Supernova Sequence przeszedł w tym roku sporo zmianę. Ze starego modelu zostało to co najlepsze, czyli dobrze amortyzowana podeszwa i spora stabilizacja. Zupełnie nowa jest natomiast cholewka, oraz bieżnik, który choć wykonany z gumy Continental, został inaczej wyprofilowany.
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Przeznaczenie
Supernova Sequence 9 to but zdecydowanie treningowy posiadający bardzo dobrą amortyzację i bardzo dobrą stabilizację. Ze względu na swoją konstrukcję przeznaczony jest dla osób ze stopą nadmiernie pronującą.
Ze względu na stosunkowo płaski bieżnik – słabo radzący sobie poza asfaltem, chodnikiem i twardymi nawierzchniami. Najlepiej sprawdzi się w warunkach miejskich.

Bardzo upraszczając jest to but bardzo podobny do jednego z najpopularniejszych i najlepszych ostatnio butów biegowych – Supernova Glide. Różnią się tylko dodatkową stabilizacją. Glide jest klasyczny i typowo neutralny. Sequence ma dodatkowe wsparcie i jest przeznaczony dla osób ze stopą nadmiernie pronującą.
TRENINGOWE | TRENINGOWE STABILIZUJĄCE | |
---|---|---|
największa amortyzacja | Ultraboost Adistar Boost Energy Boost | |
bardzo duża amortyzacja | Supernova Glide | Supernova Sequence |
duża amortyzacja | Response | Revenge |
umiarkowana amortyzacja | Questar |
Bardziej stabilnego i stabilizującego buta w adidasie nie ma. Jego alternatywami w innych markach są takie modele jak:
MODEL | WAGA | DROP | CENA |
---|---|---|---|
adidas Supernova Sequence 9 | 350 g | 10 mm | 599 zł |
Asics Gel-Kayano 23 | 380 g | 10 mm | 749 zł |
Brooks Adrenaline GTS 16 | 356 g | 12 mm | 529 zł |
Mizuno Wave Paradox 3 | 388 g | 12 mm | 579 zł |
Nike Zoom Odyssey 2 | 342 g | 10 mm | 549 zł |
Cholewka
Cholewka wykonana jest z siateczki wzmocnionej tu i ówdzie sztywniejszymi elementami oraz wykończona bezszwowo. Mam wrażenie, że jest trochę bardziej elastyczna i mniej sztywna niż w poprzednich Sequence’ach.
Zmienił się zapiętek na bardziej elastyczny. Na zewnątrz widać zewnętrzny szkielet przypominający trochę ten z Ultraboosta. Na szczęście nie usztywnia on pięty zbyt mocno. Jest stosunkowo elastyczny, przez co nie będzie wymuszał „na siłę” konkretnego ustawienia stopy ale będzie się do niej dopasowywał.

W śródstopiu także cholewka się zmieniła. Po wewnętrznej stronie śródstopia mamy kolejną ciekawostkę. To sztywny element który został wyciągnięty na zewnątrz buta, przechodzi przez cholewkę i wewnątrz połączony jest ze sznurowadłami. Zapewne ma poprawiać dopasowanie i wzmacniać cholewkę w tym miejscu.

Przód buta jest najbardziej niepozorny ale po założeniu da się zauważyć dużą ilość miejsca w rejonie palców. Tak na szerokość jak na długość jak i wysokość. Miejsca jest naprawdę dużo i osoby lubiące przestrzeń z przodu buta będą zadowolone.
Reszta buta poza palcami jest dopasowana bardzo dobrze. Swoboda jest tylko w palcach.

Nie warto też w Sequencach kupować butów na styk i warto pilnować aby zapas na palce był zachowany. Dlaczego? Dlatego, że przód buta wykończony jest dość sztywno. Dobrze, bo zyskuje solidność i wytrzymałość buta. Gorzej jeśli ktoś nie zachowa odpowiedniego zapasu w środku. Tak sztywny przód może zranić palce lub w dłuższej perspektywie spowodować inne problemy z palcami czy paznokciami.
Wnętrze
Jak przystało na buty wykończone bezszwowo, w środku jest również gładko i przyjemnie. Brakuje mi tylko wewnętrznej cholewki zintegrowanej z językiem. Taka od dawna jest w Glide’ach.

Po wyjęciu wkładki widać też miejsce gdzie pianka boost sięga aż pod samo śródstopie.
Apropos boosta….
Amortyzacja
Pod katem amortyzacji w Sequnce nie zmieniło się nic. Nadal oferuje bardzo dużo amortyzacji a podeszwa jest kombinacją dwóch różnych pianek. Niżej jest boost – najbardziej miękki i sprężysty materiał w butach adidas. On w największym stopniu odpowiada w Sequence’ach za amortyzację.

Wyżej jest pianka EVA – klasyczna i bardziej twarda i dzięki temu bardziej stabilna. Jej położenie (oraz mniejsza miękkość) bliżej stopy daje dodatkową stabilność i pięta nie ma tendencji do zapadania się w boosta. Dzięki temu Sequence to but będący dobrym kompromisem między bardzo dużą amortyzacją a dobrą stabilnością. But jest opisywany jako „dla biegaczy do 80 kg”, ale spokojnie mogą w nim biegać nawet ciężsi biegacze.
But da sobie radę!
Stabilizacja
Sequence ma też dodatkową stabilizację dla stopy nadmiernie pronującej. Stabilizacja taka działa w ten sposób, że wewnętrzna cześć podeszwy jest sztywniejsza i mniej poddaje się naciskowi przez co ogranicza przekoślawianie buta do środka związane z nadmierną pronacją.

W Sequence stabilizacja ta ma postać elementu zwanego StableFrame. Na pewno jest sztywniejszy od pianki boost i na pewno dużo mniej poddaje się naciskowi. Czy go czuć podczas biegu? Przy krótkiej przebieżce stabilizacja nie jest wyczuwalna.
Bieżnik
Bieżnik w Sequence jest mało agresywny i jest przeznaczony przede wszystkim do biegania w miejskiej dżungli, po asfaltowych, betonowych i twardych drogach. W lesie, na kamieniach, korzeniach, czyli wszędzie tam gdzie wskazany jest chociażby umiarkowanie agresywny bieżnik, może mi brakować przyczepności.
Poza tym guma Continental z której wykonany jest bieżnik najlepiej trzyma się właśnie asfaltu. Nie ma też dla niej większego znaczenia czy jest asfalt jest suchy czy mokry. W każdych warunkach przyczepność jest świetna.

Continental przy pierwszym kontakcie ze sklepowym podłożem bardzo mocno „piszczy”. Ale spokojnie, wystarczy choć raz buta wyprowadzić na zewnątrz. Jak złapie trochę ziemi, kurzu i pyłu – milknie.
Waga
Adidas Supernova Sequence w rozmiarze 12 US waży 350 gramów. Patrząc na całość butów biegowych – sporo. Natomiast w swojej klasie amortyzacji i stabilizacji jest to ani dużo ani mało.
Podsumowanie
Najnowszy Sequence, który trafił do sprzedaży to ewolucja starego dobrego rozwiązania opartego o podeszwę na dwóch piankach – bardzo miękkiej boost i stabilniejszej EVA. Dzięki temu buty z serii Supernova oferują zarówno bardzo dobrą amortyzację jak i stabilność. W Sequence’ach choć zmieniło się sporo to wszystkie rozwiązania od cholewki, poprzez boosta, aż po gumę Continental są dobrze znane i można się spodziewać bardzo trwałego i dobrego buta.
Największym minusem jest cena – 599 złotych, która w porównaniu do poprzedniego modelu wzrosła o 100 złotych. To bardzo duży skok. Podyktowany raczej „równaniem” do swojej bezpośredniej konkurencji. Nike Zoom Odyssey czy New Balance 1260 również kosztują w granicach 600 złotych.
Plusy
- bardzo dobra amortyzacja,
- elastyczna stabilizacja,
- dużo miejsca z przodu stopy,
- bardzo dobra przyczepność bieżnika.
Minusy
- cena, jest droższy o 100 zł od poprzednika,
- sztywne wykończenie z przodu buta,
- bieżnik wyłącznie na twarde nawierzchnie
Polemizowałbym odnoście przyczepności, ostatnio biegłem w nich BMW Półmaraton Praski, szybko jak na mnie (4:30/km) i na mokrym asfalcie każdy krok to był mikro-uślizg.