Diadora Mythos Fly 2 – jednak bardziej „treningówka”

No dobra, kto słyszał o butach do biegania Diadory? Pewnie niewielu z Was i w sumie ja też słyszałem niewiele. Ale jeśli już mogłem mieć przyjemność wejść w posiadanie pary Diadory to wybrałem buta o dźwięcznej nazwie Mythos Fly. Dlaczego? Bo to taki ich klasyk – uniwersalny i dobrze amortyzowany but treningowy.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – duża
5/7
 
 
▪ stabilizacja – duża
5/7
 
 
▪ waga rozmiaru 12US – 312 g
312 g
 
 
▪ spadek pięta-palce – 10 mm
10 mm
 
 
▪ cena katalogowa – 559 zł
559 zł
 
 
 

Przeznaczenie

Mythos Fly to w założeniu but do szybszego, ale treningowego, biegania. Taki ideał na treningi szybkościowe oraz na zawody (ja bym go widział raczej na tych dłuższych). Ma całkiem dużo amortyzacji jak na but z zacięciem szybkościowym, sporo trzymania stopy i bezpieczeństwa. Z założenia jest to but przede wszystkim asfaltowy ale w sumie na tyle uniwersalny, że biegałem w nim wszędzie i wszystko. Zrobiłem kilka rozbiegań zarówno asfaltowych jak i terenowych. Robiłem też kilka szybszych jednostek. Najszybciej ze mną rozpędzały się na „minutówkach” – poniżej 4’00/km też dawały radę.

Diadora Mythos Fly 2

Diadora – co dla kogo?

Mythos to cała linia butów czasami o bardzo różnych konstrukcjach a także o różnym poziomie amortyzacji i przeznaczeniu. Mythos Fly jest niejako trzecim w kolejności do tronu. Numerem jeden jest but określany po prostu Mythos – i jest to but w którego amortyzacji właściwie się gubię. Przy masie ciała około 75 kilogramów jest zbyt amortyzowany, za ciężki i w ogóle – nie. Ale dla najcięższch biegaczy i tych lubiących poduszkowce są właśnie Mythosy oraz Mythos Elite. Dla tych którzy nie szukają poduszkowca a przyjemniej uniwersalności – Mythos Fly.

 neutralnestabilizacja
bardzo duża
amortyzacja
BlushieldBlushield Elite
duża
amortyzacja
Mythos Fly
umiarkowana
amortyzacja
Shindano
Mythos MDS
 
mała
amortyzacja
Mythos Fast Race
Diadora Mythos Fly 2 - detal

Alternatywy

Patrząc na przeznaczanie Mythos Fly jest alternatywą dla takich butów jak Pegasus Turbo, On-Running Cloudflow, Asics Dynaflyte czy Mizuno Rider. Ja po pierwszym treningu powiedziałem, że jest to Ghost tylko węższy. Jeśli miałbym je z nimi porównać to w Ghostach czuję się bardziej miękko i plastycznie (jest więcej treningowego charakteru), Mythos jest natomiast nieco sztywniejszy i przez to nieco szybszy. Jeśli chodzi o podeszwę i jej sztywność to mam bardzo podobne uczucia do Mizuno Wave Rider – choć mimo wszystko częściej nasuwają mi się porównania z Ghostem. Pewnie dlatego że w Ghostach oram dużo więcej niż w Riderach…

modelwaga 9USdropcena
Asics Dynaflyte 4240 g8 mm599 zł
Brooks Ghost 12284 g12 mm499 zł
Diadora Mythos Fly 2290 g10 mm559 zł
Mizuno Wave Rider 23290 g12 mm599 zł
Nike Zoom Pegasus Turbo263 g10 mm499 zł
On Running Cloudflow278 g8 mm579 zł

Blu… co?!

Amortyzacja z punktu widzenia technicznego jest w Diadorze bardzo ciekawie rozwiązana. Właściwie żaden inny producent nie robi tego w ten sposób. Otóż, gdzieś tam w środku, pomiędzy warstwami pianki jest system Blushield. Projektanci już o to zadbali aby w bucie był on choć przez chwilę widoczny – tak też jest w Fly2. Widać go przez „okienko” w podeszwie.

Diadora Mythos Fly 2 - blueshield

Blushield to właściwie dwie warstwy. Ciekawsza jest ta nieco wyżej bo składa się z dziesiątek jak nie setki stożkowych konstrukcji skierowanych w dół, które działają jak malutkie sprężynki dające amortyzację. Tam gdzie stopa naciska mocniej tam pracują bardziej, tam gdzie stopa naciska mniej tam pracuje mniej. A żeby ich praca była jak najbardziej efektywna poniżej mamy można by rzec, że jej podstawę. Sztywniejszą i twardszą warstwę od której owe stożki mogą się odbijać. Taka to idea.

Diadora Mythos Fly 2 - amortyzacja

Oczywiście idea ta może być wprowadzona do buta w różnym stopniu i dawać różną amortyzację. W Mythos Fly2 nie ma jej przesadnie dużo. Amortyzacja jest wystarczająca dla takiego lekkiego gościa jak ja. But nie jest poduszkowcem. Przy mojej wadze właściwie nie występuje (nie jest odczuwalne) zjawisko zapadania się w podeszwę. Nie powiedziałbym że Myhosy są miękkie, ale też nie mogę powiedzieć że brakuje im amortyzacji. Robiłem w nim także dłuższe kilkunastokilometrowe przeloty i amortyzacji miałem tyle ile trzeba.

Poza amortyzacją zwraca też uwagę dość duża sztywność buta. Nie jest to na pewno elastyczny kapeć którego nie czuć na stopie. Mythos Fly’a czuć zarówno przez dosyć rozbudowaną podeszwę z systemem Blushield i przez wyczuwalną ogólną solidność buta. Dzięki niej jest to but który „czuć na stopie” i taki który poprzez większą sztywność ma dawać lepsze przetoczenie.

Diadora Mythos Fly 2 - przód buta

Z początku miałem pewne obawy czy nie jest tej solidności za dużo i but nie będzie zamulał, ale w dłuższej perspektywie tak nie jest. Owszem buta „czuć na stopie” szczególnie przy wolniejszym bieganiu, ale to ani nie przeszkadza ani nie pomaga. Przy szybszym większa sztywność zaczyna pomagać i szybsze odcinki biega się w nich całkiem przyjemnie. Ten typ tak ma.

Solidność podeszwy ma też jeszcze jeden, hmmm… plusik w terenie. Mam wrażenie, że szyszki i kamienie mniej uwierają w stopę jeśli już na nie nadeptywałem. Na szutrówkach wygrywa z moim ulubionym Ghostem.

Diadora Mythos Fly 2 - bieżnik

Węższy…

Jako że idąc na pierwsze kilometry w Mythosach najwięcej asfaltowych treningów robiłem w Ghostach to takie porównanie musiało być naturalne. W końcu z czym porównywać nowe buty jak nie z tymi, w których robisz dobrą połowę treningów. A porównanie było proste. Ghost to z przodu szeroki kapeć – ja takie preferuję. Mythos natomiast zupełnie odwrotnie – cholewka jest bardziej ścięta w czub i jest odczuwalnie węziej. Czasami takie „węziej” sprawia, że potrzebuję buty w większym rozmiarze niż zazwyczaj. Tutaj, nie wiem czy ryzykowałem, wybrałem standardowe 12US ale trafiłem. Nawet po kilkunastu kilometrach nie było dyskomfortu czy ciśnięcia w palcach.

Diadora Mythos Fly 2 - toebox

Generalnie cholewka pod kątem swojej budowy jest dość klasyczna i nieodbiegająca od tego co można znaleźć u konkurencji. Przewiewny mesh na wierzchu. Grubszy materiał od spodu. Bezszwowe wykończenia. Sporo gąbek w wykończeniu zapiętka. Generalnie nie ma tu nic co bu mnie zaskoczyło. Jest tak jak być powinno.

Diadora Mythos Fly 2 - zapiętek

Przewiewność? Na razie wszystko gra i nie czuję specjalnej różnicy w stosunku do innych butów w których biegam. Ale na sto procent nie mogę powiedzieć. Jeszcze w temperaturach rzędu 25+ w Mythosach nie biegałem.

Lekka treningówka, czy…

Moja waga dla buta w rozmiarze 12US pokazuje 312 gramów. To trochę mniej niż średnia dla tej klasy butów i jeśli porównuję go do butów które także używam jako takie codzienne treningówki do wszystkiego to Diadora jest najlżejsza. Jeśli natomiast zgodnie z ofertą marki Mythos Fly jest butem treningowo-startowym to niestety, ale będzie najcięższy spośród moich butów treningowo-startowych.

Diadora Mythos Fly 2 - waga

Dla mnie jest on jednak taką kapkę szybszą treningówką i tak też go używam. Myślę, że lżejsi biegacze ważący do 80 kilogramów tak właśnie Mythos Fly’a powinni używać – jako lżejsza ale jednak treningówka. Bo w takiej roli radzi sobie bardzo dobrze. Dla mnie pod kątem treningowym Diadora Fly 2 to w zasadzie but do każdego treningu.

Plusy

  • dobra amortyzacja,
  • dobra izolacja od podłoża,
  • uniwersalny bieżnik zarówno w miasto jak i lekki teren,
  • raczej wąska cholewka dająca dobre trzymanie stopy.

Minusy

  • porównując go z butami treningowo-startowymi – dość ciężki.
REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *