Cascadia to jeden klasyków jeśli chodzi o buty do biegania w terenie. To but który zaskoczył mnie miękkością, a jednocześnie jest bardzo uniwersalną terenówką. Bardzo dobrze biega się w nich w leśnym piachu, błocie i śmiało zabrałbym je w jeszcze trudniejszy teren. Generalnie to jeden z lepszych butów trailowych jakie miałem na nogach.
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Cascadia to też but z którym kojarzy się jedno nazwisko – Scott Jurek. To właśnie we współpracy ze Scottem Jurkiem – ultramaratończykiem powstają kolejne edycje tego modelu.
Aktualnie ten model występuje w wersji 10. Występuje też w kilku różnych wersjach kolorystycznych. W katalogu jest ich po równo – 3 męskie i 3 damskie. Jedną z męskich jest wersja szaro-zielona.

Cholewka
Cholewka. Fajna, bo gładka i bezszwowa. Od samego początku wyglądająca bardzo solidnie. Wykonana jest po części z siateczki, ale większość wzmocniona i zabudowana dodatkową warstwą tworzywa. Całość wygląda bardzo solidnie.
Od wewnętrznej strony mamy też dwa płaskie paski mające poprawiać trzymanie śródstopia. Do większości tego typu rozwiązań jestem nastawiony sceptycznie, bo żyłki pełną rolę tylko dekoracyjną a sznurówki i tak przechodzą przez cholewkę. W Cascadiach jest trochę inaczej. Sznurówki dwukrotnie przechodzą przez paski przez co faktycznie może pomagać w dopasowaniu buta do stopy.

Kolejną rzeczą jest integracja języka z cholewką. Znowu Brooks robi wszystko inaczej i zamiast klasycznej wewnętrznej cholewki zszytej z językiem mamy dwa ściągacze. Jeden od wewnątrz:

Drugi od zewnętrznej strony buta:

Ich zadanie jest takie samo jak innych tego typu rozwiązań. Zapewnia ono lepsze dopasowanie buta i lepsze trzymanie się języka w miejscu. Podczas biegu nie ma szans aby uciec na boki, zawinąć się i powodować dyskomfort.
Poza tym w środku w Cascadiach jest podobnie jak na zewnątrz – miło i gładko. Widać pewne delikatne przeszycia ale całość wygląda i jest bardzo gładka i komfortowa. Na zdjęciu widać stronę zewnętrzną. Po wewnętrznej dodatkowo od wewnątrz widać paski trzymające śródstopie.

Generalnie patrząc na cholewkę w Brook Cascadia widać sporo drobnych, innych niż wszędzie rozwiązań, które razem tworzą bardzo wygodną i dobrze dopracowaną cholewkę.
Na codzień nie miałem do niej uwag. Na pewno było komfortowo i tak jakbym to oczekiwał. Cholewkę też dobrze sobie radzi w błotnistych warunkach. Po mniej lub bardziej przypadkowym wdepnięciu w błoto but oczywiście pokrywał się błotem ale sama cholewka wody nie przepuszczała. Pewnie gdybym chciał zrobić w błocie kilkanaście kilometrów to mogłoby być inaczej niemniej jednak na wszelkie przypadkowe wdepnięcia i leśne błoto Cascadie są odporne.
Jest jeszcze jeden plus, który w sumie powinien być oczywisty w butach do biegania. Z racji gładkiej i solidnej konstrukcji błoto dosyć szybko odchodzi od buta. Grubsze pryzmy odpadają jeszcze w trakcie treningu. Mniejsze z racji gładkiej cholewki całkiem dobrze zmywa się wodą po treningu.
Podeszwa – całkiem dobrze amortyzowana
Przede wszystkim Cascadia jak na terenówkę jest całkiem dobrze amortyzowana. Podeszwa podobnie jak w typowo asfaltowych butach oparta jest na piance BioMoGo DNA, czyli mieszance pianki BioMoGo z materiałem DNA. DNA to taki materiał który działa na zasadzie cieczy nienewtonowskiej czyli przy wolnym nacisku jest bardzo miękki. Przy szybkim i mocnym staje się bardziej twardy i sprężysty. Tak też mają się zachowywać buty i podeszwa.
Czy to czuć? Nie sądzę. Tym bardziej, że większość treningów w Cascaidach w moim wykonaniu to mniej lub bardziej miękka nawierzchnia w szeroko pojętej Puszczy Bolimowskiej.
Cechą charakterystyczną w Cascadiach są też elementy z innej pianki umieszczone po bokach podeszwy. Nazywane są piwotami i dają dodatkową amortyzację pod piętą i pod śródstopiem. Z racji, że piwoty są cztery, to każdy z nich też może pracować samodzielnie przez co amortyzacja niejako dopasowuje się do podłoża po którym biegniemy.

Amortyzacja to co w przypadku Cascadii rzuca się w oczy. W przypadku butów terenowych nie jest ona kluczowym czynnikiem jednak jak na terenówkę Cascadia ma jej całkiem dużo. Z butów terenowych w których biegałem i które znam to właśnie Cascadia wydaje mi się tym najbardziej miękkim. W lesie tego nie czuć i po samych leśnych treningach bym tego nie powiedział. Zdarzyło mi się natomiast kilka razy biegać jakieś krótkie odcinki po asfalcie i w porównaniu do innych terenówek czułem się ok. Poduchy miękkiej pod stopą nie ma, ale też nie jest tak totalnie twardo.
Generalnie jak idę nawet na dwudziestokilometrowe rozbieganie to nie mam problemu z „przeskakiwaniem” po asfaltowych drogach od jednego lasu do drugiego.
Bieżnik
Bieżnik w Brooks Cascadia 10 jest umiarkowanie agresywny. Nie jest tak głęboko wyżłobiony, przez co lepiej sprawdzi się w przełajach, piasku, na korzeniach i kamieniach niż w gęstym błocie. Na większe błoto przydają się buty z grubszym i głębszym bieżnikiem.

Natomiast na błoto Puszczy Bolimowskiej jest w sam raz. Nie ślizgam się, nie tracę przyczepności. Generalnie podeszwa choć nie wygląda to daje radę. W teren mogę brać ją w ciemno. W góry myślę, że też bym ją zabrał. Tym bardziej, że pod bieżnikiem jest jeszcze coś…
W Cascadiach można znależć też coś co znależć można w innych butach podobnej klasy – dodatkowe wzmocnienie przd ostrymi kamieniami. W Cascadiach jest to płyka na poziomie śródstopia chroniąca i izolująca stopę przez ostrymi krawędziami. Działa dobrze i na mocno kamienistych drogach nie ma tego wrażenia, że mimo buta kamienie wbijają się w stopę. Różnica w porównaniu do niektórych butów typowo asfaltowych jest. W Cascadiach mniej czuć ostre kamienie pod stopą.
Płytkę BRS – Ballistic Rock Shield – widać w przerwach pomiędzy wyżłobieniami bieżnika.

Wkładka
Fabrycznej wkładce zazwyczaj poświęcam mało miejsca. Ba! Najczęściej nie poświącam go w ogóle. Ta z Cascadii też sama w sobie nie jest może jakaś nadzwyczajna. Ciekawostką jest to, że wykonana została z domieszką BioMoGo DNA, czyli tego samego materiału co podeszwa. To kolejny drobiazg przez który zapewne Cascadia wydaje się tak miękkim i wygodnym butem.

Waga
To jedno z większych zaskoczeń co do tych butów. Cascadia w rozmiarze 12 US waży 405 gramów. W ten sposób jest to jeden z najcięższysz butów do biegania jaki przewinął się dotychczas przez moje ręce. Dotychczasowy lider w kategorii wagowej to Kanadia (zbieżność nazw przypadkowa) która waży 410 gramów.
Waga ta mnie cały czas zaskakuje, bo na nodze tych gramów nie czuć. Podczas biegu Cascadia nie wydaje się lekkim butem, ale też nie ciąży i nie wydaje się jakaś specjalnie ciężka.

Podsumowanie
Brooks Cascadia 10 miło mnie zaskoczyła. Przede wszystkim dużą miękkością i amortyzacją jak na buty terenowe. Umiarkowanie agresywny bieżnik daje radę w błocie i trudnym terenie. Jest też na tyle uniwersalny, że Cascadia to pierwsza terenówka w której da się tak komfortowo biegać po asfaltowych odcinkach. Poza tym jak to w Brooksach znajdziemy to sporo drobnych ale ważnych rozwiązań. Polecam!
Zastanawiam się nad nowymi terenówkami. Jakbyś porównał te buty do Faas 500 TR ? Dla mnie w zeszłym roku sprawdzały się nieźle (na początku miałem wrażenie, że są za miękkie teraz, że są za twarde … dość, że po dłuższym bieganiu >1h czasami pojawia mi się problem z rozcięgnem). Używam tych butów do dobiegu do lasku (Marcelińskiego w Poznaniu) i bieganiu po duktach (błoto, nierówności) + podbiegi na stromej górce (trawa, błoto, teraz śnieg. Twoja recenzja wygląda zacnie przy czym cena na razie mnie trochę odstrasza (za TR na przecenie w sklepie biegacza dałem jakieś 200zł …)
Ciężko będzie bo w 500TR nie biegałem. Swego czasu jednak dosyć mocno zastanawiałem się nad zakupem 500TR. Też szukałem takiego uniwersalnego buta do biegania po lesie i lekkich przełajach (dokładnie to co teraz robię m.in. w Cascadiach). Pod tym względem 500TR to but o podobnym profilu do Cascadii i myślę, że podobnie by się sprawdził.
A co do miękkości to weź pod uwagę, że pianka w butach terenowych też się ubija. Na początku może być miękko a z czasem robiło się coraz bardziej twardo.
Cześć,
Przygotowuję się do tegorocznego Rzeźniczka (27km) i zastanawiam się nad kupnem odpowiednich butów. Póki co, w nielicznych startach w biegach przełajowych i na orientację jakoś starczały asfaltówki (Lunarglide 5)…
Nigdy nie byłem w Bieszczadach, więc zero doświadczenia w tej kwestii.
Czy uważasz, że warto zainwestować w Cascadię? Może inny model możesz polecić?
Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
Podpinam sie pod temat. Atakuje w tym roku Szczawnice. Czy Cascadia da rade ? A moze cos z Salomona ? Albo średnia polka z Decathlona ?
Witam
Szybkie pytanie, które lepsze: Cascadie czy Adidas Kanadia?
Pozdrowienia
W Kanadiach dawno nie biegałem. Z racji tego, że Cascadię znam i się sprawdza postawiłbym na Cascaidię.
Myślę o biegach typu „3xśnieżka”,”chudy Wawrzyniec”. Generalnie góry o różnym podłożu. Do tej pory biegałem tylko w asicsach czy terenowych czy szosowych. Ale…No właśnie. Dużo czytałem a brooksach cascadia i mnie przekonują. Stąd pytanie: Broks Cascadia, asics Fuji Sensor 3 czy asics Fuji Trabuco ? Moja waga powyżej 100 kg.
Z góry dzięki za pomoc.
Najlepsze dla mnie do tej pory buty terenowe to Nike Wildhorse 3, gdzie jest 8 mm drop i dość dużo amortyzacji przy stosunkowo niewielkiej wadze. Potrzebuję amortyzacji na pięcie (biegam w większości z pięty). Myślę o zakupie drugich podobnych butów na zmianę, ale wolałbym coś innego, a o podobnych właściwościach i dobrej amortyzacji. Myślałem o Adidas Response TR Boost, Inov-8 Roclite 280 (trzy strzałki amortyzacji) i właśnie Cascadiach. Na co byś postawił w moim przypadku? Mam zamiar biegać terenowe ultra od 50 do może 100 km typu Chudy Wawrzyniec, Rzeźnik. Go to Hell itp. Z góry dziękuję za odpowiedź
Response wydaje mi się bardziej zabudowanym butem od Wildhorse ale brałbym go pod uwagę. Inova kompletnie nie znam aczkolwiek ta marka kojarzy mi się właśnie z takimi trochę lżejszymi i szybszymi terenówkami. Cascadia jest fajna ale dziesiątka ma problem z wytrzymałością (siateczka potrafi pękać już po 200-300 km).
Dobrą propozycją może być też Saucony Peregrine – terenówka z niskim dropem. Sprawia dobre wrażenie.
200-300 kaemów i pęka? Uuu :/ kiepsko.
Szukam butów na GorceUltraTrail 102km. Aktualnie wykańczam Fujiattacki (biegałem w nich do 67km). Na błoto, i nieco krótsze dystanse mam inovy mudclawy, ale obawiam się, że ich amortyzacja okaże się w twardym/długim terenie niewystarczająca. Ważę około 80kg. Postawić na Cascadie? Czy coś innego?