Na narty bez nart, czyli witam na Masie Krytycznej

W pierwszy dzień lutego spotkaliśmy się przy wjeździe do lasu. Na miejscu oprócz całkiem sporej grupy kibiców stawiło się 8 biegaczy narciarskich. Jeden biegacz natomiast przybiegł na start bez nart. Tym biegaczem byłem ja.

REKLAMA

Biegówkowa Masa Krytyczna to zorganizowana akcja. Centralnie zorganizowało ją Towarzystwo Narciarskie „Biegówki” i polega ona na spotkaniach na nartach biegowych na terenie całego kraju w jeden i ten sam dzień. Gdzieś słyszałem też, że wszystkie biegi miały ruszyć o tej samej godzinie, ale patrząc na listę rozegranych biegów widzę pełen rozstrzał godzinowy.

Natomiast lokalnie w Żyrardowie zorganizowania Biegówkowej Masy Krytycznej podjęło się nasze stowarzyszenie – Żyrafa Żyrardów.

Biegówkowa Masa Krytyczna - Żyrafa Żyrardów

W ten sposób impreza zaplanowana została w 32 miejscach a odbyła się w 30. W dwóch przypadkach warunki pogodowe nie pozwoliły biegać na nartach.

Nasza Masa Krytyczna wyruszała z okolic wejścia do lasu przy skrzyżowaniu ulic Wypoczynkowej i Radziwiłłowskiej. Na starcie stanęło 8 biegaczy. Naszym najmłodszym uczestnikiem był Dawid, który na oko miał około 12 lat. Najstarsi byli natomiast dwaj panowie reprezentujący rocznik 1960.

Wstępem do biegu była rozgrzewka. Poprowadził ją Jacek – prezes stowarzyszenia, który zaprezentował kilka podstawowych ćwiczeń. Nikt się specjalnie nie ociągał a przy okazji była okazja do śmiechu, bo niektóre ćwiczenia robione z zapiętymi nartami i kijami wręcz prowokują do zabawnych sytuacji.

Tak więc po krótkiej rozgrzewce w trasę ruszyło 8 narciarzy i ja, który przybiegłem na start po małym leśnym rekonesansie. Ja nie biegałem na nartach. Ustawiłem się, co prawda na zbiórce, wziąłem udział w rozgrzewce, ale zamiast nart miałem na nogach goretexowe i trailowe Merrelle. W sam raz żeby na azymut biegać za, obok i przed peletonem Masy Krytycznej. Swoją drogą było to bardzo fajny i nawet całkiem długawy (z rekonesansem wyszło mi ponad 12 km) kawał biegania.

Biegówkowa Masa Krytyczna - wyskok

Ale takie bieganie miało swój większy sens. Przede wszystkim robiłem zdjęcia a także na pewnym etapie prowadziłem peleton w kolejne ścieżki tak abyśmy wyjechali tam gdzie trzeba.

Trasa biegu poprowadzona została po żyrardowskim lesie przed obwodnicą. Biegliśmy niejako wzdłuż granic miasta kierując się w stronę Działek. W najdalszym punkcie trasy otarliśmy się o obwodnicę i zabudowania Działek.

Tempo raczej rekreacyjne. Zresztą, co większe skrzyżowania stawaliśmy na chwilę i czekaliśmy aż peleton zbije się z powrotem w jedną całość. Każdy po prostu szusował swoim rytmem.

Tak szybko minęło niemal 1,5 godziny. Bieg zaplanowaliśmy właśnie na 1,5 godziny, ale nie myślałem, że trafimy aż tak idealnie. A tu niespodzianka! Z lasu wybiegliśmy o 16:30, czyli trafiliśmy dokładnie w punkt.

Biegówkowa Masa Krytyczna - na trasie

Na sam koniec każdy mógł poczęstować się gorącą i dodatkowo rozgrzewającą, bo imbirową herbatą. Chyba nikt nie odmówił.

Inną miłą czynnością było wpisanie się na listę obecności. Organizatorzy spośród wszystkich uczestników Mas Krytycznych w kraju wylosują zestawy upominków od sponsorów. Do wylosowania są rękawiczki, czapki, buty a także główna nagroda w postaci zestawu startowego firmy Rossignol, czyli nart, wiązań, butów i kijów.

I tym jakże miłym akcentem Biegówkowa Masa Krytyczna w Żyrardowie została zakończona. Kiedy kolejna, nie wiadomo. Niemniej jednak widać, że są chętni do biegania na nartach w Żyrardowie. A to cieszy.

Do zobaczenia!

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *