Podsumowanie 2020 – coraz bliżej 20 minut…

Sezon startowy w tym roku był… Zaraz, zaraz…. To był jakiś sezon?! Jakiś był! Bo choć wiosną właściwie zostaliśmy pozbawieni większości złudzeń na starty w zawodach, to jeśli ktoś chciał to w lipcu-wrześniu było małe okienko startowe. Mi podczas niego udało się wyrwać całkiem zacną nową życiówkę na piątkę. Poza tym, brak startów nie oznaczał braku biegania.

REKLAMA

Zawody

W roku storpedowanym przez COVID-19 ciężko mówić o sezonie startowym. Dwa pierwsze starty na City Trailu odbyły się jeszcze „po staremu”. Potem startowa dziura związana z koronawirusem i (jak ja to nazwałem) „okienko startowe” od lipca do września. W tym czasie wystartowałem „aż” cztery razy. Najjaśniejszy start i punkt tego roku to start na 5000 metrów podczas Warsaw Track Cup. Tak blisko złamania 20 minut na piątkę jeszcze nie byłem!

I to byłoby na tyle startów w tym roku…

datadystanszawodyczas netto*tempo*
12.015 kmCity Trail Warszawa 19/20 #420:474’09
02.025 kmCity Trail Warszawa 19/20 #521:194’16
26.071000 mWarsaw Track Cup3:26,673’26
30.0810 kmŻTC Żyrardów w Biegu43:254’21
13.0910 kmVI Bieg Konstanciński43:494’23
20.095000 mWarsaw Track Cup20:16’904’03

Trening

Treningowo „robiłem swoje”. Nie zawsze było łatwo, bo brakowało celów pod które można układać plan treningowy. Brakowało sprawdzianów, bo co by nie mówić to na treningu nie jestem w stanie pobiec tak mocno jak na zawodach. Ale…

Biegowo był to dobry rok. Obyło się bez większych przerw. Z planu w perspektywie całego roku całkowicie wypadło mi z planu tylko kilka treningów. Z miesiąca na miesiąc biegało mi się coraz lżej i szybciej. W kwietniu po raz pierwszy w moim „biegowym życiu” zdarzyło mi się, że średnie tempo z całego miesiąca zaczynało się cyfrą „4”. Potem powtórzyłem to jeszcze trzykrotnie. Wreszcie…. W 2020 łącznie przebiegłem 2355 kilometrów, a tyle kilometrów nie zdarzyło mi się od roku 2013 (wtedy rok skończyłem z 2541 kilometrami).

Jest dobrze! Postaram się aby w kolejnym roku było jeszcze lepiej!

miesiąctreningówdystans*czas* tempo*
Styczeń21213,217:595’04
Luty19177,515:005’04
Marzec20214,318:045’04
Kwiecień17208,517:104’56
Maj18224,718:384’59
Czerwiec15204,817:025’00
Lipiec22212,217:435’01
Sierpień19219,617:574’54
Wrzesień19170,214:044’58
Październik13122,510:145’01
Listopad19184,615:305’03
Grudzień20203,117:105’04
Razem 20202222355,2196:355’00

Tradycyjnie, na koniec rocznego podsumowania zliczam też ile kilometrów przebiegłem od początku swojej przygody z bieganiem. A tych nazbierało się już 22 738 kilometrów. Już mam zauważalnie „bliżej niż dalej” do okrążenia ziemi.

Lecę dalej!

* dystans podany w kilometrach, czas w formacie godzin:minut:sekund, tempo w minutach na jeden kilometr

REKLAMA

2 myśli na temat “Podsumowanie 2020 – coraz bliżej 20 minut…

  • 02.01.2021 o 10:15
    Permalink

    Brawo Paweł tak trzymać, piękny wynik. Sukcesów w Nowym Roku

    Odpowiedz
  • 06.01.2021 o 22:02
    Permalink

    Swietny wynik Pawel. Bravo i abyten Nowy Rok2021 byl jeszcze lepszy!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *