Podsumowanie 2020 – to był dobry rok

Sezon startowy w tym roku był… Zaraz, zaraz…. To był jakiś sezon?! Jakiś był! Bo choć wiosną właściwie zostaliśmy pozbawieni większości złudzeń na starty w zawodach, to jeśli ktoś chciał to w lipcu-wrześniu było małe okienko startowe. Mi podczas niego udało się

Czytaj dalej

Podsumowanie 2019 – sezon na „piątkę”

Pięć razy pięć. Nie myślałem, że będzie kiedyś taki rok, że najczęstszym dystansem na którym wystartuję będzie właśnie piątka. A jednak… Niemniej jednak nie tylko pod kątem biegów na „piątkę” był to całkiem udany rok. Zawody Pod katem zawodów sezon ten zacząłem

Czytaj dalej
REKLAMA

Podsumowanie 2015 – długa droga w dół

Pod kątem treningowym to najbardziej skomplikowany rok jaki był. Zacząłem rok biegając dobrze, a potem zafundowałem sobie najgorszy biegowy dołek w życiu, po raz pierwszy od sześciu lat nie pobiegłem Maratonu Warszawskiego i o jesieni najchętniej bym zapomniał. Na plus tego roku

Czytaj dalej
REKLAMA

Podsumowanie 2012 – Rzeźnik jest mój!

Minął kolejny rok. Przebiegłem kolejne 3,5 tysiąca kilometrów. Dokonałem kilku rzeczy, które będę długo wspominał. Za jednym zamachem zostałem utramaratończykiem oraz zadebiutowałem w biegu górskim. Poczułem na własnej skórze, co to znaczy biegać po górach. Ale przede wszystkim, minął już 4 rok

Czytaj dalej

Podsumowanie 2011 – rok maratonów

Minął kolejny rok mojego biegania. Rok na pewno przełomowy. Wprowadzenie planu treningowego, regularne, ciężkie treningi i coraz więcej startów pozwoliły mi podnieść swoją biegową formę na niespotykany wcześniej poziom. Byłem lepszy, szybszy, biłem rekordy. Swoją maratońską życiówkę wyśrubowałem do 3:28:29. A zatem,

Czytaj dalej