Czego (nie) potrzebujesz aby zacząć biegać?!

Łatwo powiedzieć czego potrzebujesz aby zacząć biegać: motywacji, butów, ciuchów, może planu czy towarzystwa. Tak naprawdę kiedy wychodzisz z domu z myślą aby przebiec swój pierwszy kilometr potrzebujesz jedynie tego pierwszego – własnych chęci i motywacji aby wyjść na swój pierwszy trening. Reszta

Czytaj dalej
REKLAMA

Sprandi – sentymentalnie o dziurawych butach

Butów jest u mnie dostatek. Tych biegowych mam sumarycznie więcej niż wszystkich pozostałych razem wziętych. Można tam znaleźć Nike’i, adidasy, Merrelle, Kalenji, a jak się wsadzi głowę odpowiednio, ale to odpowiednio, głęboko to jeszcze jedną markę butów – Sprandi. Owe podziurawione Sprandi

Czytaj dalej

Pierwsze kroki z pulsometrem

Cicha Noc, Święta Noc… A w tej nocy biegające Mikołaje, roznoszące biegowe prezenty. Tak się złożyło, że mój Mikołaj wpadł na pomysł kupna pulsometru. Może mnie widział z sań jak wieczorem biegałem?! Może… W każdym razie, siedząc przy choince, odpakowałem z czerwonego

Czytaj dalej

Poranne wybieganie

Kolejna zima, czyli powrót do nocnych biegów. A może nie tyle powrót do nocnych, tylko same przez się stały się nocne. Godziny wyjść na dwór się nie zmieniły i zasadniczo oscylują pomiędzy 18:00 a 21:00. Tyle, że w tych godzinach jest już

Czytaj dalej

Tak przebiegłem 2 000 kilometr

No i się dorobiłem swojego jubileuszu! Jubileusz jak jubileusz, może trochę na siłę. Może też dlatego, że o 1000 km nic nie napisałem. Teraz to choć w części nadrobię, bo zarówno 1000 km jak i 2000 km to kolejna granica, którą udało

Czytaj dalej
REKLAMA

Moje pierwsze roztrenowanie

Po maratonie zacząłem się wdrażać w idee Jurka Skarżyńskiego. I tak miałem sam z siebie postanowienie, że dam sobie na luz po Maratonie Warszawskim, więc dałem. Literatura zalecała podobnie. W książce pisało, żeby odpocząć od biegania i nie biegać w ogóle, ale

Czytaj dalej

Pierwsza „połówka”

Pisałem już, że od maja zacząłem wydłużać dystanse. Godzina biegania przestała być problemem, więc w weekendy zacząłem biegać po półtorej godziny. Po kilku tygodniach i to przestało być problemem. Zacząłem się zbliżać do granicy 2 godzin. Pierwszy atak (może nieco zbyt wielkie

Czytaj dalej

Pierwsze buty

Wiem, że biegając powinienem o butach myśleć w pierwszej kolejności. Jednak nigdy tak o nich nie myślałem. Zawsze biegałem w tym, co miałem pod ręką. Buty były po prostu częścią biegowego ekwipunku. Fakt, że niezbędną, ale tylko częścią.

Czytaj dalej

Mój pierwszy dzienniczek treningowy

Nie byłbym sobą, gdybym swoich treningów nie zaczął opisywać i analizować. Z bieganiem nie było inaczej. Też od samego początku zacząłem zamieniać je na cyferki, a potem dodawać do siebie kolejne kilometry, godziny czy nawet stopnie celcjusza. W ten sposób odkąd biegam funkcjonuje również mój dzienniczek

Czytaj dalej