz.

Ale też, nie jest to but dla każdego. Ci którzy mają tendencję do stawiania stóp bardzo blisko siebie i podczas biegania wręcz zaczepiania krawędzią jednego buta o drugi mogą mieć problem. W Edgach z racji szerokiej krawędzi może być to jeszcze bardziej bolesne. A właściwie tak bolesne, że nie będziesz w stanie w nich biegać. Bo skoro zahaczasz podeszwą o kostki w butach o normalnej szerokości to co dopiero w Edgach?!

Hoka One One Clifton Edge - tył

Inny przypadek to osoby bardzo mocno akcentujące lądowanie na pięcie. W Edgach nie za bardzo da się lądować na końcowym kancie pięty. But przez swoją geometrię to uniemożliwia i od razu ciągnie stopę w kierunku lądowania na całej stopie. Osobom o bardzo mocnej tendencji do lądowania na pięcie może tak bardzo zmieniać ruch stopy, że nie skończy się to najlepiej.

Właśnie, a co z amortyzacją?! To ten sam poziom co Clifton?!

Według materiałów producenta jest „balanced” co w przypadku Hoki oznacza bardzo dobrą amortyzację – taką dla biegacza powyżej 80 kilogramów, ale jeszcze nie dla biegacza 100 kilogramowego. Dokładnie tak samo opisany jest klasyczny Clifton. Dokładnie taką samą ma również wysokość podeszwy. A więc jest to 29 mm pianki pod piętą i 24 mm pianki pod przednią częścią stopy. Daje to taki sam 5 mm drop. Tutaj nic się nie zmieniło.

W podeszwie zastosowano inną, lżejszą odmianę pianki niż w dotychczasowych edycjach Cliftonów czy Bondi. Tak mówi producent. Nie da się też nie zauważyć, że pianka a zarazem podeszwa w Edgach jest zdecydowanie twardsza niż ta zastosowana w standardowym Cliftonie. Tą różnicę czuć zarówno w części tylnej jak i przedniej. Dokładając do tego szeroką, stabilną podeszwę pod piętą dostajemy zupełnie innego buta niż Clifton.

Hoka One One Clifton Edge - wkładka

Zmiana geometrii podeszwy i zmiana pianki sprawiła, że to dwa zupełnie inne buty.

Właśnie, gdzie w nim biegać?!

Clifton Edge to but w miasto i na twarde miejskie nawierzchnie, choć jak to niemal zawsze z butami tej klasy bywa nie boi się też lekkiego terenu. Bieżnik jakim dysponują da sobie radę poza miastem, a w podmiejskich lasach będzie miał się czym złapać powierzchni.

Hoka One One Clifton Edge - bieżnik

Pod kątem takiej uniwersalności wygląda nawet lepiej od klasycznego Cliftona. Przerwy pomiędzy blokami bieżnika są większe i głębsze. Gdyby ktoś wpadł na pomysł biegania w nich po błocie zapchałby je momentalnie, ale na podmiejskie lasy powinien wystarczyć. Na miasto na pewno wystarczy.

Hoka One One Clifton Edge - bieżnik przód

Właśnie, a co z cholewką i wagą?!

Cholewka nowego Cliftona Edge jest podobna do cholewki Cliftona 7. To dosyć klasyczna dwuwarstwowa siatka. Wykończona bezszwowo. W newralgicznych miejscach (jak np. na czubku buta) mająca bardzo podobne wzmocnienia. Podobny jest też języczek na zapiętku. Nie pełni on żadnej „specjalnej” roli. Po prostu jest i fajnie wygląda.

Hoka One One Clifton Edge - cholewka

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że z tyłu Clifton Edge jest bardzo płytkim butem. Poza języczkiem z tyłu, wcięcie na kostkę jest mocno zarysowane, a cholewka w tym miejscu jest zdecydowanie niższa niż podeszwa. To trochę złudne wrażenie.

W rzeczywistości wcale nie jest aż tak płytki. Po pierwsze, po założeniu buta pięta „wpada” w podeszwę przez co pięta jest położona niżej niż wydaje się z zewnątrz. Po drugie, zapiętek jest na tyle usztywniony, że dobrze trzyma piętę. Wreszcie, wewnątrz mamy coś jakby poduszki chwytające pietę i trzymające ją w bucie. Gdybym nie analizował kształtu buta, a po prostu założyłbym go na stopę to nie zwróciłbym uwagi na to że „zapiętek wydaje się niski”. Jest niższy niż w klasycznym Cliftonie, ale bez przesady…

Hoka One One Clifton Edge - zapiętek

Dopasowanie w pozostałej części również jest dosyć standardowe. Jeśli już miałbym zwracać uwagę na szczegóły to byłoby takie, że Clifton Edge jest nieco bardziej dopasowany w śródstopiu od Cliftona, za to w części przedniej wydaje się, że ma troszkę więcej miejsca. Ale to detale. Każdy może odczuwać je nieco inaczej.

Clifton niezależnie o którym mówimy waży właściwie tyle samo. Poprzednik Clifton 6 w rozmiarze 12US ważył 292 gramy. Aktualny Clifton 7 kategorii wagowej nie zmienił i waży 288 gramów. Clifton Edge w rozmiarze 12US waży… 288 gramów. Uwzględniając błąd pomiarowy, wszystkie Cliftony ważą tyle samo…

Hoka One One Clifton Edge - przód

Mało!! Porównując masę Cliftona (także Edga) z innymi butami treningowymi o dużej amortyzacji jest to zdecydowanie waga lekka. Podobną masę (poniżej 300 gramów) mają w mojej szafie buty treningowo-startowe. A tu masz! Bardzo miękkie Cliftony i trochę mniej miękkie Cliftony Edge ważą tyle co dużo „szybsze” buty! To jest zdecydowanie na plus!

Plusy

  • duża amortyzacja,
  • bardzo dobra stabilność,
  • uniwersalny bieżnik, zarówno w miasto jak i lekki teren,
  • bardzo niska waga jak na but o takiej amortyzacji (288 gram w 12 US).

Minusy

  • zapiętek nieco niższy niż w Cliftonie,
  • rozbudowany tył podeszwy może przeszkadzać niektórym biegaczom.
REKLAMA

2 thoughts on “Hoka One One Clifton Edge – bieganie „na krawędzi”

  • 11.09.2020 o 11:39
    Permalink

    Miałem okazję wytestować. Mi osobiście nie podeszły, ale brat się nie rozstaje 🙂
    Cóż, kwestia gustu 🙂

    Odpowiedz
    • 12.09.2020 o 09:10
      Permalink

      „Zwykły” Clifton jest na tyle inny od większości butów, że jednym „siada na stopie” idealnie a inni go nienawidzą. A co dopiero Edge 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *