DFBG – bez spiny najlepiej, a emocje też były!

Trzeci raz byłem w Lądku-Zdroju na Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich. Trzeci raz wracam bez startu na żadnym dystansie i jest mi z tego powodu bardzo dobrze. Powiedziałbym nawet, że to najlepsza moja wizyta w Lądku z dotychczasowych trzech… Bo emocji mi nie

Czytaj dalej

Columbia Caldorado III – daje radę!

Śnieg, lód, snieżno-lodowa skorupa skrywająca coś pod spodem. Ostatnimi tygodniami na treningach zależało mi przede wszystkim na przyczepności i bezpieczeństwie. Zupełnie niechcący założyłem Caldorado i się nie zawiodłem do tego stopnia, że robiłem w nim nawet te szybsze „asfaltowe” treningi. Dał radę

Czytaj dalej
REKLAMA
REKLAMA