Ich ulubione buty – Eliza Skornia

Butów biegowych jest cała masa – jestem zwolenniczką testowania jak największej ilości, przymierzania ich i odczuwania na stopach. O wielu modelach pisałam również na blogu ,,Parka Biega-Running Couple” i już tam zauważyłam, że pomimo, iż jestem dosyć wymagająca co do butów biegowych (przez wrażliwe stópki ) to większość naprawdę się spisywała i mam dylemat, które mi najlepiej pasują.

REKLAMA

W butach do biegania zwracam uwagę na to, by buty były dopasowane nie tylko do budowy stopy, ale również do mojej techniki biegowej, czyli biegania z przodostopia. Dlatego biegam w wielu parach i wertuje między nimi, w szczególności jak chodzi o treningi. To daje mi odzwierciedlenie, które najlepiej mi się spisują na nogach i w których mogę coś wybiegać na zawodach. Są modele butów w których po prostu super mi się biega i wracam do nich jak tylko widzę, że poprzednie mi się już ,,ubiły”.

Eliza Skornia

Tak naprawdę każdy z butów które zaraz wymienię ma coś w sobie co powoduje, że nie ma za bardzo im co zarzucić.

Nike Zoom Pegasus

Nike Air Zoom Pegasus towarzyszyły mi od 34 numeru i przebiegłam w nich mój pierwszy maraton. Jakoś złożyło się tak, że pasowała mi ich umiarkowana amortyzacja i lekkość co przyczyniło się do tego, że pomimo zmian w konstrukcji buta, przebiegłam w kolejnym modelu drugi maraton. I wiecie co? Pegasus jak nazwa wskazuje dodał mi skrzydełek i pofrunęłam wtedy na życiówkę mimo, że miałam drobne problemy na trasie.

But przyciągnął mnie też inną technologią – czyli poduszką gazową, która fajnie amortyzuje śródstopie i daje uczucie wsparcia. Jedynie trzeba przyzwyczaić się w modelach 35 i 36 do zapiętka, który daje wrażenie u niektórych tak jak z resztą u mnie, że pięta nam lekko tańcuje w górę i ciut w dół – ale to przy tej technice o której wspominałam nie przeszkadza (o ile but dobrze trzyma w części grzbietowej stopy). Pegasusy oceniam bardzo dobrze i nie miałam z nimi szczególnego problemu.

Eliza Skornia - Nike Zoom Pegasus

Jest to dosyć uniwersalny model, który ma bardziej agresywny bieżnik i pomimo, że to typowa asfaltówka, to towarzyszył mi także na wielu startach podczas City Trail w Bydgoszczy, gdzie były różne warunki pogodowe i jak widać jest to przykład, że jak mamy stabilny krok biegowy i dosyć pewny, to można w nim pobiegać także w trailu.

Brooks Richochet

Kolejnym moim zdaniem wartym modelem jest Brooks Richochet. Co mnie w nim zatrzymało i sprawiło, że mam ochotę wziąć kolejny model?

To fakt, że ma nietypową technologię DNA AMP oraz BioMoGo, czyli coś co wyróżnia ich spośród innych, a dodatkowo powoduje, że faktycznie mam wrażenie jakby but pracował razem ze mną. Technologia DNA bowiem to coś co nie tylko powoduje, że mamy większy zwrot energii, ale również dostosowuje się do naszego tempa biegowego. Biegałam w nich kilka startów i wiele treningów i przy szybkich jednostkach było czuć jak buty mnie wspierają, pianka lekko twardniała pod wpływem prędkości a ja mogłam skupić się na przyspieszeniu.

Przy dłuższych wybieganiach odczuwałam więcej miękkości, bo tempo też było ciut wolniejsze. Buty również są dosyć uniwersalne i śmiało biegałam w nich po lesie, bo bieżnik jest dosyć agresywny. Oczywiście uważając na cholewkę, bo buty asfaltowe są inaczej skonstruowane i mają delikatniejszą konstrukcję.

Eliza Skornia - Brooks Ricochet

Dodatkowo wyróżniają się one oryginalnym wyglądem, kształtem w którym stopa dobrze się układa oraz dosyć stabilną piętą. Buty polecę każdemu kto chce spróbować czegoś szybszego niż Levitate (również z marki Brooks), bądź potrzebuje czegoś nowego co jest podobne do Pegasusa chociaż pod względem amortyzacyjnym.

A może… Saucony? Asics?

Biegam również w innych butach np. Saucony Ride, Asics DynaFlyte itp., lecz zanim bym dokończyła artykuł to wszyscy by usnęli. Dlatego myślę, że pozostanę przy tych dwóch modelach, bo one towarzyszyły mi zdecydowanie na większości biegów. I radzę każdemu, by spróbować zmieniać buty, pomimo, że jesteśmy przywiązani do konkretnych marek i modeli. Stopy odczują coś nowego a być może będzie się równie dobrze biegało, a kto wie czy nie lepiej.

Eliza Skornia - Nike Air Zoom Pegasus

Słuchajmy siebie przede wszystkim, bo każdemu co innego może pasować. Jako Ekspertka Biegowa, Biegaczka oraz trenerka ekipy SBRT Running Team Bydgoszcz wiem, że buty to podstawa, bo wiele kontuzji biegowych zaczyna się właśnie od stopy.


Eliza SkorniaEliza Skornia
Biegaczka, Ekspertka Biegowa oraz trenerka ekipy SBRT Running Team Bydgoszcz.
Elizę i Rafała możecie też spotkać na ich profilu Parka Biega – running couple oraz blogu Parka Biega.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *