Co się zmieniło w Energy Boost 3? Na pewno numer, bo po raz pierwszy przy Energy pojawiła się trójka. Poza tym zmieniły się takie rzeczy jak cholewka, która jest kolejną wariacją na temat Techfitu, bieżnik, którego jest więcej, no i nowy znak charakterystyczny adidasa czyli wysoki i zawinięty zapiętek. Ale to nie jedyne zmiany…
Podstawowe informacje
Dane techniczne
No to jak jest z tymi adidasami?
Pisałem niedawno, że Boosty do tego stopnia się przez pierwsze dwa lata nie zmieniły, że po dwóch latach od premiery nie pojawił się Energy 3 tyko cały czas był po prostu Energy ESM. Dopisek ESM to nie oznaczenie modelu tylko po prostu cholewki. Alternatywa dla ESM był wcześniejszy Techfit.
Numer trzy pojawił się teraz. Już bez dopiska czy to ESM czy Techfit. To po prosty Energy 3. Zmienił się niewiele i już na pierwszy rzut oka widać, że w tym przypadku adidas nie próbował zbyt dużo na silę poprawiać i kombinować.

Przeznaczenie
Przeznaczenie czyli ogólny profil buta pozostał oczywiście bez zmian. Energy 3 to but z bardzo dużą amortyzacja dla stopy neutralnej. Jest alternatywą dla takich modeli jak:
- Asics Gel-Nimbus,
- Brooks Glycerin,
- Nike Zoom Vomero.
Przy czym z tej grupy jest butem o największej elastyczności i dynamice. Inaczej mówiąc – jest bardzo dobrze amortyzowany ale najmniej przypomina „żelazko”.
Zapiętek – to się zmieniło
W cholewce zmieniło się najwięcej. Pierwsza rzecz która rzuca się w oczy to wysoki, zagięty ku tyłowi zapiętek. A raczej jego górna miękka część jest zagięta do tyłu. Jest to rozwiązanie wizualnie podobne do tego z Ultraboost.

Zmiana jest głównie wizualna, bo poza tym górnym zawijasem Energy Boost 3 ma umiarkowanie sztywny i bardzo podobny do poprzednika zapiętek. Zmienił się za to zewnętrzny szkielet zapiętka na trochę niższy, ale za to cholewka usztywniona została bardziej od wewnątrz. Elastyczność takiej konstrukcji minimalnie spadła, ale nadal nie jest to takie bardzo mocne imadło, które nie pozwala stopie pracować.

Poprzednia konstrukcja, czyli „normalny” zapiętek w Energy Boost ESM przy długim biegu zaczyna mnie uwierać i obcierać. Ten nowy z dwóch powodów powinien być lepszy. Przede wszystkim oparty na innym szkielecie więc trochę inaczej trzyma piętę. Ponadto ma te miękkie podwyższenie które dodatkowo chroni ścięgno Achillesa i poprawia komfort.
Cholewka – to się trochę zmieniło
Mniejsze zmiany zaszły w samej cholewce. Jest ona kolejną wariacją na temat Techfitu. Pierwsze boosty wykonane były niemal w całości z tego materiału. Boosty z numerem dwa miały cholewkę tylko z techfitowymi paskami. W trzeciej odsłonie mamy znowu siatkę wzmocnioną techfitowym nadrukiem.

Widać też coś jakby wzmocnienie w miejscu dużego palucha. To tylko nadruk na cholewce. Gdyby zadrukować przód buta inaczej to cholewka zachowywała by się dokładnie tak samo.
No i zachowuje się podobnie. Po przymierzeniu nie czuć większej różnicy pomiędzy Energy ESM a nowym Energy 3. Przód jest stosunkowo ciasny i niski. Nie każdemu może odpowiadać, ale na plus na pewno jest fakt, że nie ma tu żadnych większych sztywnych elementów a cholewka dopasowuje się do stopy.
Wewnętrzna skarpeta – to się nie zmieniło
W Energy Boost 3 zostało też coś co jest bardzo dobrze znane z poprzednich boostów – wewnętrzna skarpeta. Wygląda to tak, że język zintegrowany jest z wewnętrzną cholewką, która zachowuje się tak samo jak większość cholewki – dopasowuje się do stopy.

To kolejne rozwiązanie poprawiające komfort bo redukujące ilość szwów i łączeń. Dodatkowo przy takim rozwiązniu kwestii języka nie będzie on uciekał na boki.
Paski w śródstopiu – to się nie zmieniło
Uzupełnieniem do takiej wewnętrznej cholewki są boczne plastykowe panele w formie 3 pasków. Te od samego początku Energy się nie zmieniają. Ich zadaniem jest jak najlepsze trzymanie stopy w bucie. W większości przypadków wywiązują się z tego zadania znakomicie. Problem pojawia się czasami w przypadku osób z bardzo szeroką stopą. W takich przypadkach okazuje się, że te plastikowe paski nie są tak elastyczne jak reszta cholewki i potrafią na tyle uwierać (szczególnie w miejscu zgięcia stopy), że choć sam but jest super dopasowany i wygodny to przez ucisk w tym jednym miejscu nie da się w nim biegać.

Paski też na stałe połączone są z materiałowymi szlufkami na sznurowadła. Nie ma to natomiast głębszej idei, bo są z nimi sztywno sklejone. Same sznurowadła są dokłądnie takie same jak w poprzedniku.
Podeszwa – to się nie zmieniło
W podeszwie zmieniło się najmniej. Nadal wykonana jest w 80% z pianki boost i 20% z pianki EVA. Boosta jest zdecydowanie więcej i jest w tych najbardziej kluczowych miejscach. Generalnie jak wyjmiemy wkładkę to można zauważyć że boost jest tuż pod leastingiem – spodnią warstwą cholewki. Dzięki temu w Energy jest tak miękko. EVA została tylko po bokach czy pod samym czubkiem palców.

Po założeniu but daje bardzo podobne odczucia jak poprzednik – jest bardzo miękko i czuć jak podeszwa pracuje. Większości osób, które szukają bardzo miękkiego i wygodnego buta będzie to odpowiadało. Pod kątem amortyzacji to zdecydowanie najwyższa półka.
Bieżnik – to się zmieniło
Ostatnia rzecz która się zmieniła to bieżnik. Nadal jest płaski i nastawiony przede wszystkim na bieganie po asfaltowych i twardych nawierzchniach. Nadal z daleka wygląda bardzo podobnie. Zmianił się natomiast jego układ i to że jest go więcej. Widać to pod piętą, gdzie dotychczas było duże puste miejsce wypełnione tylko pianką boost.

Tym razem bieżnik jest bardziej jednolity i mniej widać piankę boost. Tak samo jest z przodu. Tutaj też, choć aż tak nie rzuca się to w oczy, bieżnika jest więcej niż w poprzednich edycjach.

Jest to też bieżnik typowo asfaltowy. Jeśli biegasz po asfalcie, chodnikach i utwardzonych drogach to się sprawdzi idealnie. Jak szukasz buta w którym pobiegasz i po asfalcie i trochę bardziej po lesie to Energy nie będzie dla ciebie.
Poszukaj czegoś z bardziej agresywnym bieżnikiem.
Waga – to się niewiele zmieniło
Waga w Energy Boostach zmieniła się nieznacznie. Energy Boost 3 w rozmiarze 12 US waży 340 gramów czyli o 10 gramów więcej niż Energy ESM. Taka jest między nimi różnica na wadze. Natomiast z racji bardzo podobnej specyfiki tej różnicy nie czuć w praktyce.

Podsumowując
Energy Boost 3 to kolejna i nieprzekombinowana ewolucja starego dobrego Energy. Wiele rzeczy w Energy się nie zmieniło – podeszwa środkowa czyli Boost/EVA, mostek Torsion, sztywne plastikowe paski w śródstopiu, wewnętrzna skarpeta, elastyczność zapiętka. Zmieniły się natomiast cholewka, która jest kolejną wariacją na temat Techfitu, bieżnika jest więcej no i mamy nowy znak charakterystyczny adidasa czyli wysokie i zawinięte zakończenie zapiętka.
Patrząc na te buty od tyłu wydają się jakieś krzywe…
Większość butów patrząc idealnie z tyłu może wydawać się krzywa 😉 A to dlatego że człowiek naturalnie ląduję na zewnętrznej krawędzi pięty i producenci też w tym kierunku profilują podeszwy w butach biegowych.
Czy te buty są lepiej amortyzowane niż Nike Vomero 10 ?
Klasa amortyzacji jest podobna, ale w odczuciu Energy jest dużo bardziej miękki od Vomero 10.
Strasznie ciasną cholewka jak dla mnie, pomimo że w palcach dużo miejsca. Wygodne dla osób z niskim podbiciem. To chyba ten Techfit, który ma uciskać jak odzież kompresyjna, tylko czy to takie fajne wrażenie ciasnego buta?
Hmm.. biegam teraz w energy boostach 2.0 atr. Nadają się świetnie na leśne dukty, pomimo, że chyba jednak trochę więcej biegam po utwardzonych drogach. Gdybym miał zostawić je sobie właśnie na hasanie po lasach, to lepszym zakupem na asfalty i starty w pół i maratonach byłyby właśnie energy boost 3 czy może poprzednia wersja (nie najnowszaz – z uwagi na cenę) ultra boostów?
Teoretycznie i jeden i drugi będzie dobry na asfalty. Pod kątem amotyzacji i jeden i drugi to bardzo wysoka półka. Osobiście tylko jakoś nie mam przekonania do pierwszej edycji UltraBoostów, za dużo innowacji na raz, za mało stabilny jak na tak miękkiego buta no i ta szybko ścierająca się podeszwa… Eeergy takich problemów nie ma i je polecam dużo bardziej.
Dobry. Jestem powiedzmy biegaczem amatorem o wadzę około 87 kg. Chciałbym kupić te buty do biegania. Czy to dobry wybór czy lepiej wziąć Nike Zoom Vomero ? Jak z trwałością ten pianki bo tutaj mam największą obawę.
Energy powinien mieć nawet dłuższą żywotność pianki bo boost się trochę wolniej „ubija” od innych materiałów (z piankami Nike włącznie).
a ja mam pytanie, mam te buty od maja zrobiłem nie więcej niż 300 km, czyli nowe prawie, a podeszwa się wytarła..to nie do końca chyba normalne?
Mam Energy Boosty esm i faktycznie podeszwa szybko się ściera. Poza tym but mięki i wygodny. Numeracja zaniżona. Miałem nike vomero 8 i nie usępowały Boostom. Podeszwa jednak nie nie wycierała się szybko. Były trwalsze. Jednak nie opinała tak stopy jak Boosty. Mam obecnie także vomero 9. Podeszwa także nie wyciera się szybką. Jednak mam wrażenie, że amortyzacja jest gorsza od boostów oraz wcześniejszych vomero 8.
Witam,
prosiłbym o informacje, czy ten but bardzo 'rozciąga się’ podczas biegania lub po kilku treningach? Zastanawiam się pomiędzy rozmiare 42 2/3 albo 43 1/3.
Z góry dziękuję.
Jeśli na codzień nosisz 42 2/3, to do biegania zdecydowanie weź 43 1/3.
Witam. Poproszę o opinię. Dobre dla ciężkiego biegacza (100kg) ? czy lepiej inne, np. saucony triumph iso2 ? (zazncze również że odpada asics gel nimbus 19 ( brak rozmiaru 48 – wkładka 30,5cm)
I Energy i Triumphy będą dobre dla ciężkiego biegacza. Energy ma trochę węższą cholewkę, więc jeśli masz szeroką stopę to w pierwszej kolejności polecałbym ci spróbować szerszego Triumpha.
Ewentualnie jeszcze na taką wagę dobry byłby Brooks Glycerin, ale nie wiem jak z dostępnością rozmiarówki.
Cześć mam pytanie odnośnie wzmocnienia gumowego w paluchach. W Energy Boostach 2 ESM jest to fatalnie rozwiązane. Niby ma być bezszwowa cholewka a dali taki pasek gumy od środka w palcach ktory ma ostre krawędzie i zawadza się palcami. To może nie przeszkadza jeśli palce będą dochodziły niemal do samego końca. Ale jak kupisz buta o pół numeru większy to jest to straszne. Jak wyglada to w boostach 3? Miałbyś możliwość sprawdzić czy jest taka guma w palcach jakby była chałupniczo wklejona ze świeżo ciętej dętki?
Kurcze, nie mam w tej chwili żadnego Energy pod ręką żeby Ci to sprawdzić na 100% jak to dokładnie wygląda, ale jeśli dobrze pamiętam to wzmocnienie cały czas tam jest 🙁
Dziwne, że coś takiego zastosowali a nie zrobili tego wzmocnienia w jakiś sposób wtopionego w cholewkę. Jak to wzmocnienie się kończy to jest po prostu rant. Dziwne niedopatrzenie. Gdyby te wzmocnienie było nieco większe to unoszące palce nie zahaczałyby o ten fragment. Ktoś już to pisał gdzieś w opiniach i to się potwierdziło. Szkoda że buty muszę odsyłać bo bardzo dobrze leżą a to jedyny i niewybaczalny mankament.
Witam
Planuje sobie kupić Energy boost i nie wiem jaki rozmiar wziąść. Posiadam już Glide 8 numer 45 1/3 ale przeczytałem że Energy są mniejsze i nie wiem czy brać ten sam rozmiar czy może 46?
Z góry dzięki za pomoc
Ciężko tak na 100% powiedzieć, ale podpisuję się pod tym że w Enegry często lepszy jest rozmiar trochę większy niż w innych butach pokroju Glide.
Miałem okazję przymierzyć obydwa numery i fakt 46 był lepszy ale 45 nie były za ciasne tylko dawała mi mniej luzu w palcach. I się zastanawiam czy cholewka się trochę rozciąganie w czasie używania czy pozostanie taka sama. Bo powiem szczerze podobają mi się w kolorze ciemnoniebieskim a nie ma już w sklepie biegacza numeru 46.
P. S. Stopę mam w rozmiarze 28cm
Jeśli chodzi o to że Energy są płytsze i trochę może palec w górę bardziej wystawać to nie ma się czym przejmować. Jeśli nie trafia w to upierdliwe sztywne wzmocnienie w samym czubku (a raczej być je poczuł jakbyś w nie zawadzał paznokciem 😉 ) to nie będzie problemu. Cholewka trochę się ułoży.
Witam
pojawiły się ostatnio nowe bootsy czy jesteś coś wstanie o nich powiedzieć czy to odświeżona wersja obecnych czy całkiem nowy model
Które boosty? Jeśli chodzi o Energy, których dotyczy ten tekst to w ostatnim czasie nic się nie zmieniło.
witam
chodzi mi o te buciki widnieją na oficjalnej stronie adidasa i już są dostępne w sklepach dla biegaczy
Czyli już są 🙂 Umknęła mi ich premiera.
To jest Energy czwartej generacji – nie miałem go jeszcze w ręku i w Sklepie Biegacza też go (jeszcze) nie mam, ale z tego co wiem to zmiany są znaczne. Po raz pierwszy w bieżniku jest Continental. Minimalnie zmienił się też kształt podeszwy (to widać nawet na zdjęciach). W cholewce jest więcej Techfitu – już nie tylko z przodu, a znajduje się na całej cholewce. Inny jest też materiał „klatki” wokół śródstopia – jeszcze bardziej miękki.
Dziękuję jak będziesz miał okazjie przetestować to liczę na twoją opinie w tej chwili biegam w 3 i jestem bardzo zadowolony ale 4 w cale nie musi być lepsza
Czy po 180 km jest normalne, dziura na zapiętku od wewnętznej stronie buta? Mam to na lewym bucie. Boje się z czasem, że bedą mnie obcierać w pięte. Biegam 6 xw tyg po ok 10 km. Głównie asfalt.
Noe, to nie jest normalne. Znajdź paragon i reklamuj.
Bardzo dużo się dowiedziałem z Waszych postów, ale dla pewności dopytam. Pobolewa mnie rozścięgno podeszwowe. Czy te buty będą najlepszą opcją? Czy może doradzacie jakieś inne?
Miałem ten sam problem 6 tygodni przed moim pierwszym maratonem już wówczas biegałem w 3 i problemu w zadnym wypadku nie zniwelowały. Dopiero wizyta u ortopedy i założenie wkładek
(formatic) akurat niebieskie średnio twarde rozwiązały mój problem z czystym sumieniem mogę powiedzieć ze biegam w tych wkładkach koło roku używając ich w różnych butach biegowych i problem nie wraca. Na pewno inne firmy tez posiadają takie wkładki ja jedynie mogę polecić te które używam.
pozdrawiam
Dziękuję za nieocenieoną pomoc!