Nike Invincible Run – miękki, rozleniwiający „ponton”

Nie może być zbyt łatwo w ofercie butów biegowych Nike. Od kilkunastu lat mamy model Zoom Vomero. Od dosłownie kilku takie modele jak Infinity Run czy Miler React. Jest też wciąż nieśmiertelny Pegasus. I co? I w tym momencie Nike wchodzi całe na biało i daje biegaczom buta jeszcze bardziej miękkiego. W dodatku bardzo „technologicznego” bo miękkość tego buta oferuje ta sama technologia co w rekordowym Alphafly’u.

REKLAMA

Ale jest też haczyk…

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – największa
7/7
 
 
▪ stabilizacja – umiarkowana
4/7
 
 
▪ waga rozmiaru 12US – 345 g
345 g
 
 
▪ spadek pięta-palce – 9 mm
9 mm
 
 
▪ cena katalogowa – 799 zł
799 zł
 
 
 

Przeznaczenie

Invincible to but w stu procentach treningowy. Bardzo, ale to bardzo miękki i bardzo dobrze amortyzowany. But dla lubiących tak dużą, wręcz zapadającą się pod stopą, miękkość lub ważących więcej niż „statystyczny” biegacz. To typowy poduszkowiec w którym niekoniecznie chce się biec szybciej, ale na pewno dłużej. Jest to też but przeznaczony przede wszystkim na miasto i co najwyżej w lekki teren i ziemne drogi. Wreszcie jest to but neutralny.

Nike Invincible

Alternatywy

W samym Nike mamy właściwie 3 lub 4 modele które można zakwalifikować do grona butów o podobnie wysokiej amortyzacji. Różnią się przede wszystkim zastosowaną pianką. Mamy więc:

  • buty na piance React, czyli Miler React i Infinity React
  • buty na piance ZoomX, czyli Invicible
  • buty w których połączono piankę React, piankę ZoomX oraz poduszkę gazową Zoom, czyli Vomero

ZoomX jest najbardziej miękką pianką. Dodatkowo w Invincible jest jej dużo zarówno jeśli patrzymy na jej wysokość jak i na szerokość pod stopą. Nie mamy w niej też żadnych dodatków jak poduszki Zoom czy wkładki carbonowe. To właśnie przepis na najbardziej miękkiego buta w ofercie Nike. I nie tylko…

Natomiast szukając alternatyw w innych markach będą to takie modele jak:

modelwaga 9USdropcena
adidas Ultraboost 21340 g10 mm749 zł
Asics Gel-Nimbus 22300 g10 mm749 zł
Brooks Glycerin 19289 g10 mm639 zł
Hoka One One Bondi300 g4 mm649 zł
Mizuno Wave Sky 4335 g10 mm669 zł
New Balance 1080 v11263 g8 mm629 zł
Nike Invincible Run314 g9 mm759 zł

Przy czym nie zawsze jest tak, że maksymalna amortyzacja równa się maksymalnej miękkości. Wszystko przez pianki, które mogą być raz bardziej miękkie a raz miękkie mniej ale za to bardziej sprężyste. To wpływa na to co potocznie odczuwamy jako miękkość. Gdybym z nich miał wybrać 3 najbardziej miękkie to byłaby to Hoka One One Bondi, Mizuno Wave Sky i właśnie Invincible.

ZoomX i gigantyczna miękkość przede wszystkim

Zaglądając w materiały technologiczne widzimy 3 główne technologie ZoomX, Flywire i Flyknit ale nie ma się co oszukiwać – najistotniejsza i jedyna robiąca w tym bucie różnicę technologia to ZoomX. Jest to jednocześnie bardzo miękka i bardzo lekka pianka. W dotyku wręcz gąbkowata. Nie da się też nie zauważyć, że jest jej dużo, bardzo dużo, ogromnie dużo. Gdyby spojrzeć na suche cyferki mamy tutaj 36,6 mm pianki pod piętą i 27,6 mm pianki pod śródstopiem (u kobiet jest to odpowiednio 35,4 i 26,7 mm). Jeszcze trochę więcej i przekroczyłby zabronione przez World Athletics 4 mm wysokości.

Nike Invincible - tyłem

Tak duża ilość pianki daje niesamowicie dużo miękkości. Szczególnie z tyłu ale przód wcale nie jest mniej miękki. To but w którego amortyzacji można trochę „utonąć”. Gdybym miał go zestawić z innymi poduszkowcami to pierwsze wrażenie robi tak niesamowite, że ciężko go z czymś porównać. Może Hoka One One Bondi i Mizuno Wave Sky w pierwszym odczuciu są podobnie miękkie. W każdym razie jest to jeden z topowych butów do biegania jeśli chodzi o amortyzację.

Idąc tym tropem idealnym użytkownikiem tego buta są najciężsi biegacze oraz Ci którzy biegają najwięcej lub najdłuższe dystanse. Jego miękkość pozwala na użycie go właściwie przez każdego dla kogo liczy się tylko i wyłącznie komfort podczas biegu. Nie ważne czy ważysz mniej czy więcej ale jeśli chcesz mieć najbardziej miękki but treningowy to masz Invincible.

Nike Invincible - bokiem

Zagadką jest natomiast wytrzymałość tej amortyzacji. Pianka ZoomX dotychczas była domeną najszybszych ale też najmniej żywotnych butów Nike czyli Vaporfly i Alphafly. Ich żywotność oceniano różnie ale właściwie nie słyszało się o tym aby połączenie carbonu z ZoomX działało dłużej niż 400-500 kilometrów. Po takim kilometrażu pianka była już na tyle ubita i zniekształcona, że aby nadal korzystać ze wsparcia carbonu wypadało zakupić kolejną, niezużytą, parę.

I właśnie Invincible, czyli but z założenia dla najcięższych i na najdłuższe dystanse korzysta z tej samej, niezbyt wytrzymałej pianki… Czy zatem jest to też but na 400-500 kilometrów i potem… kaput! Nie wiem, zbyt krótko jest na rynku aby to stwierdzić. Być może ilość pianki przykrywa jej wytrzymałość. Być może pianka ZoomX w Invincible ma trochę inny skład niż ta w Alphafly przez co jest bardziej wytrzymała. Być może… Ale na ten moment jestem co do długowieczności tej amortyzacji sceptyczny. Najwyżej miło się zaskoczę.

Nike Invincible - bieżnik

Flyknit jak nie flyknit i stabilność nie za duża

Cholewka w Invincible wykonana została z materiału Flyknit. Tak mówi producent jednak jest to najdziwniejszy Flyknit jaki widziałem. Materiał flyknitowy zazwyczaj miał formę tkanego, mniej lub bardziej elastycznego, materiału. Bardzo często występował w formie jednej warstwy plecionki przez co buty flyknitowe były butami o wiele bardziej przewiewnymi od tych z klasyczną siatkową cholewką.

„Flyknit” w Invincible ma natomiast dosyć gęstą i zwartą strukturę. Dużo bardziej przypomina grubszą siatkę meshową niż tkany flyknit. W zestawieniu z innymi flyknitowymi cholewkami jest to flyknit najmniej przewiewny.

Nike Invincible - cholewka

Wnętrze kupuje nas swoją miękkością zarówno tą pod stopą jak i dookoła niej. Invincible to to takie wielkie pluszowe papucie, tylko że stworzone do biegania. Fajnie byłoby w takich pobiegać? Co nie? A co jeśli nie biegasz tylko spędzasz całe godziny na nogach i chcesz robić to komfortowo? W Invincible będzie Ci bardziej wygodniej niż w 99,9% innych butach. Nie tylko tych biegowych.

Można mieć tylko pewne zastrzeżenia do stabilności tego buta. Z technicznego punktu widzenia zostało ono rozwiązane dosyć standardowo za pomocą plastikowego klipsa na łączeniu cholewki z podeszwą. Dodatkowo zapiętek posiada także (również dość standardowe) wewnętrzne usztywnienie i taka konstrukcja bardzo dobrze dawała radę choćby w Miler Reactach. Taka konstrukcja dobrze i przyjemnie trzyma piętę i co do jej trzymania nie można mieć zastrzeżeń. Ale…

Nike Invincible - stabilizacja

W Invicible jest tak miękko pod stopą, że to czasami trochę za mało. Co z tego, że pięta otoczona jest usztywnieniami jak położona jest na dmuchanym materacu?! Przy najmniejszym ruchu leci na bok. Jeśli nie masz problemów z koślawieniem kostek i ogólnie z niestabilnością w stawie skokowym, prawdopodobnie tego nie zauważysz. Jeśli masz, to może być… kiepsko.

Waga, drop i inne cyferki

Na koniec cyferki które nie są tutaj najistotniejsze. Najpierw waga buta. Według materiałów producenta męski Invincible waży 314 gramów, damski 253 gramy. Niewiele. Analogicznie mój rozmiar 12US waży 345 gramów. Więcej ale także niewiele patrząc na „objętość” buta. Tym bardziej, że w najlepiej amortyzowanych butach, do których Invincible bez wątpienia się zalicza, waga nie jest kluczowa. Nawet kilkadziesiąt gramów w praktyce nie zrobi różnicy. Wygoda się liczy dużo bardziej.

Nike Invincible - detal

O wysokości podeszwy już pisałem wcześniej (mężczyźni 36,6mm/27,6 mm, kobiety 35,4mm/26,7) a z niego można wyliczyć, że drop w Invincible wynosi 9 mm (8,7mm u kobiet) i jest to standardowa wartość dla buta biegowego. Tym bardziej tego bardzo dobrze amortyzowanego. Nie ma o czym pisać. W praktyce niemal nikt nie zwróci na niego uwagi.

Zwróci uwagę miękkość o której tutaj wielokrotnie pisałem. Zarówno pod stopą, jak i wokół niej. Polecam przymierzyć z czystej ciekawości, bo rzadko kiedy ma się okazję założyć na stopę tak miękki, rozleniwiający „ponton”. W dodatku to „ponton” dosyć lekki i właściwie jedyna wątpliwość to ta dotycząca jego żywotności. Alphafly na tej samej piance wytrzymywał ok 400 kilometrów. Jak będzie z Invincible?

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *