Brooks Ghost 8 – miękki, uniwersalny, ale jednej rzeczy mi brakuje

10 października 2015 6  min czytania
Brooks Ghost 8 - sznurowanie

Ghost to jeden z najbardziej znanych i najlepiej sprzedających się modeli Brooksa. To przedstawiciel buta, które ja nazywam domyślnymi, czyli z dużą (ale nie maksymalną) amortyzacją, bez dodatkowego wsparcia dla nadpronatorów i z takim bieżnikem aby dało radę wejść wszędzie. Ghost spełnia te wszystkie wymagania.

REKLAMA

Jest też to pierwszy model Brooksa w jakim miałem okazję biegać i bliżej go poznać. Chcecie i wy? Nie ma sprawy. Brooks, w tym model Ghost jest od niedawna dostępny w Sklepie Biegacza.

Podstawowe informacje

  • marka: Brooks
  • rok premiery: 2015
  • nawierzchnia: asfalt
  • typ buta: treningowy
  • typ stopy: neutralna
  • najlepszy do: codzienne treningi
  • cena regularna: 499 zł

Dane techniczne

amortyzacja: bardzo duża
5/6
drop: klasyczny
12 mm
waga: średnia
328 g

Przeznaczenie

Ghost to but treningowy z bardzo dużą amortyzacją. Bez wsparcia dla nadpronatorów, ale jak przystało na klasyczną treningówkę dosyć solidnie usztywniony i trzymający stopę.

Brooks Ghost 8

Alternatywami są inne buty o podobnej charakterystyce, przy czym z butów w których biegam/biegałem najbliżej im do Pegasusa i Cumulusa, czyli do butów, które sam określam jako takie domyślne i uniwersalne buty do wszystkiego. Ghost też taki jest. Do wszystkiego, na codzień. Na asfalt i na szutrowe drogi.

  • Nike Zoom Pegasus,
  • Asics Gel-Cumulus,
  • Saucony Ride,
  • New Balance 880,
  • Mizuno Wave Rider.

Wykonanie, czyli co tu robi ten klej?!

Wykonanie to rzecz na którą chciałem trochę na samym początku popsioczyć. Otóż pod kątem wykonania i dopieszczenia Ghost wypada blado. Szczególnie jeśli chodzi o podeszwę widać sporo resztek kleju. Widać je tak naprawdę wszędzie co nie sprawia dobrego wrażenia. W kilku miejscach widać pojedyncze sterczące nitki. Rozumiem, że elementy mają być dobrze ze sobą połączone, ale bez przesady. Bez celowego przypatrywania się, resztki kleju rzucają się w oczy.

Brooks Ghost 8 - klej

Gdybym kupował buty i miał w ręku dwa modele, jeden z takimi resztkami kleju i drugi bez nich wybrałbym ten bez resztek kleju.

Cholewka – taka miękka kołderka

Oczywistą rzeczą jest, że w praktyce tego kleju nie czuć i nie robi on żadnej różnicy. W praktyce rzuca się w oczy wygoda i taka mięsista cholewka. Sam język już nawet jest tak pluszowy jak chyba w żadnych wcześniejszych butach.

Brooks Ghost 8 - język

Podobnie jest w zapiętku. Również jest solidnie wyłożony miękkim materiałem.

Generalnie pod kątem wygody i takiej miękkości z każdej strony Ghost wyróżnia się na plus. W porównaniu z dwoma najbliższymi konkurentami z innych marek czyli Asicsem Gel-Cumulusem i Nike Pegasusem to właśnie Ghost jest najmilszy i najbardziej pluszowy dla stopy.

Brooks Ghost 8 - wnętrze

Pomaga też temu w większości bezszwowe wykończenie cholewki. Z zewnątrz widać jakieś tylko pojedyncze i powierzchowne przeszycia z tyłu i na czubku buta. Poza tym cholewka tak od zewnątrz jak i wewnątrz jest wykończona gładko. Kolejny plus dla Ghostów za komfort.

Jak już zaglądamy do środka to ciekawą rzecz mamy też w zapiętku. Tego nie ma w żadnych innych butach – inny materiał wykończenia w najbardziej newralgicznym (przecierającym się) miejscu. Jest nawet wszyty lekko pod skosem bo pięta lądując na podłożu też ląduje lekko pod skosem. Cel takiego rozwiązania może być tylko jeden – zapobieganie przetarciu cholewki. To kolejny plus do komfortu.

Brooks Ghost 8 - zapiętek

W Ghostach mamy też wzmocnienie na palucha. Niby drobiazg, a osobom mającym problem z przecieraniem się butów w tym miejscu, może pomóc. To znaczy może uchronić ich przed dziurą w butach.

Brooks Ghost 8 - czubek buta

Na sam koniec zostaje oryginalne sznurowanie. Bo to, że mamy na języku dodatkową szlufkę, aby nam język podczas ruchu nie uciekał na boki, jest niczym szczególnym. W Ghostach mamy poza tą klasyczną szlufką jeszcze jedną, mniejszą. Jej cel jest taki sam – minimalizowanie ruchów języka podczas biegu, a więc znowu poprawa komfortu. Do tego jeszcze przydałoby się, aby język był po części zintegrowany z cholewką, ale i tak jest bardzo dobrze. Problemu z przesuwającym się językiem nie ma.

Brooks Ghost 8 - sznurowanie

Generalnie takich technicznych drobiazgów w Ghostach jest sporo. A to paluch, a to sznurowanie, a to wzmocniony zapiętek. Pod kątem dopieszczenia butów i komfortu zdecydowanie na plus.

Jedyny o co się trochę martwię w związku z tak pluszową cholewką, to jej trochę gorsza niż zazwyczaj w butach biegowych oddychalność. W umiarkowanych temperaturach z pogranicza lata i jesieni spisywał się dobrze, ale biegając w lato w upale jednak wybrałbym raczej coś o bardziej filigranowej cholewce.

Podeszwa czyli DNA i uniwersalny bieżnik

Podeszwa to w większości pianka, czy też system DNA. Działa na zasadzie cieczy nienewtonowskiej, która przy lekkim nacisku jest bardzo miękka i plastyczna. Przy mocniejszym jest sztywniejsza. To cała filozofia amortyzacji w Ghostach. Pierwotnie DNA znajdowało się w newralgicznych miejsach podeszwy. Aktualnie DNA zostało zintegrowane z pianką BioMoGo i jako takiego nie da się go znaleźć nawet po przecięciu butów na pół.

Brooks Ghost 8 - DNA

Pod kątem amortyzacji tylko jeden model dla stopy neutralnej zapewnia jej więcej. Tym modelem jest Brooks Glycerin. Ghost jest za nim i zapewnia mniej amortyzacji, ale dopóki nie potrzebujesz jej naprawdę bardzo dużo, Ghost będzie dobry. Tak naprawdę Ghost będzie dobry dla większości biegaczy.

W praktyce podeszwa Ghostów jest dla mnie wystarczająco miękka aby biegać w nim praktycznie każdy kilometraż po asfalcie. Nie jest też, co mnie jako lekkiego biegacza czasami wkurza, za miękko. Pod tym względem spokojnie mogę traktować go jako zamiennik dla Nike Pegasusów czy Asics Gel-Cumulusów. To też taka klasyczna i uniwersalna treningówka. Jeśli szukasz czegoś co będzie bardziej dynamicznego – poszukaj czegoś innego. Przede wszystkim lżejszego.

Brooks Ghost 8 - bieżnik

Bieżnik w Ghostach też jest uniwersalny i jak na buty treningowe dosyć agresywny. Widać charakteresyczne dla Brooksa nacięcia i kwadraciki. Daje radę wszędzie. Biegałem w nich głównie po asfalcie – bez uwag, nawet jak było mokro. Biegałem po leśnych duktach, czasem luźnym piachu – bez uwag, ale w terenie bardziej mi przeszkadzała ich większa waga i swoista toporność. W teren wolę raz, że buty terenowe, dwa że bardziej ascetyczne – czyli lżejsze, bez tak sztywnego zapiętka i nie tak miękkie. Ale jak potrzebujesz jednej jedynej pary która da radę wszędzie – to Ghost da radę!

Waga – 352 gramów

Zanim postawiłem Ghosta na wagę obstawiałem, że będzie ważył raczej trochę więcej niż mniej. Miałem połowiczną rację. Stawiając Ghosta na wagę okazało się, że but w rozmiarze 12 US waży 352 gramy. To w porównaniu z jego bezpośrednią konkurencją, mniej niż Cumulus 17, ale więcej niż Pegasus 32.

REKLAMA

Stabilizacja, jak na neutralne – dobra

Ghosty butami stabilizującymi nie są, ale jak na buty neutralne zapewniają dobrą stabilizację. Nie mamy co prawda w nich dodatkowego mostka w podeszwie, ale sama podeszwa jest bardzo stabilna. Jak już postawimy stopę to postawimy. Nie ucieka. Dodatkowo pomaga w tym sztywny ukryty w środku cholewki wewnętrzny zapiętek.

Brooks Ghost 8 - zapiętek elastyczność

Na koniec jeszcze taka ciekawostka. Wizualnie wygląda, że w Ghostach podeszwa została wykonana z dwóch elementów pianki. Ten od wewnątrz wygląda niczym, znana z butów dla nadpronatorów, stabilizacja. Ale tak tylko wygląda – Ghosty to buty dla stopy neutralnej.

Brooks Ghost 8 - bokiem

Podsumowanie

Ghost to kolejny z tych bardzo dobrze amortyzowanych ale też uniwersalnych butów. To doskonały zamiennik dla Nike Pegasusa czy Asics Gel-Cumulusa. Ma bardzo miękką i wygodną cholewkę, nieprzesadnie miękką podeszwę, ale też jest nieco toporny. W biegu wszędzie wejdzie i wszędzie da radę.

Wrażenie psuje mi w nich jednak niedopracowanie w postaci resztek kleju, sterczących nitek… W biegu Ghost mnie przekonał, ale gdybym miał kupować i oglądał trzymając je w ręku to przez te niedopracowania bym ich nie kupił. Konkurencja ma trochę lepiej dopieszczone buty.

REKLAMA
Paweł Matysiak
Autor tekstu Paweł Matysiak

Bieganiem oraz doborem odpowiednich butów do biegania zajmuję się od kilkunastu lat. Prywatnie jestem biegaczem-amatorem a w swojej biegowej przygodzie startowałem zarówno na 1000 metrów na bieżni jak i w górskich biegach ultra. Zawodowo udzielam porad dotyczących wyboru odpowiednich butów do biegania. Sam mam ich w domu więcej niż jestem w stanie policzyć.

Subscribe
Powiadom o
guest
5 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Julia
Julia
9 lat temu

Musiałeś mieć pechowy egzemplarz. Mam trzy pary Brooksów, w tym Ghost 7, które poszły na emeryturę i żadna para nie miała resztek klejów czy niedoróbek. Wizualnie wyglądają jak najbardziej na dopracowane. Ghost 8 na następny sezon nie wzięłam głównie dlatego, że nie miały ochrony w postaci Gore-texu, jak ich poprzednik siódemka. Wybrałam Transcend 2 ze względu na większą wygodę, w teście empirycznym wydały mi się też lepiej amortyzowane, co było dla mnie ważne i szersze niż Ghost8, co miłe dla mojej stopy. 🙂 7 miała skromniejszy zapiętek i język, ale Transcend 2 też są puchate. Może to „stylówka” na ten rok. 😉

Martaa
Martaa
9 lat temu

Naprawdę musiałeś źle trafić. Moje Ghosty też są perfekcyjnie wykończone.

Magda
Magda
9 lat temu

W moich Ghostach, kupionych w maju i z jedynymi 550km na liczniku, zrobiła się dziura w cholewce (siateczka) na małym palcu. Taka na wylot, że widać skarpetkę. Ja wiem, że buty biegowe nie są obliczone na lata ani tysiące kilometrów, ale nie lubię być zmuszona do kupienia nowych, bo stare się rozwaliły po 5 m-cach :-/

DARIUSZ
DARIUSZ
7 lat temu

czytając ten artykuł skłaniam się do opinii ze ghosty to taki model hybryda Panie Pawle mam do pana ogromną prośbę o zrobienia zestawienia butów modeli które są nazywane tzw hybrydami. Osobiście mam problem z doborem obuwia, które posłużyło by mi zarówno na asfalcie jak i w terenie. Wiem ze but do wszystkiego nie istnieje ale może jest więcej modeli które oferują podobne właściwości i parametry jak ghosty.