Zawody

Zawody i rywalizacja stanowią nieodłączny element dla większości biegaczy. To dni, na które pracujemy tygodniami, miesiącami, a czasem nawet dłużej. Przeżywamy je z pasją i determinacją, gotowi zmierzyć się z wyzwaniem, które przed nami stoi. Niezależnie od tego, czy biegamy na krótkich dystansach na bieżni, czy pokonujemy górskie szlaki na ultramaratonach.

15 czerwca 2024 7 min czytania

Mattoni Olomouc Half Marathon to jeden z festiwali biegowych organizowanych przez RunCzech – jednego z większych organizatorów biegów w Europie. W jego skład wchodzi kilka biegów ale wisienką na torcie był organizowany już po raz czternasty, półmaraton. Dla mnie osobiście był to powrót w znane sobie miejsca. Pięć lat temu biegłem tutaj pierwszy raz.

13 czerwca 2024 5 min czytania

RunCzech to dosyć prosta nazwa, pod którą kryje się bardzo dużo. To coś więcej niż tylko cykl biegów w Republice Czeskiej. To jeden z największych organizatorów biegów w Europie, wykraczający daleko poza granice własnego kraju. To też kilkanaście imprez i kilkadziesiąt biegów w ciągu jednego roku. Wreszcie, co bardzo ważne, to też rewelacyjny poziom organizacji, którego inni mogą pozazdrościć albo się go uczyć.

22 października 2023 8 min czytania

Dlaczego akurat Wenecja? Dlatego, że nie jest to bieg oczywisty. Na pewno nie szybki. Końcowe dziesięć kilometrów trasy to najpierw most przez lagunę Ponte della Libertà a potem weneckie nabrzeże i kilkanaście mostów przez które trzeba przebiec. Jest też tymczasowy most nad samym Grand Canal i szansa że kiedy będziesz przebiegał przez San Marco to będzie podmyte wodą. Jest ładnie, a przy okazji mokro i czasami ciasno…

14 lipca 2023 6 min czytania

W górach nie biegałem wiele. Trochę więcej w nich bywałem. Najwięcej pracowałem, kiedy mogliście spotkać mnie w namiotach sponsorów na Expo przed, w trakcie i po biegach. I choć mam też dużo przyjemnych wspomnień z Festiwalem Biegu Rzeźnika to jednak na Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich podoba mi się trochę bardziej. Nie jest to kurtuazja wobec organizatorów. Po prostu lubię tam być.

6 listopada 2021 3 min czytania

Dawno mnie tutaj nie było. Od ostatniego mojego startu W City Trail minęło 643 dni, ale na Młocinach wiele się nie zmieniło. Choć nie jest też tak, że nie zmieniło się nic. Pierwsza zmiana to sama trasa na Młocinach. Już w poprzednich latach mówiono, że to bardziej City niż Trail.

26 września 2021 2 min czytania

Nie, nie biegłem w Maratonie Warszawskim. Zostało to postanowione dokładnie 3 tygodnie temu. Nie dlatego, że nie dałbym rady go przebiec, ale nie dałbym rady go przebiec w satysfakcjonujący mnie sposób. Satysfakcjonujący oznacza zakręcenie się w czasie około 3:30, a najlepiej poniżej 3:28, czym poprawiłbym swoją życiówkę na tym dystansie.

REKLAMA
20 lipca 2021 9 min czytania

Trzeci raz byłem w Lądku-Zdroju na Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich. Trzeci raz wracam bez startu na żadnym dystansie i jest mi z tego powodu bardzo dobrze. Powiedziałbym nawet, że to najlepsza moja wizyta w Lądku z dotychczasowych trzech… Bo emocji mi nie zabrakło. Ludzi z którymi mogłem je dzielić też.

10 listopada 2020 3 min czytania

Zazwyczaj listopadowy Bieg Niepodległości był dla wielu symbolem końca sezonu. Można było rozpocząć roztrenowanie. Można było pisać podsumowania. Ten rok jest inny. W tym roku ledwo udało się „uciułać” pięć medali. A i tak jest to „ciułanie” lekko naciągane. Bo jedne zawody zostały całkowicie odwołane. W jednych startowałem dwukrotnie, ale nie byłem klasyfikowany w klasyfikacji generalnej.

30 września 2020 3 min czytania

– Dzień dobry, kurier, mam dla pana przesyłkę! – Nie ma mnie w domu. Proszę zostawić pod czwórką!
– Ok. Mogę też panu zostawić ją w punkcie na Okrzei lub 1 Maja. – Jeśli można to na Okrzei. Mam bardziej po drodze. Tak w tym roku wyglądało odebranie pakietu startowego z Półmaratonu w Gdyni.

22 września 2020 4 min czytania

Tym razem nie tysiąc, a pięć tysięcy metrów – tym razem z takim dystansem przyszło mi się zmierzyć podczas cyklu Warsaw Track Cup. To było dwanaście i pół koła równego i mocnego biegania. Okraszonego solidną, nieco niespodziewaną, ale wypracowaną życiówką. Było pięknie!

13 września 2020 3 min czytania

– Zadowoleni? – zapytał
– Tak – odpowiedziała
– Tak – odpowiedział
– Nie – odpowiedziałem ja… To najkrótsza relacja z Konstancina i postaram się nie jojczyć nad tym jak mi nie poszło i jak bardzo to nie był ten dzień. Bo poza tym Bieg w Konstancinie fajny jest.

30 sierpnia 2020 4 min czytania

W rodzinnym Żyrardowie. Tuż pod nosem, bo kilka kilometrów od domu. Na własnych „śmieciach” i drogach które znam z treningów. Po drodze przez dwa wiadukty na których raz w tygodniu „tłukę” podbiegi. Długo się nie zastanawiałem nad startem. Starałem się też nie zastanawiać nad pogodą, bo o jeden jedyny raz za dużo sprawdziłem pogodę.

REKLAMA
26 lipca 2020 3 min czytania

Nie ma zawodów na ulicy więc wystartuj na bieżni – mówili. Będzie fajnie – mówili. Wybierz tylko dystans – 1000 metrów, 1500 metrów, 3000 metrów czy 5000 metrów – mówili. To chyba jedyna okazja aby pobiec coś czego normalnie nie biegam, więc zapisałem się na „tysiaka”. Nawet jak coś pójdzie nie tak to tylko 2,5 koła…

1 maja 2020 4 min czytania

Odebrałem medal za CityTrail 2019/2020. Teraz żałuję, że nie pobiegłem w ostatnim, szóstym biegu tego cyklu, ale to był jeszcze ten czas kiedy „szedłem” planem do półmaratonu w Gdyni. Gdyby człowiek wiedział… To pewnie bym pobiegł. Pięć biegów z sześciu także daje mi miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu i prawo do odebrania medalu. Medalu szczególnego bo w obecnej sytuacji nikt nie wie kiedy wystartuje w następnych zawodach.

2 lutego 2020 3 min czytania

Idzie luty, szykuj buty! Ale nie te z kolcami czy chociażby glebogryzarki pokroju inov-8 Mudclawa. Warunki w pierwszych dniach lutego na Młocinach były całkiem znośne. Właściwie to już wiosenne… Ciepło tak, że aż głupio mi było biec w legginsach, kiedy połowa moich znajomych biegła w krótkich spodenkach.

12 stycznia 2020 4 min czytania

Cześć! Jest mały problem… Tymi słowami przywitałem się w biurze zawodów. Problemem był brak numeru startowego, który został jakieś 40 kilometrów wcześniej. On leżał sobie tam, a ja byłem tu. Dziś nie było nam po drodze. Ale nie po drodze było od samego rana. Zaczęło się kiedy sięgając na komodę po numer startowy wziąłem nie ten.

23 grudnia 2019 2 min czytania

Z Parkrunem najbliżej do czynienia miałem raz. Kiedy w sobotę rano zupełnym przypadkiem robiłem trening w Parku Skaryszewskim w Warszawie. Zdziwiło mnie, że jeden z drugim człowiekiem stojącym przy trasie bili mi brawo! Dopiero chwilę później zorientowałem się, że odbywają się tutaj jakieś zorganizowane zawody – Parkrun.

15 grudnia 2019 3 min czytania

Co można pisać o trzecim kolejnym biegu z cyklu CityTrail? To co o poprzednich. Że fajnie co jakiś czas spotkać znajome twarze, przybić kilka piątek i pocisnąć razem z tą całą wesołą hałastrą kolejne kółka wokół Młocin. Schemat już mam wyrobiony. Pobudka, śniadanie, dojazd. Wszystko wyliczone tak żeby w miasteczku biegowym pojawić się ok 10:30. O tej godzinie wszyscy już tam są.