Podsumowanie 2019 – sezon na „piątkę”

Pięć razy pięć. Nie myślałem, że będzie kiedyś taki rok, że najczęstszym dystansem na którym wystartuję będzie właśnie piątka. A jednak… Niemniej jednak nie tylko pod kątem biegów na „piątkę” był to całkiem udany rok.

REKLAMA

Zawody

Pod katem zawodów sezon ten zacząłem późno, bo dopiero w maju. Na otwarcie sezonu wynik poniżej 50 minut na dychę wrażenia nie robił, ale potem ze startu na start było coraz lepiej.

W kilka miesięcy wróciłem na zadowalający mnie poziom. Dyszkę wyciągnąłem do 42:50. Piątkę (dystans, który kiedyś biegałem bardzo okazjonalnie) nawet do swojego rekordu życiowego czyli 20:34. Jak wszystko pozwoli to w 2020 wypadałoby biegać ją już poniżej 20 minut.

Cieszę się też, że po raz kolejny udało się pobiec poza granicami kraju. Tym razem w Czeskiej Republice a dokładniej w Ołomuńcu. Wróciłem stamtąd z zakładanym wynikiem i z masą miłych wspomnień. Ołomuniec, choć nie jest wielkim miastem, polecam.

Żeby nie było tak kolorowo nie zrealizowałem głównego celu jaki sobie założyłem na ten sezon czyli 1:35 w półmaratonie. Może chciałem to zrobić za szybko bo w pół roku trenowania? Może po prostu tego dnia w Krakowie nie zagrało kilka rzeczy? Może to nie był ten dzień? Teraz to już nieważne. Cel 1:35 w półmaratonie przechodzi na rok kolejny.

datadystanszawodyczas netto*tempo*
19.0510IV Festiwal Biegowy w Kazimierzu Dolnym 49:144’55
16.0621,110 Mattoni Olomouc Half Marathon 1:44:414’58
16.075City Trail on Tour 21:394’20
31.0821,1Półmaraton Praski 2019 1:38:564’41
22.0910Bieg przez Most 2019 45:444’34
29.095Bieg na Piątkę 20:344’07
13.1021,16 Cracovia Półmaraton 1:40:054’45
19.101,609The Night Mile 5:503’38
20.105City Trail Warszawa 19/20 #1 21:294’18
09.115 City Trail Warszawa 19/20 #2 21:024’12
11.1110 31. Bieg Niepodległości 42:504’17
15.125City Trail Warszawa 19/20 #3 21:244’17

Trening

To co działo się treningowo jest odzwierciedlaniem tego co widać w wynikach na zawodach. Pierwsze trzy miesiące tego roku były pod tym kątem słabe. Pod trenerskie skrzydła wróciłem na przełomie kwietnia i maja. Stąd też pierwszy start to właśnie maj. Od tego też miesiąca widać sensowną ilość treningów i kilometraż. To czego nie widać w takich „suchych” podsumowaniach to jakość jaką robiłem na treningach. Ale to już niech zostanie w moich szczegółowych treningowych rozpiskach.

miesiąctreningówdystans*czas* tempo*
Styczeń993,08:545’45
Luty872,37:015’49
Marzec11106,69:215’16
Kwiecień12144,112:475’19
Maj17167,414:375’14
Czerwiec17194,317:465’29
Lipiec21231,420:475’23
Sierpień18218,318:375’07
Wrzesień20187,316:055’09
Październik23195,316:425’08
Listopad16114,29:395’04
Grudzień19190,916:055’03
Razem 20191911915,1168:215’16

Ze statystycznego punktu widzenia warta odnotowania wydaje mi się też jedna ciekawostka. W 2019 roku moja łączna ilość przebiegniętych kilometrów przekroczyła 20 000. To całkiem okrągła liczba i tyle ile wynosi połowa obwodu ziemi. Natomiast do końca roku mój biegowy licznik zatrzymał się na 21 037,3 kilometrów.

W pierwszy dzień 2020 roku zacznie bić dalej.

* dystans podany w kilometrach, czas w formacie godzin:minut:sekund, tempo w minutach na jeden kilometr

REKLAMA

5 myśli na temat “Podsumowanie 2019 – sezon na „piątkę”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *