Pulsometr Beurer to mój podstawowy zegarek do biegania. Jest ze mną już 3 lata i przebył ze mną jakieś 8-9 tysięcy kilometrów na treningach i wiele więcej w codziennym życiu. Przez cały ten czas działał na jednej 3 woltowej bateryjce. W końcu musiała paść. A że lubię sobie czasem pogrzebać to za wymianę wziąłem się sam.
Wymiana baterii to niby nic wielkiego. Wystarczy iść do zegarmistrza i w minutę czy dwie jest po sprawie. Ale można też samemu sobie tą bateryjkę wymienić. Wiele nie potrzeba a można się dowiedzieć conieco o swoim zegarku, czy jak w moim przypadku, pulsometrze.
Ile bateria wytrzymała
Pulsometr Beurer PM25 dostałem na gwiazdkę 2010 roku. Składa się z dwóch części: pasa na klatkę piersiową i zegarka na nadgarstek. Obydwa te elementy działają dzięki bateriom. Bateria w pasku wytrzymała od nowości jakieś 2 lata. Wymieniłem ją rok temu. Baterię w zegarku po raz pierwszy wymieniłem dopiero teraz po 3 latach użytkowania.
Oznakami, że bateria wydaje już ostatnie tchnienia w moim przypadku było zanikanie cyfr na wyświetlaczu podczas próby podświetlenia ekranu. Wszystkie pozostałe funkcje jak stoper czy pomiar pulsu działały i wyświetlacz nie gasł. Przy próbie włączenia podświetlenia wyświetlacz znikał. Nie tylko nie podświetlał się, ale też znikały wszystkie cyfry, które były na nim wyświetlane.
W instrukcji, którą zdaje się, że zgubiłem pisało coś o wymianie baterii w autoryzowanych punktach czy coś w tym stylu. Lecz nie przesadzajmy. Konstrukcja zegarka nie jest aż tak skomplikowana, aby trzeba wysyłać zegarek do serwisu. Równie dobrze można z nim iść do zegarmistrza lub wymienić bateryjkę samemu.
Czas wymienić baterię
Do wymiany baterii nie są potrzebne specjalne narzędzia. Potrzebne są:
- mały śrubokręty krzyżakowy (śrubki mają 1mm, ale bez problemu odkręciłem je śrubokrętem 2mm),
- płaska bateria 3V.
Wymiana sama w sobie nie jest skomplikowana. Trzeba odkręcić tył koperty, przykręcony czterema śrubkami. Śrubokrętami płaskimi się nie da, próbowałem. A jak nie idzie lepiej dać sobie spokój, aby nie pozrywać gwintu na łebku. Wtedy lepiej dać zegarmistrzowi albo zamiast męczyć się płaskimi śrubokrętami użyć krzyżakowego. Nawet, kiedy będzie trochę za duży to będzie o niebo lepszy niż śrubokręty płaskie.
Po otwarciu wyjmujemy starą baterię i wkładamy nową. Z ciekawości sprawdziłem ile wolt zostało w starej baterii. Miernik wskazał ku mojemu zaskoczeniu – 2,48V – czyli gdybym miał tą baterię ocenić przed włożeniem, uznałbym że jest jeszcze dobra. I owszem jest. Zegarek na niej działa, ale na podświetlenie tarczy prądu jest już za mało. Dla porównania zmierzyłem też napięcie nowej baterii. Wyszło – 2,70V, w sumie niewiele więcej, ale na nowej baterii podświetlenie działa jak należy.
Bateria w pasku na klatce piersiowej po roku czasu ma natomiast 2,42V. Tak więc baterię, która jest za słaba na zegarek, można użyć w pasku na klatce piersiowej. Działa bez problemu. Sprawdzałem.
Kiedy już nową baterię mamy włożoną do zegarka skręcamy go z powrotem. Uważać trzeba na uszczelkę znajdującą się dookoła brzegu pokrywy. Dzięki niej wnętrze zegarka chronione jest przed wodą. Z doświadczenia wiem, że zegarek wytrzymuje zrobienie przypadkowej wywrotki kajakiem na rzece, a co za tym idzie gwałtowne, choć krótkie, zanurzenie w wodzie. Tak wiec zwrócenie uwagi na uszczelkę to ważna rzecz. Mam nadzieję, że po tej wymianie zegarek nadal będzie odporny na moje wodne wybryki.
I to wszystko. Zegarek działa jak działał. Podświetlenie też działa. Zegarek nie gaśnie i wszystko jest OK.
Następna wymiana za kolejne 3 lata…
A gdzie mogę dorwać nową kopertę do tego zegarka?. Może to tylko ja taki zegarek miałem, ale żadną siłą nie mogłem odkręcić śrubek.. normalnie jak wgrzane. Nawet zegarmistrz się poddał. Zostało mi jedynie rozwiercić śrubki i tak też byłem zmuszony zrobić. Gwinty się wyrobiły a nie drgnęły. Sam zegarek po mimo podatności wyświetlacza na zarysowania godny polecenia.