Jak stary jest Twój sprzęt?

Mówi się, że biegacze mają całe szafy ciuchów a i tak jak idą na trening to zakładają spodenki „te co zawsze”, bluzę „tą co zawsze” i koszulkę też „tą co zawsze”. I tak tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc, sezon w sezon…

REKLAMA

Zaczęło się od czołówek

Rozmawiając z kolegą rzuciłem:

A wiesz, mam trzy czołówki a w sumie i tak korzystam z jednej. Tej najstarszej.

– Dlaczego?

– Jedna się zepsuła, druga zamiast baterii ma akumulator, który trzeba ładować przez kabel a mi się tego kabla nigdy nie chce szukać i jej ładować. Została jedna – stary dobry Petzl z którym biegam od zawsze.

– Czyli od kiedy?

– Od 7 lat…

Serio? Serio! Nawet dziś robiłem z nią trening. A jak się zastanowię to bez większego wysiłku znajduję więcej takich rzeczy.

Koszulki?

Wśród tych których regularnie używam jest koszulka Salomona kupiona przy okazji Maratonu Gór Stołowych 6 lat temu. Solidna robota. Koszulka i nadruk na niej cały czas się trzyma.

Spodnie?

Jedne z moich ulubionych legginsów to pewne Asicsy Motion Muscle Support. Na półce Sklepu Biegacza stały w 2014 i 2015 roku. Od tego czasu mam je też w swojej szafie i idąc biegać w temperaturze kilku stopni powyżej zera szukam w pierwszej kolejności właśnie ich… Tak jak od pięciu lat…

Kurtki?

Cały czas jedna z ulubionych i najczęściej używanych podstawowych „wiatrówek” jest kurtka z Orlen Warsaw Marathonu bodajże z 2016 roku. Czwarty rok w niej biegam.

Zegarek?

Od czterech lat ten sam Suunto Ambit3 Sport. Noszę się ze zmianą go na nowszy model, bo zerwałem już oryginalny pasek i bateria już nie ta sama, ale… technicznie cały czas ogarnia wszystko co tylko mi potrzebne podczas biegania.

Singlety?

Mam ich kilka. Najstarszy sprzed trzech lat. Ciągle w użyciu. Ba, ten najstarszy jest jednym z najbardziej lubianych i często widać mnie w nim na zawodach.

Nie jest oczywiście tak, że biegam tylko w sprzęcie i w ciuchach z epoki kamienia łupanego. Ale jest ich trochę. Właściwie poza butami, które zmieniam czasami z treningu na trening, każda rzecz ma już swoją historię. Skoro coś się sprawdza, działa i nie chce się zużyć to po co zmieniać na siłę?

Po kilku latach biegania i kompletowania garderoby można mieć wszystko. Ewentualnie dokupować i uzupełniać to co się zużyło czy zepsuło. Dlatego jeśli ktoś biega już kilka lat to właściwie ma wszystko. Od stóp do głów.

Zakupy na lata

Dlatego tez warto pamiętając, że poza butami większość zakupów rzeczy biegowych robi się na lata. Dotyczy to niemal wszystkiego: elektroniki, odzieży, akcesoriów.

Z jednym zegarkiem pokonamy kilka jak nie kilkanaście tysięcy kilometrów. Jeden plecak biegowy w kilka lat pokona z nami tysiące kilometrów w poziomie i tysiące metrów w pionie. Kurtka to także setki kilometrów ochrony przed wiatrem czy deszczem. Nawet w przypadku najzwyklejszych koszulek, te nasze „ulubione” zrobią z nami tysiąc kilometrów. I po upraniu są gotowe na kolejne treningi.

Warto wybierać więc dobrze. Może nawet trochę powybrzydzać. Poszukać czegoś co pasuje idealnie. Często lepiej jest też wydać trochę więcej i nie kupować według zasady „im taniej tym lepiej”. Najtańsze raczej nie będzie najlepsze. Jakość i wytrzymałość kosztuje.

Potem można ją liczyć w latach.

REKLAMA

4 myśli na temat “Jak stary jest Twój sprzęt?

  • 16.12.2019 o 13:02
    Permalink

    W sumie fakt, ja też zawsze używam sprawdzonych i pierwszych rzeczy, które kupiłem

    Odpowiedz
  • 17.12.2019 o 07:37
    Permalink

    Cześć!
    Mam tak samo Cała szafa odzieży do biegania a większość treningów i tak w od lat „ulubionych” zestawach.
    Jeśli chodzi o plecak i czołówkę itp. to od razu kupiłem te „najlepsze dla mnie” i nie mam zamiaru zmieniać aż do momentu pełnego zużycia.
    Obecnie jestem przed zakupem zegarka i… na pewno odwiedzę Sklep Biegacza w Gdańsku.

    Odpowiedz
  • 17.12.2019 o 08:34
    Permalink

    Ja starych rzeczy nie mam… bo dopiero zaczynam biegać. Mam nadzieję, że dzięki temu blogowi regularnie będę zdobywać odpowiednią wiedzę o bieganiu i sprzęcie właśnie 🙂

    Odpowiedz
  • 30.12.2019 o 19:54
    Permalink

    Coś w tym jest 🙂 Ostatnio robiłem sprzątanie szafy z rzeczami sportowymi i duża ich część trafiła do potrzebujących. I co ciekawe, wcale nie były to najstarsze ubrania 😉 Tak już mamy, że kupujemy ciągle coś nowego + koszulki w pakietach startowych i robi się z tego całkiem pokaźna kolekcja.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *