5 sposobów na bieganie w upale

Jak wiemy mamy lato. Czas kiedy w końcu jest ciepło, świeci słońce a dni są długie. Czas, który najczęściej sprzyja treningowi. Jednak czasami to, co jest zaletą lata, może być też jego przekleństwem. Ciepłe dni mogą przerodzić się w upalne, a wysoka

Czytaj dalej

Mroźne wybieganie i zamarznięte powieki

Ostatnia niedziela. Ta ostatnia niedziela, tego ostatniego tygodnia. Tego tygodnia, kiedy siarczyste mrozy dewastowały plany treningowe większości biegaczy. Tego tygodnia, kiedy średnia temperatura moich treningów wyniosła -15,2?C. Tego tygodnia, który nie tylko biegacze zapamiętają na długo.

Czytaj dalej
REKLAMA

Problem zasmarkanego buffa

Pewnego mroźnego dnia, których ostatnio nie brakuje, wyszedłem biegać. Ot, kolejne zimowe wybieganie. Słońce świeciło, śnieg spod stóp raził po oczach, a temperatura była gdzieś głęboko w d… dolnych stanach minusowych. W każdym razie grubo poniżej -10?C. Piękna, choć mroźna zima. Aby

Czytaj dalej

Ślady na śniegu

Jest zima. Pierwsza zima tej zimy. Pierwszy śnieg, który nie stopniał w ciągu 20 minut od swojego opadnięcia na ziemię. Śnieg, który tym razem nikogo nie zaskoczył i nikomu krzywdy nie zrobił. Biały, mokry puszek, którego nie ma wiele, lecz pięknie się

Czytaj dalej

Ucieczka przed burzą

Wrześniowy wieczór. Taki sam jak ten wczorajszy i prawdopodobnie taki sam, jaki będzie jutro. Nie za zimno, nie za ciepło. Lekki wiaterek i chmurki przemykające gdzieś tam na coraz bardziej zaciemnionym niebie. Dobry czas na bieganie. Dobry jak każdy inny.

Czytaj dalej

A ty znowu biegasz po błocie?

– A ty znowu biegasz po błocie? – No, jak widać… – Masz ty zdrowie człowieku. – Eee tam, kwestia przyzwyczajenia. – Jasne, przyzwyczajenia, przecież dobrze wiedziałeś, że ta droga będzie zalana. Zawsze jest zalana po takim deszczu, a ty mimo to

Czytaj dalej
REKLAMA

Bieganie w słońcu zabija!

Lato – najgorsza pora roku na bieganie. Mogę… Ba! Lubię biegać w śniegu, w deszczu, a nawet w siarczystym mrozie. Ale w upały nienawidzę. Co nie znaczy, że nie biegam. Nie mam innego wyjścia. No, chyba że za inne wyjście potraktować uwalenie się

Czytaj dalej

Ulewa

Nie wiem dlaczego, ale bardzo często podczas biegania jestem takim, w pewnym sensie, masochistą. Im gorsza pogoda, i im cięższe warunki, tym lepiej. Co to za zabawa biegać w sterylnych warunkach? Zawsze w czystych bucikach i niemalże wyprasowany w kant. Tak to

Czytaj dalej

Majowe wybieganie

Maj był miesiącem, kiedy zacząłem biegać regularnie coś, co się nazywa „długie wybiegania”. Trenerzy i fachowcy radzą je biegać w tempie minutę na kilometr wolniejszym niż krótsze biegi a ja zawsze je biegałem na zasadzie czucia, że posiadam jakąś rezerwę by biec

Czytaj dalej

Pierwsza zima i -20 stopni

Pierwsza pełna biegowa zima była ciężka. Z tego, co można sobie poczytać w sieci czy gazetach to każda zima dla biegacza jest ciężka: zimno, ciemno i ślisko. W sumie normalna pogoda jak na zimę. Ja nie wiedzieć, czemu zawsze zabierałem się za

Czytaj dalej