Coros Training Hub – pierwszy rzut oka

Jednym z minusów korzystania z Corosa jaki wymieniałem zarówno w kontekście Vertixa jak i Pace 2 był brak aplikacji na komputer stacjonarny. Wszystko ogarniała aplikacja na telefon, która z jednej strony daje radę, ale z drugiej ogranicza ją rozmiar ekranu. W ostatnich dniach grudnia wszyscy użytkownicy zegarków Coros dostali do dyspozycji Coros Training Hub – aplikację analizującą dane treningowe dostępną przez przeglądarkę. Jest ona w wielu miejscach podobna lub tożsama z tym co widać w aplikacji. Kilka rzeczy się jednak zmienia. Kilka opcji jest dodanych. Kilku nie ma. Należy wziąć pod uwagę też to, że platforma ta jest nowym bytem i będzie się rozwijać a dodanie nowych funkcjonalności to kwestia czasu.

REKLAMA

Warto też zwrócić uwagę, że aplikacja na przeglądarkę służy przede wszystkim do analizy danych treningowych na dużym ekranie. Nie jest to aplikacja, przez którą możemy zmieniać ustawienia zegarka. Kwestie konfiguracji zegarka na ten moment pozostają w aplikacji na smartfona.

Po zalogowaniu się Coros Training Hub, podobnie do aplikacji na telefon, dzieli się na cztery ekrany:

Dashboard

Pierwszy ekran to Dashboard, czyli ,,tablica” i można powiedzieć, że to ekran startowy aplikacji. W tej chwili maksymalnie może wyświetlać jedenaście paneli. Można je dowolnie włączać lub wyłączać w menu rozwijanym z boku ekranu. Dokładnie w tym samym bocznym menu można też zmieniać ich kolejność i jeśli ktoś ma życzenie, aby na samej górze widzieć swoje zakresy tętna, to też można tak zrobić. Ja korzystam z nich w takiej kolejności jak to sobie wymyślili projektanci. Nic nie stoi natomiast na przeszkodzie, aby sobie te wszystkie kafelki ułożyć po swojemu.

Coros Training Hub - Dashboard

Do dyspozycji mamy następujące panele:

  • wskaźnik maratoński,
  • 7 d. całkowite zmęczenie,
  • 7 d. wydajność biegowa,
  • ostatnie aktywności,
  • zmęczenie,
  • 7 d. efekt treningu,
  • strefy tętna,
  • strefy tempa,
  • plany treningowe,
  • rekordy (4 tyg., 12 tyg., półrocze, wszystkie),
  • prognostyk wyniku.
Coros Training Hub - Dashboard

Generalnie większość tych danych można też odnaleźć w aplikacji w telefonie. Mają przede wszystkim charakter podglądowy i podsumowujący. Jeśli coś jest niejasne to przy większości paneli widnieje mały znaczek zapytania, pod którym można znaleźć więcej informacji. Na razie w języku angielskim, ale prawdopodobnie to kwestia czasu jak aplikacja webowa zostanie przetłumaczona na język polski.

Coros Training Hub - Dashboard

Data Alalysis

Dalej robi się ciekawiej bo przechodzimy do tego co jest pod powierzchnią góry lodowej. W zakładce Data Analysis mamy dane bardziej szczegółowe. Pod kątem ogólnej organizacji drugi ekran działa tak samo jak ten pierwszy – czyli jest to lista paneli (kafelków) z poszczególnymi informacjami. Tymi panelami zarządzamy dokładnie tak samo jak tymi z pierwszej zakładki. W menu bocznym wybieramy co ma być widoczne i w jakiej kolejności.

Coros Training Hub - Data Analysis

Domyślenie włączone jest wszystkie 12 elementów:

  • trend sprawności bazowej,
  • podsumowanie treningów,
  • analiza intensywności treningów wg. czasu, dystansu, efektu treningu na przestrzeni 12 tygodni,
  • wskaźnik maratoński i wydajność biegowa na przestrzeni 12 tygodni,
  • 4 tyg. rozkład intensywności,
  • VO2Max na przestrzeni 12 tyg.,
  • całkowite obciążenie 12 tyg.,
  • tętno spoczynkowe,
  • rozkład treningów wg. strefy intensywności,
  • tętno progowe oraz tempo progowe,
  • rozkład treningów wg. objętości treningu (kilometrażu),
  • rozkład treningów wg. stref tętna progowego.
Coros Training Hub - Data Analysis

Nie są to w przeciwieństwie do pierwszej zakładki tylko i wyłącznie suche wykresy mające charakter podglądowy i podsumowujący. Z racji nazwy zakładki nawiązującej do analizy można te dane analizować i możliwości te są zdecydowanie większe niż w pierwszej zakładce. Przede wszystkim nie tylko w tych zakresach, które producent sobie wymyślił, ale w dowolnych. Każdy z tych parametrów można wyświetlić w dużym oknie. Można wybierać dowolne zakresy dat i dowolne z parametrów jakie chcemy na siebie nałożyć. Dla osób lubiących takie analizy i ciekawostki danych jest dużo. Tym bardziej, że możliwości kombinacji dat i danych jakie na siebie można nałożyć jest spora. Robiąc to z głową można wyciągnąć ciekawe wnioski.

Dla przykładu tętno spoczynkowe z wskaźnikiem maratońskim i VO2 max. Adekwatny wykres bo pokazuje to co powinien pokazywać – tętno lekko w dół, VO2 max lekko w górę.

Coros Training Hub - Data Analysis

Wykresy kołowe też można otworzyć na większy ekran i zobaczyć dane dla dowolnego zakresu czasowego. Brak tutaj możliwości porównywania jednych wykresów kołowych z drugimi ale jest to logiczne. Te dane które lepiej przedstawić na osi są tak przedstawione i można je dzięki temu nakładać celem analizy. Te, które lepiej wyglądają w formie kołowej są w formie… kołowej.

Coros Training Hub - Data Analysis

Event List

Trzecia zakładka to w zasadzie zapis kolejnych treningów i najprościej mówiąc dzienniczek treningowy. Można go sortować według dat, wybierać typ treningu (Coros to coś więcej niż zegarek biegowy) czy szukać po słowach kluczowych. W tym ostatnim pomaga możliwość podpisywania treningów na swój sposób. Dzięki temu z daleka widzę kiedy robiłem rozbieganie, kiedy bieg ciągły, a kiedy akcenty. Można to podpisywanie jeszcze udoskonalać, to jak ja mam podpisane to tylko przykład i dzięki temu mieć porządek w treningach. Nie jest to wielka filozofia.

Coros Training Hub - Event List

Każdy trening możemy oczywiście zobaczyć wraz ze szczegółami. Po kliknięciu otwiera się w nowym oknie, co może być irytujące i trzeba się do tego się przyzwyczaić. Po prawej stronie ekranu znajdziemy mapkę z trasą (można ją powiększyć na cały ekran jeśli jest taka potrzeba) oraz dane związane z treningiem. Podsumowanie treningu zawiera takie dane jak:

  • Dystans,
  • Czas treningu,
  • Łączny czas,
  • Śr. tempo,
  • Najlepszy km,
  • Śr. HR,
  • Śr. moc,
  • Śr. kadencja,
  • Efekt treningu,
  • Kalorie,
  • Cel treningu,
  • Wydajność biegowa,
  • Aerobik TE,
  • Anaerobik TE.

Nieco niżej są dane jaką część treningu wykonaliśmy w jakiej strefie intensywności:

  • wytrzymałość aerobowa,
  • moc aerobowa,
  • próg,
  • wytrzymałość,
  • moc anaerobowa.

Wszystkie powyższe dane to można powiedzieć, że standard danych jakie zbiera mój Coros Vertix 2. Parametry, które powyżej wymieniłem, pokazuje mi zarówno zegarek na ekranie w podsumowaniu treningu, jak i smartfon w aplikacji oraz Coros Training Hub.

