Przyzwyczailiśmy się że buty do biegania są kolorowe. Większość biegaczy nawet nie wyobraża sobie, że kiedyś było inaczej i kolory butów można było ułożyć według odcienów szarości. Mówią, że to było dawno. Nie prawda. Wystarczy cofnąć się o 5 lat.
Pięć lat temu, tylko pięć lat temu w roku 2011 na sklepowych półkach znaleźć można było takie modele jak:
Asics Gel Kayano 17
Bardzo dobrze amortyzowany i stabilny but od Asicsa. Już wtedy jeden z topowych i najdroższych. Również w topowej białej kolorystyce z niebieskimi dodatkami. Minęło sześć lat, GELu jakby trochę ubyło i aktualnie mamy edycję oznaczoną numerem 23.

Mizuno Wave Rider 14
Topowy model od Mizuno. Od Kayano na półce odróżnia się konstrukcją i znaczkiem firmowym, bo kolorystyka jest bardzo podobna. Biel i szarości z niebieskimi akcentami. Minęło pięć lat i wersję 14 zastąpiła ta z numerem 19.

New Balance v2 860 v2
Najmłodszy z tego grona bo mający raptem 4 lata. Umieściłem go tu bo to model który pamiętam i który jest dla mnie symbolem z czasów kiedy buty były w odcieniach szarości. Ten do bieli i szarości dorzuca również (niespodzianka!) niebieskie akcenty. Aktualnie model 860 występuje w wersji szóstej.

Nike Zoom Structure 14
Tym razem jest to but w wersji damskiej. Nie ma różów, błękitów i fioletów… Są jak wszędzie szarości. W przypadku Structure nie uzupełnione o żadne dodatkowe niebieskie (a tym bardziej różowe) elementy. Jak widać pięć lat temu po kolorze nie dało się rozpoznać czy to but damski czy męski.

Takich przykładów z 2011 roku można mnożyć. Brooksy i Saucony też były biało-szare, adidas będący w erze przedboostowej również. Tak raptem pięć lat temu wyglądały niemal wszystkie buty do biegania. Wyobrażacie sobie jak wyglądała wtedy półka z butami? Nikt nie mógł narzekać na kolory i na fakt, że mu buty nie będą do koloru spodenek pasowały. Niemal każde pasowały do wszystkiego. Do każdych spodenek.
A teraz…
Oczopląsu można dostać. W roku 2016 na rynku mamy niemal każdą możliwą barwę tęczy od czerwieni, przez żółci i zielenie aż do błękitów. Patrząc na dzisiejszą półkę aż nie chce się wierzyć, że od szaroburych Kayano 17 czy Riderów 14 minęło tylko 5 lat…

Ciekawe jakie będą buty do biegania za kolejne 5 lat?
Czy na dzisiejsze Kayano, Ridery i Structury będziemy wtedy patrzeć jak na oldskulowe starocie?
Pewnie tak.


Hmm… ja pamiętam swoje pierwsze Nimbusy 12, bo były oczywiście biało-szaro-niebieskie 🙂
Hmmm akurat dla faceta takie krzykliwe kolory nie są potrzebne – trudniej się je utrzymuje w czystości 🙂
Dla praktycznego faceta 🙂
Inni dla odmiany chcą się wyróżniać i mierząc czarne czy granatowe pytają o żółte czy czerwone 😉
faktycznie kolorystyka butów sprzed 5 lat nie powala. wtedy to chyba nie miało znaczenia 😉