Koniec Endomondo – trochę szkoda…

Endomondo w swoim szczytowym okresie popularności było wręcz synonimem biegania z telefonem. Memy typu „Trening bez Endomondo się nie liczy”, „nie włączyłeś Endomondo to nie biegałeś” były na porządku dziennym. I Ci co korzystali z tej platformy musieli im przyznać trochę racji.

Czytaj dalej

Dane treningowe – a ty ile ich wygenerowałeś?!

Aktualnie korzystam z dwóch platform – Movescounta i Stravy. Na tej drugiej moja biegowa historia zaczyna się raptem w kwietniu tego roku. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Drążąc coraz głębiej mogę dokopać się całych ton różnorakich danych treningowych. Są wszędzie! Trochę

Czytaj dalej