Podsumowanie 2016 – nie ma tego złego…

Szczerze, był to trudny rok, a myślami jestem już przy kolejnym. Pod kątem biegowym działo się w nim niewiele bo najpierw leczyłem kontuzję, a potem przez kilka miesięcy nie chciało mi się biegać. Sporo się działo pod kątem rowerowym.

REKLAMA

Skręcona kostka – nie ma tego złego…

Nie da się jakkolwiek podsumować tego roku i nie zacząć od kontuzji z kwietnia. Wpłynęła na wszystko co się działo potem. Przez nią w tym roku biegałem mało. Przez nią też wsiadłem na rower, kręciłem tysiące kilometrów i odbyłem najlepszą rowerową eskapadę życia czyli tygodniowy wyjazd na mazury gdzie przez tydzień tylko spałem i jeździłem. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

Poruszanie się o kulach

Bieganie, czyli mało i krótko

Bieganie w tym roku zakończyło się z początkiem kwietnia i wylądowało na uboczu. Jak wsiadłem na rower było tylko do niego dodatkiem. Starty? Kilka z nich było. Większość na jesieni, we wrześniu i październiku. Najbardziej pamiętnym i największym doświadczeniem dla mnie był Spartan Race w Libercu. Bieg, którego formuła mnie nie kręci i na który sam nigdy bym się nie zapisał. Ukończyłem go gdzieś w połowie stawki i na własnej skórze poczułem co to są biegi przeszkodowe.

Pozostałe starty to raczej krótkie pięciokilometrowe biegi. Przeprosiłem się nawet z krótkimi biegami po Warszawie i pobiegłem piątkę przy Maratonie Warszawskim. Poza nimi było dużo sztafet a najlepszym efektem zakończyła się ta w Warszawie na Biegu Charytatywnym gdzie zajęliśmy 8 miejsce w generalce.

lp.dystanszawodyczas netto*tempo*
06.01210K Parking Relay8:154’07
17.098x400mPKO Bieg Charytatywny11:493’42
25.095Bieg na Piątkę24:434’57
02.10Spartan Race Sprint2:18:00
08.106II Sztafetowy Bieg w Łomiankach28:494’48

Treningowo natomiast rok 2016 był najsłabszym rokiem odkąd biegam. Łącznie nie przekroczyłem nawet 1000 km. W cały rok przebiegłem mniej niż w tydzień wakacji przejechałem rowerem na mazurach!

miesiąctreningówdystans*czas*tempo*
Styczeń14180,316:505’36
Luty10118,410:585’33
Marzec15149,914:225’45
Kwiecień213,21:155’41
Maj0
Czerwiec526,82:335’43
Lipiec972,36:545’44
Sierpień536,73:315’45
Wrzesień1079,67:135’26
Październik1088,18:415’55
Listopad9110,410:025’27
Grudzień8103,210:065’52
Razem 201697978,992:255’40

Rower, czyli Operacja Grunwald

Jak nie bieganie to rower. Jak tylko w kwietniu zdjęli mi gips i zacząłem znowu chodzić bez kul wsiadłem na rower. Bieganie wylądowało gdzieś na uboczu. Było bardziej bolesne. Czułem, że prawa kostka „nie idzie” tak jak powinna. Więc w domu ćwiczyłem a na zewnątrz jeździłem rowerem.

W maju przejechałem ponad 500 km. W czerwcu ponad 600 km. W lipcu przekroczyłem chyba najbardziej magiczną rowerową granicę i wyjeździłem ponad 1000 km. W sierpniu przejechałem 1000 km w… tydzień.

Nazwałem to „Operacja Grunwald” bo pierwszego dnia pojechałem z Żyrardowa na Grunwald (tak, ten od bitwy), tam ulokowałem się w swojej bazie gdzie nie docierał prąd, gaz, woda i internet. Wstawałem ze słońcem i całe dnie jeździłem po okolicy. Obiady jadłem w trasie a wieczorem siedziałem przy ognisku (na którym też można coś upichcić). Generalnie odcięty od codzienności na zmianę spałem i jeździkiem. W tydzień nakręciłem trochę ponad 1000 km.

Iława - jezioro

Po tej eskapadzie już jeździłem dużo mniej. Osiągnąłem swój główny rowerowy cel więc można było kręcić bez ciśnienia. Do końca roku od czasu do czasu wyskakiwałem na rower ale już bez tak dużych kilometraży.

miesiąctreningówdystans*czas*prędkość*
Styczeń0
Luty332,51:5517,0
Marzec2135,47:2022,4
Kwiecień1133,15:5422,4
Maj13585,928:1320,8
Czerwiec12632,229:3722,4
Lipiec141134,053:1421,3
Sierpień81195,060:4519,7
Wrzesień2122,55:2123,6
Październik296,63:1018,9
Listopad0
Grudzień0
Razem 2016574067,2196:2920,8

Gdyby natomiast podsumować obydwie te aktywności wychodzi, że w 2016 roku pokonałem łącznie ponad 5000 kilometrów.

miesiąctreningówdystans*czas*
Bieg97978,992:25
Rower574067,2196:29
Razem 20161545046,1288:54

* dystans podany w kilometrach, czas w formacie godzin:minut:sekund, tempo w minutach na jeden kilometr, prędkość w kilometrach na godzinę

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *