II Warsztaty Biegowe na Powiślu – Bieganie a Praca

W styczniu odbyły się po raz pierwszy – Warsztaty Biegowe na Powiślu gdzie specjaliści z różnych dziedzin dzielili się z Wami swoją biegową wiedzą. Od razu wiele z was pytało się o kolejną edycję. Takowa właśnie się odbyła. Znowu trwała dwa dni i znowu składało się na nią sześć wystąpień.

REKLAMA

Zaczęliśmy w czwartek. Dla mnie o tyle niefortunnie, że przyjechałem na warsztaty ze świeżym gipsem na prawej nodze. Sytuacja to mało komfortowa bo gips dosyć mocno utrudniał mi jakąkolwiek pracę, mobilność, ale przynajmniej mogłem bardzo szczegółowo wysłuchać wszystkich prelegentów.

Tematem przewodnim było „Bieganie a Praca” czyli jak łączyć bieganie z pracą. Jak praca ma wpływ na bieganie? Jak bieganie ma wpływ na pracę i to zarówno pod kątem organizacji czasu, odżywiania, fizjologii i motywacji.

Zaczął Piotr Korniłow, który wystąpił na warsztatach mocno awaryjnie. Piotr zrobił nam szybką prezentację najnowszych produktów Garmina. Było mocno technicznie i osobiście czułem się na tej części jak na jednym ze szkoleń produktowych.

Jako drugi na scenę wyszedł Michał Wichowski – najsympatyczniejszy sprzedawca odżywek w Polsce. Na codzień przedstawiciel marek Agisko i Powergym. Mówił o tym co dają odżywki, jak ich używać i obalał mity związane z odżywkami. Miło też że nie zarzucał nas technikaliami, mądrymi nazwami, które tylko zapychają mózg a mówił prostym językiem. Michała zawsze dobrze się słucha.

Warsztaty Powisle - Michał Wichowski

Zakończył Piotr Bętkowski – zawodowo pracownik firmy adidas, a biegowo ultramaratończyk i zwycięzca Chudego Wawrzyńca 2015. Piotrek zwany „Benkiem” to generalnie mocno zajęty człowiek. Dobrze, że nie ograniczył się do omówienia tego jak łączy pracę w korporacji z bieganiem i wygrywaniem ultra. Benek potraktował to bardzo analitycznie i rozpisał to wszystko na godziny, minuty i sekundy. Poza tym tam gdzie trzeba było mówić poważnie to mówił. Tam gdzie miało być śmiesznie to było.

Drugi dzień

Drugi dzień rozpoczęła Ola Mądzik – trzecia Polka, która ukończyła World Marathon Majors. To od tego cyklu wzięła się też nazwa jej bloga „Pora na Majora”. Ola opowiadała o kolejnych maratonach. O tym co jest fajnego w Tokio a co w Nowym Jorku. Zapomniała tylko o Londynie, ale jak sama mówi „nic z tego maratonu nie pamięta”. Ja natomiast pamiętam, że to jedne z bardziej motywujących wystąpień na tej edycji warsztatów. Poza tym było też trochę cyfr, tym razem wyrażonych w złotówkach. To dla tych, którzy chcieliby powtórzyć Oli wyczyn.

Drugi był Piotr Piaskowski – tak ten sam, który był na poprzednich warsztatach. Tym razem nie przybył jednak ze Stefanem. Stefan za to pojawił się w prezentacji. Poza tym było dużo o kręgosłupie, o kompensacjach i o tym, że czytając ten tekst siedzisz w nieprawidłowej pozycji. Tak, o Tobie mowa.

Na koniec Marcin Rosłoń – największy rutyniarz w wystąpieniach publicznych. Dawno temu biegał po stadionie przy Łazienkowskiej w barwach Legii, teraz komentuje mecze w Eurosporcie, wydaje magazyn ULTRA i jeszcze biega. W kategoriach zarobionych ludzi może konkurować z Benkiem. Jako jedyny wystąpił na scenie „unplugged” – bez laptopa, bez prezentacji, wszystko z głowy i elastycznie dopasowując się do pytań z sali.

I to tak w skrócie. Tym razem nie chodziłem między ludźmi z kamerą. Nie pytałem co się komu podobało. Jeśli ja miałbym wybrać, które wystąpienia przypadły mi najbardziej do gustu to Piotrek Bętkowski, Ola Mądzik i tradycyjnie już Piotr Piaskowski.

REKLAMA

3 myśli na temat “II Warsztaty Biegowe na Powiślu – Bieganie a Praca

  • 12.04.2016 o 11:18
    Permalink

    Panie Pawle a tak z zupelnie innej beczki – jakimi cechami powinny odznaczac sie buty do slow joggingu? Czytalam ze najlepiej gdyby byly z mala amortyzacja, lekkie i „naturalne” – czy to prawda i co w wypadku osoby ciezkiej z tendencja do nadpronacji?

    Odpowiedz
  • 12.04.2016 o 11:19
    Permalink

    ogromnie Ci dziękuję! To mega komplement znaleźć się na liście wśród Piotrków 🙂
    Zdrowia Ci życzę i do zobaczenia!

    Odpowiedz
    • 12.04.2016 o 18:19
      Permalink

      Nie ma za co bo naprawdę miło się Ciebie słuchało 🙂

      A za życzenia powrotu do zdrowia dziękuję. Każde się przydadzą 😀

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *