Adidas Supernova Glide 4 to jak już kiedyś wspomniałem: „najnowsze dziecko adidasa, jeśli chodzi o treningowy but na asfaltowe drogi. But stworzony do nawijania dziesiątek i setek kilometrów asfaltu, co dla mnie, jako zatwardziałego maratończyka, jest solą biegania.” Supernovy to pierwsze buty, które mam przyjemność testować. Przez pierwsze trzy tygodnie przebiegłem w nich prawie sto kilometrów. Teraz nie lśnią już tak czystością jak na zdjęciach i pachną nieco inaczej, ale też wreszcie mogę o nich co nieco powiedzieć.
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Wygląd
But prezentuje się bardzo schludnie. Jego design nie jest przeładowany zbędnymi dodatkami, a biały kolor zdecydowanie dominuje. Biel jest niemal wszędzie, od czubka buta aż po samą piętę. Nie jest to najlepsze rozwiązanie, bo już po kilku treningach wyraźnie widać brud i kurz na jego wierzchu. Nie trzeba nawet się specjalnie starać. Kilka suchych asfaltowych pętli skutecznie poszarzyło moje buty.

Na szczęście mamy nie tylko biel. Jest też niebieski i czarny, które występują najbardziej obficie w tylnej części buta. Całościowo tworzy to całkiem udaną i lekką kompozycję. Wizualnej lekkości dodaje tu zastosowanie białej siateczki o strukturze plastra miodu. Siateczka z daleka dodaje lekkości, a z bliska sprawia wrażenie mocnej, misternie uplecionej sieci. Szkoda tylko , że biała siateczka tak szybko się brudzi…
Charakterystycznym elementem designu są trzy srebrne paski, które jednoznacznie mówią nam z czyim produktem mamy do czynienia. Paski, oprócz oczywistej reklamowej funkcji, są też elementem odblaskowym. Ale nie tylko one. Małe, acz dobrze widoczne po zmroku odblaski, znajdują się na czubku buta oraz na języku. Duży, lecz mniej rzucający się w oczy odblask jest wbudowany w czarną siateczkę na pięcie.

Elementem, który mi osobiście przypadł do gustu, już od pierwszego założenia, jest język. Że miękki, biały i pokryty siateczką? To dobrze, ale nie to jest ważne… Ważne, że jest od góry wyprofilowany. Dopasowuje się do kształtu stopy wyłaniającej się z buta i jednocześnie nie uciska jej. A to dla mnie ważne, bo już miewałem z tym problemy.
Co jeszcze zwraca w nim uwagę? Na pewno podeszwa, która wykonana jest z dwóch różnych typów materiałów. Jej głębsza część, która nie ma bezpośredniego styku z podłożem, jest twardsza. Na niej znajduje się miękka mieszanka, która stanowi właściwy bieżnik. Jest on dużo bardziej miękki od reszty podeszwy i już w dotyku sprawia wrażenie przyczepnego. To on ma nas trzymać na drodze i zapewniać szybkość.

Komfort stopy
Przód buta szeroki. Moja wąska stopa czuła się w nim swobodnie. Aż za swobodnie. Jeszcze zanim przebiegłem w nich pierwszy kilometr, zastanawiałem się czy tak duża przestrzeń wokół palców jest mi potrzebna? Czy nie wpłynie na jakość i szybkość mojego biegu? Jak się okazało, nie wpłynęła… A jeśli jednak wpłynęła, to na pewno nie negatywnie. Szeroki przód w połączeniu w lekką, przewiewną siateczką, z której wykonane jest pokrycie buta, daje palcom wręcz idealny komfort. Palce miały nie dość, że luźno , to jeszcze chłodno.

Idąc dalej natrafiamy na rejony buta, który zdecydowanie lepiej trzyma stopę. Takie właśnie jest śródstopie. Stopa w tym miejscu jest trzymana pewnie i zdecydowanie. Ta część buta była dla mnie idealna od samego początku.
Natomiast pięta jest zabudowana bardzo masywnie. Jeszcze przed założeniem zwraca uwagę solidnie zbudowany zapiętek. Jest wysoki, sztywny, a pokrycie jego góry skórą, jeszcze tylko wzmacnia wrażenie masywności. Już w dłoniach czuć, że będzie mocno trzymał stopę i nie pozwoli jej się ruszyć nawet na milimetr. I tak jest. Podczas biegu stopa jest praktycznie unieruchomiona w bucie, a zapiętek oplata ją bardzo dokładnie.

Reasumując, różnica między przodem a tyłem buta jest dla mnie kolosalna. Luźny przód jest dużym przeciwieństwem ciasnego tyłu, lecz bilansuje się z nim dobrze. Jedno nie przeszkadza drugiemu, a wręcz można odnieść wrażenie, że pomaga. Że nie byłoby możliwe takie trzymanie pięty, bez takiego luzu w palcach. I na odwrót.
Amortyzacja
Za amortyzację w Supernova Glide odpowiadają systemy Formotion oraz AdiPrene i AdiPrene+. Ten pierwszy zlokalizowany jest w pięcie i ma chronić przed wstrząsami powodowanymi przez uderzanie pięty o podłoże. System ten działa dobrze. Miękkość i amortyzacja pod piętą jest zdecydowanie wyczuwalna. Pięta ląduje na podłożu bardzo miękko. Docenią to szczególnie osoby o większej niż przeciętna wadze, które o ziemię uderzają o wiele mocniej niż ja, biegacz jak by to określić… smukły.
Natomiast AdiPrene oraz AdiPrene+ odpowiadają za amortyzację śródstopia oraz za efektywne wybicie się do przodu. Nie wnikając w szczegóły but mimo dosyć sztywnej i grubej podeszwy prezentuje dobrą sprężystość, co znakomicie sprawdza się na asfalcie.

Bieg
Podczas biegu rzuca się w oczy, a raczej w stopy bardzo gładkie przetaczanie się buta po asfalcie. Na pierwszym treningu tego nie poczułem. Na drugim czuć zacząłem, a od trzeciego jestem z tego bardzo zadowolony. But po prostu „idzie” i bardzo płynnie przetacza się do przodu. Najpierw pięta przyjmuje na siebie większość impetu uderzenia o podłoże. Potem ruch przechodzi na śródstopie i w końcu na palce. Ruch ten wydaje się niemal naturalny, a co najważniejsze daje nam poczucie lekkości. Potrafi też się całkiem żwawo rozpędzić.
Przebiegłem się też w nich po lesie. Na ziemnej nawierzchni przetaczanie jest gorsze. A może nie tyle gorsze, co nie tak odczuwalne, bo mniej potrzebne na ziemnej drodze. W terenie, natomiast dużo mocniej czuć trzymanie pięty. Nierówna nawierzchnia powoduje, że stopa co chwile ląduje w innej płaszczyźnie i ten element może się wykazać.

Ma to też ujemne strony. Biegając po lesie brakuje tym butom zwrotności. Wchodząc w ostrzejsze zakręty lub biegając slalomem między pniami drzew, mocne trzymanie pięty mi przeszkadzało. Nie pozwalało brać zakrętów w taki sposób, do jakiego jestem przyzwyczajony. Po prostu… to nie jest but do takiego biegania.
Podsumowanie
Supernova Glide 4 to fajny but do biegania po asfalcie. Powinni być z niego zadowoleni wszyscy ci, którzy delektują się długimi godzinami biegania w jednostajnym, lecz niekoniecznie wolnym, tempie. Na pewno też będą z niego zadowolenie osoby z lekką nadwagą. Ja jej „niestety” nie posiadam, lecz wyraźnie czuję jak dobrze amortyzowana jest pięta.
Bardzo dużym atutem tych butów jest przetaczanie na asfalcie. Sztywna, lecz sprężysta podeszwa i mocno chwycona pięta to dwa elementy, które dają uczucie, że but „idzie”. Mimo że nie jest najlżejszy to po asfalcie można w nich biegać szybko. Naprawdę szybko.
a prałeś je już? jak zniosły? no i czy się doprały?
Nie prałem. Na teren mam inne buty, te są na asfalt.
prałem już kilkakrotnie, szczoteczką w ciepłej wodzie z odrobina proszku do prania, piorą się w miarę dobrze. suszone gorącym powietrzem, na razie nie widać zacieków ani przebarwień.