Coros Training Hub - training

Po lewej i w zasadzie w głównej części strony jest wykres. Domyślnie jest to wykres tempa (ale jest też moc, kadencja, długość kroku, wysokość i tętno). Jest to o wiele wygodniejszy i czytelniejszy wykres niż ten na telefonie po zakończonym treningu. To jest to miejsce, gdzie najbardziej docenia się możliwość dużego ekranu. W przypadku trudniejszych jednostek można tu analizować trening wręcz metr po metrze, co nie jest możliwe na ekranie telefonu.

Poniżej wykresu mamy międzyczasy. Domyślnie pokazują się takie międzyczasy jakie ustawiłeś/łapałeś na danym treningu, ale można też cały trening rozdzielić na odcinki 1, 5 czy 10 kilometrowe (wtedy liczy trening niezależnie od Twoich międzyczasów). Najciekawsza opcja, której nie ma w aplikacji, jest taka, że można sobie zaznaczyć razem kilka odcinków, aby przeanalizować tylko część treningu złożoną właśnie z tych odcinków. W przypadku poniżej mogłem sobie ,,wyciąć” bieg ciągły pomijając rozgrzewkę i schłodzenie. Tego dnia miało być 5’00/km i jak widać było w punkt.

Coros Training Hub - training

Wreszcie, ale to już dla największych maniaków analizy, można sobie te odcinki wybierać dowolnie. Wybierając ,,Entire” zamiast ,,Lap” można wybierać zakres zaznaczając go na osi czasu lub dystansu. To już jednak zabawa dla koneserów.

Coros Training Hub - training

Schedule

Ostatnia, czwarta zakładka, to kalendarz. Wykorzystuję go najmniej, bo po pierwsze jest na końcu, po drugie pierwsze trzy zakładki wyczerpują wszystko co mogę chcieć. Wszystkie aktywności mam już we wcześniejszych zakładkach i wygodniejsza dla mnie jest lista z poprzedniej zakładki niż to samo w układzie tabelarycznym i podziale na tygodnie.

W tej też zakładce jest też możliwość dodawania własnych treningów i własnych planów treningowych. W aplikacji na telefon z tych opcji nie korzystałem, w aplikacji na przeglądarkę też raczej nie skorzystam. Nie dlatego, że funkcja ta jest zła (lub dobra), ale nie mam takiej potrzeby.

Coros Training Hub - Schedule

Czego mi najbardziej brakuje?

Tego żeby przez przeglądarkę ustawiać zegarek nie wymagam. W końcu to Training Hub a nie Setting Hub. Tego żeby całość przeglądarkowej aplikacji była w języku polskim osobiście też nie wymagam. Radzę sobie w angielskiej, ale to może być kwestia czasu jak Training Hub pojawi się w wersji polskiej. Teraz część zwrotów jest przetłumaczona, a część nie, co czasami wprowadza galimatias. Po tłumaczeniu producenta może się też okazać, że część zdań, czy zwrotów w tym tekście przetłumaczyłem błędnie.

Najbardziej jednak brakuje mi możliwości konfiguracji tracków. Idealnie jakby była możliwość utworzenia własnego tracku bo najwygodniej takie tracki tworzyć właśnie na dużym ekranie, a nie na ekranie smartfona. Owszem, można w dowolnym innym programie stworzyć plik *.gpx i wgrać go do zegarka – nie jest to problemem. Jednak od marki, której topowe zegarki kojarzone są z biegami ultra, wymagałbym więcej. Chciałbym widzieć tutaj nie tylko centrum analizy treningu, ale i centrum zarządzania trackami.

To i wiele więcej może się pojawić. Coros Training Hub nie ma jeszcze nawet miesiąca, więc jest to bardzo nowy projekt. Musi się dopracować, dopieścić i pozbyć problemów wieku dziecięcego. Wiele rzeczy tutaj może się pojawić i prawdopodobnie tak będzie.

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.