Na półmetku obwodu ziemi – 20 000 kilometrów

Dwadzieścia tysięcy to już półmetek obwodu ziemi. Całkiem spory kawał biegania. Można powiedzieć że teraz już będzie z górki aby „obiec ziemię dookoła”. Górka ta jest jednak bardzo długa. Zrobienie pierwszych 20 000 kilometrów zajęło mi jakieś dziesięć lat. Takie rzeczy tradycyjnie

Czytaj dalej

Urodziny, czyli pierwszy dzień w M30

Fajnie było ganiać się z dwudziestolatkami. Czasami nawet udawało się ich przeganiać. Raz mało brakowało, a bym nawet wśród dwudziestolatków stanął na podium, a z zawodów wrócił z pucharem. To dziś przechodzi to do historii. Dzis zegnam sie z M20 i od

Czytaj dalej

Pierwsze 10 000 kilometrów – podsumowanie

Prawie trafiłem z prezentem na urodziny. Prawie oznacza, że (jak można się było spodziewać) pospieszyłem się z nim o kilka dni. Za 2 dni przypadną moje kolejne urodziny, a już wczoraj na biegowym liczniku wszech czasów pękło 10 000 kilometrów. Z tej okazji popełniłem małe podsumowanie całych dziesięciu tysięcy kilometrów.

Czytaj dalej

Mam 3 lata!

Trzy lata to szmat czasu. W sam raz, aby przepoczwarzyć się z „couch potato” w „forrest runnera”. Nie, nie, nadwaga nigdy nie była dla mnie jakąkolwiek motywacją. Ciężko by mnie motywowało coś, czego nigdy nie miałem. Ale faktem jest, że dokładnie 3

Czytaj dalej
REKLAMA

Tak przebiegłem 2 000 kilometr

No i się dorobiłem swojego jubileuszu! Jubileusz jak jubileusz, może trochę na siłę. Może też dlatego, że o 1000 km nic nie napisałem. Teraz to choć w części nadrobię, bo zarówno 1000 km jak i 2000 km to kolejna granica, którą udało

Czytaj dalej