Uważaliście, że buty On Running to buty dla lekkich jak piórko triathlonistów? Czuliście, że nawet te najlepiej amortyzowane modele są daleko w skali miękkości za ,,poduszkowcami” z innych marek? Też tak miałem, ale jeden model zmienił wszystko. Właśnie Cloudmonster!
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Przeznaczenie
On Cloudmonster to maksymalnie amortyzowany but do biegania po twardych nawierzchniach. Przeznaczony dla tych, którzy biegają najwięcej, ważą dużo lub szukają monstrualnie dużej miękkości i amortyzacji. Pod kątem wagi biegacza nie boję się go proponować nawet tym których waga przekracza 100 kg. Jego przeznaczeniem są przede wszystkim asfaltowe ulice i chodniki. Na szutrowych drogach spisze się gorzej ze względu na specyficzną budowę podeszwy, gromadzącej kamyki.

On – co dla kogo?
Tak jak wspomniałem na wstępie – marka On posiada bogatą ofertę butów z raczej niższego poziomu amortyzacji. W kategorii maksymalnie amortyzowanych butów nie mieli dotychczas nic. Tym samym porównując Cloudmonstera do dowolnego innego modelu mamy tutaj wszystkiego więcej – amortyzacji, stabilności, wagi…
TRENINGOWE | TRENINGOWE STABILIZACJA | |
---|---|---|
maksymalna amortyzacja | Cloudmonster | |
bardzo duża amortyzacja | Cloudstratus | |
duża amortyzacja | Cloudswift | Cloudflyer |
umiarkowana amortyzacja | Cloudsurfer |
Alternatywy
Prawdę mówiąc Cloudmonster spokojnie mógłby znaleźć się w zestawieniu które opublikowałem kilka dni temu – butów z maksymalną amortyzacją. To godny konkurent dla Nimbusów, Glycerin i innych poduszkowców. Niczym im nie ustępuje.
MODEL | WAGA 9 US | DROP | CENA |
---|---|---|---|
adidas Ultraboost 22 | 333 g | 10 mm | 799 zł |
Asics Gel-Nimbus 24 | 290 g | 10 mm | 819 zł |
Brooks Glycerin 19 | 289 g | 10 mm | 639 zł |
Hoka Bondi 7 | 303 g | 4 mm | 679 zł |
Mizuno Wave Sky 5 | 310 g | 10 mm | 669 zł |
New Balance 1080 v11 | 263 g | 8 mm | 649 zł |
Nike Invincible Run | 314 g | 9 mm | 759 zł |
On Cloudmonster | 275 g | 6 mm | 749 zł |
Saucony Triumph | 290 g | 8 mm | 699 zł |
Monstrualna podeszwa
Na pierwszy rzut oka nie da się nie zorientować, że nie mamy do czynienia z butem marki On – chmurki systemu Cloud są aż nadto charakterystyczne. Patrząc z zewnątrz widzimy ich 10 – to raczej więcej niż mniej. Wynika to też z tego że Cloud jest ułożony tu w dwóch warstwach gdzie w większości butów asfaltowych tego producenta warstwę mamy jedną. Chmurki są też dosyć duże co jest jednym ze sposobów amortyzacji. Każda taka chmurka ugina się dając miękkość i amortyzację. Im te chmurki większe tym ugięcie i amortyzacja większa.

Drugim, równie ważnym czynnikiem jest sama pianka, z której wykonana jest podeszwa a zarazem i chmurki. To pianka Helion, przedstawiana przez producenta jako bezkompromisowa super pianka łączącą zarówno amortyzację, oddawanie energii jak i lekkość. Opis brzmi ładnie, aczkolwiek mamy tu do czynienia, jak w większości innych modeli z modyfikacją dobrze znanej pianki EVA.
Faktem jest, że to najbardziej miękka i zaawansowana obecnie pianka stosowana przez markę On. Dodając do tego kształt chmurek i dużą wysokość podeszwy – 33 mm z tyłu i 27 mm z przodu – dostajemy jednego z najbardziej miękkich i amortyzowanych butów na rynku. Amortyzacji jest tu tyle, że nawet biegacze o bardzo dużej masie ciała będą się czuli w nim komfortowo i bezpiecznie. Ważysz 90, 100 czy nawet trochę ponad 100 kilogramów? Cloudmonster da sobie radę.

Natomiast lekki biegacz musi taką poduchę po prostu lubić. Jeśli lubi jak but pod stopą jest tak miękki, że aż się zapada i pracuje to w Cloudmonsterach się odnajdzie. Jeśli nie, to trzeba poszukać innego modelu, jak na przykład Cloudswift.
Nie tylko pianka
Podeszwa Cloudmonstera to nie tylko pianka. To też wykonana z polipropylenu płytka Speedboard. Można ją dostrzec poprzez podeszwę. Jest położona między chmurkami a stopą. Zdecydowanie więcej pianki znajduje się między nią a podłożem niż między nią a stopą. Z tego powodu jest elementem, który wpływa na stabilność i ogranicza nadmierne ,,rozpływanie” się bardzo miękkiej podeszwy pod stopą.

Speedboard nadaje też Cloudmonsterowi teoretycznie trochę dynamiki. Działa podobnie do wkładek karbonowych – lekko usztywnia podeszwę i w momencie odbicia stopy oddaje energię włożoną w momencie lądowania. Dzięki temu bieg powinien być bardziej dynamiczny i ekonomiczny.
Praktyka jednak jest taka, że o ile w modelach On z mniejszą amortyzacją jak Cloudswift czy Cloudflow czuć to lekkie usztywnienie wynikające z płytki Speedboard i podążającą za tym dynamikę, tak w Cloudmonsterach wszystko ,,zjada” amortyzacja. Z technicznego punktu widzenia płytka na pewno tego buta usztywnia ale w praktyce cała para idzie w amortyzację i jest to but, w którym chce się biec wolno i komfortowo a niekoniecznie szybko i dynamicznie.

Patrząc na buta od spodu warto też wspomnieć o bardzo charakterystycznym bieżniku. Odporna na ścieranie guma jest tylko tam gdzie być może czyli na chmurkach, co jest standardowym rozwiązaniem w tej marce.
Pomiędzy nimi jest też bardzo charakterystyczna bruzda, która niestety mocno ogranicza zastosowanie tego buta poza miastem. Jest na tyle głęboka, ze na szutrowych drogach niemal na pewno wciśnie się w nią większy czy mniejszy kamień. Albo szyszka. Albo… cokolwiek. A z doświadczeń z Onami wiem, że nie zawsze da się go ,,wyszurać” nie przerywając biegu.
Cloudmonster to zdecydowanie but do biegania w mieście i betonowej dżungli.
Cholewka dobra jak zawsze
Cholewka z zewnątrz wygląda również monstrualnie i ,,ciężko”. Zasługa to przede wszystkim tylnej części, która z zewnątrz została powleczona gładkim tworzywem. Trochę przypomina mi to rozwiązania znane z butów terenowych, gdzie podstawa cholewki jest w ten sposób wzmacniana. Tutaj jednak ma to znaczenie raczej drugorzędne.

Wewnątrz tej solidnej tylnej części umieszczony został też wewnętrzny zapiętek. Jest sztywny, dobrze trzyma stopę, ale jest też dosyć niski i nie jest to takie ,,imadełko” jak można by się spodziewać bo tak zabudowanym tyle buta. Jest stabilnie, ale bez (przeszkadzającej niektórym) przesady.
Przód buta to natomiast cienka i przewiewna siatka. Przyjemna i komfortowa biorąc także pod uwagę wykończenie wewnętrzne buta, które jak przystało na markę On jest ponadprzeciętne. Wewnątrz wszystkie szwy i łączenia zostały wykonane płasko tak aby zminimalizować ryzyko podrażnień stopy. To dlatego w wiele modeli On jest bardzo często polecanych osobom lubiącym biegać bez skarpet.

Najbardziej przewiewną częścią cholewki jest język. Jest to najcieńsze miejsce cholewki. Siatka w tym miejscu ma największe otwory i przepuszcza najwięcej powietrza. Język posiada też wewnętrzny elastyczny kołnierz, aby nie przesuwał się na boki podczas biegu.
Miejsca w środku jest dość, ale jak ja to mówię, nie jest to but ani przesadnie wąski ani szeroki. Leży na stopie optymalnie. Podobnie jest też z rozmiarem – jest optymalny. Nie musiałem wybierać rozmiaru większego czy mniejszego niż zazwyczaj.

Podsumowując
Cloudmonster to bardzo udane wejście marki On w segment ,,poduszkowców”. Osoby przyzwyczajone do ,,amortyzacji po szwajcarsku” będą tym butem bardzo mocno zaskoczone. Osoby szukające natomiast maksymalnego komfortu wreszcie mają godną propozycję w tej marce. Zestawiając go z innymi ,,poduszkowcami” na rynku niczego mu nie brakuje. Ma natomiast to z czego marka słynie, czyli system Cloud i komfortową, świetnie dopracowaną cholewkę.
On sukcesywnie kontynuuje swoj cel czyli produkowanie najbrzydszych butow ever