Merrell Allout Rush – uniwersalny but przełajowy

Allouty to trzecie Merrelle w których biegałem i biegam. Najpierw były typowo minimalne Bare Access 2, potem zimowe, bo goretexowe – Mix Master Tuff GTX, teraz mam Allouty które w teorii są butami najmniej minimalistycznymi. W teorii. Bo w praktyce tego minimalizmu, a raczej naturalności w Merrellach jest nadal sporo. Sporo jest też uniwersalności, którą zwiastuje choćby pierwszy człon nazwy modelu – Allout.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – mała
3/7
▪ stabilizacja – mała
3/7
▪ waga rozmiaru 12US – 325 g
325 g
▪ spadek pięta-palce – 6 mm
6 mm
▪ cena katalogowa – 389 zł
389 zł

Pierwsze wrażenie but na mnie zrobił średnie. Przyzwyczajony do owej naturalności i minimalizmu w Merrellach, but wydał mi się dosyć toporny. Raz, że ma dziwną, taką mackowatą wydającą się mało agresywną, podeszwę. Dwa, że wizualnie but miał strasznie grubą i masywną podeszwę. Grubą i masywną jak na Merrella. W innych trailówkach by mi to pewnie nie przeszkadzało, ale w Merrellu wyglądało w pierwszej chwili dziwnie. I ciężko…

Natomiast, co do designu nie miałem, nie mam i nie będę miał uwag. Czerń urozmaicona kolorowymi dodatkami to jest dokładnie to, czego oczekuję od butów terenowych. Kolorystyka ma być praktyczna i taka jest.

Cholewka

Cholewka jest pierwszą rzeczą, która ma chronić wierzch stopy przed rożnymi niespodziankami. Za taką ochronę w Alloutach odpowiada siateczka syntetyczna wzmocniona TPU (czyli syntetycznym poliuretanem). Wbrew dziwnym nazwom wcale nie jest to jakiś specjalny pancerz. Cholewka, choć z pozoru wygląda jak materiał z membraną, jest miękka i wygodna. Całkiem nieźle dopasowuje się też do stopy.

Merrell Allout Rush - na asfalcie

Jako, że buty nie posiadają goretexu czy też innej membrany, nie są odporne na wodę. W mokrej trawie nic im sie nie dzieje, ale przy wdepnięciu w leśną kałużę już tak. Cholewka dosyć szybko przepuszcza wodę i w bucie momentalnie robi się mokro. Pod tym względem nie widzę różnicy między tymi Merrellami a zwykłymi butami do biegania. Osobiście jestem też do wody w butach przyzwyczajony, więc specjalnie na nią nie narzekam. Poza tym woda równie szybko, co się dostaje to ucieka. Wrażenie wody w butach utrzymuje się kilometr, góra dwa (o ile nie wdepnę w kolejne rozlewisko). Później robi się w butach na tyle sucho, że zapominam o wodzie.

Podoba mi się system sznurowania. Oprócz klasycznych sznurówek mamy tutaj jeszcze takie dodatkowe, poprzeczne (jak by to nazwać…) paski na języku. W pierwszej chwili uznałem je za element niejako designerski.  W drugiej, to znaczy po pierwszym zasznurowaniu, stwierdziłem, że te paski dodatkowo świetnie dociągają język i dopasowują but do stopy. Fajne rozwiązanie, daje fajne wrażenie i ogólnie podoba mi się. Ma nawet specjalną nazwę – Omni Fit.

Merrell Allout Rush - sznurowanie

Niemniej jednak nawet bez tego but trzyma się dobrze na stopie. Jest też dosyć mocno wcięty w śródstopiu. Podeszwa ma wręcz takie wcięcie jak odcisk stopy (bez płaskostopia) na kartce papieru. Cholewka jest wcięta mniej od podeszwy, ale i tak czuję, że od wewnątrz but jest bardziej wcięty. Osoby z niskim łukiem lub płaskostopiem mogą mieć problem z dopasowaniem tego buta do stopy. To większe wcięcie może ich po prostu uwierać. Natomiast mojej stopie natomiast ten profil odpowiada. Dzięki temu but dobrze się dopasowuje a to fajne, specjalne sznurowanie tylko wykańcza ten efekt.

Pięta również trzyma jest dobrze. W pięcie od wewnątrz cholewki widać dwie „poduszki” mające ja dodatkowo trzymać. Generalnie po dobrym zasznurowaniu but trzyma się dobrze od śródstopia po piętę. W lesie biegając przełajami z częstymi zmianami kierunku i po wertepach, gdzie stopa, co chwilę ląduje pod kompletnie innym katem, stopa trzyma się w bucie pewnie.

Merrell Allout Rush - zapiętek

Natomiast w palcach mam bardzo dużo luzu. Tak w górę jak i na boki. Palce w porównaniu do środstopia są dla mnie bardzo szerokie. Czy mi to przeszkadza? Nie. Tak po prostu jest w tym bucie.

Podeszwa

Od spodu mamy przede wszystkim mackowatą podeszwę. Jest ona całkiem ciekawa i chyba jej idee najbardziej oddaje pierwsze słowo nazwy butów „allout”. Podeszwa ta nie jest bardzo agresywna, więc i jej przyczepność w terenie jest nieco słabsza. W las typu Puszcza Bolimowska czy Kampinoska nadaje się jak najbardziej i to na każdy szlak. Natomiast w góry gdzie będzie dużo więcej podbiegów, zbiegów, błota, korzeni i kamieni trochę bym się obawiał w nim biegać.

Poza tym podeszwa jest dosyć cienka i raczej bardziej niż mniej czuję każdy kamień, po którym biegnę. Na krótszych trasach, tak 15-20 kilometrowych, mi to różnicy nie robiło. Po przekroczeniu 40 podejrzewam, że mogłoby…. Dlatego na jakieś ekstremalnie długie biegi i w trudny teren bym tych butów nie wziął. Natomiast na wszelkie przełaje – jak najbardziej.

Merrell Allout Rush - w błocie

Z drugiej strony, owa mniejsza agresywność sprawia, że but całkiem nieźle radzi sobie również na asfalcie. Oczywiście w terenie jest lepiej, ale jest to pierwszy teoretycznie terenowy but, w którym da się przebiec kilka kilometrów po asfalcie. To też chyba jedyny taki but gdzie mogę pobiec 4 km przez miasto po asfalcie, potem ganiać 6 kilometrów na przełaj po lesie i wydmach i potem znowu wrócić do domu po asfalcie. But nie jest demonem na żadnej z tych nawierzchni, ale jego uniwersalność bardzo mi się podoba. Na wspomniany wyżej trening (4 km asfalt + 6 km przełaj + 4 km asfalt) nie mam dla niego rozsądnej alternatywy.

But ma 6 milimetrów dropu, czyli różnica miedzy pietą a palcami wynosi 6 mm. To niewiele jak na klasyczny but, bo klasyczne buty maja drop najczęściej na poziomie 10-12 mm. Natomiast jak na posiadane przeze mnie obuwie Merrella to dużo. Pierwsze Merrele, czyli minimalistyczne Bare Accessy miały 0 mm natomiast zimowe Mix Maatery – 4mm. Przy nich 6mm Allout to wręcz but na obcasie.

Merrell Allout Rush - bieżnik

Co ciekawe taka jest tylko teoria bo w biegu czuję mocno, że but ma zacięcie minimalizmu. Czuć cieńszą i niższą podeszwę. Czuć niższy drop. But jest też trochę twardszy niż standardowy but terenowy.

W rozmiarze 12US but waży 325 gram. To mało jak na but terenowy. Żaden z moich terenowych poprzedników (Merrell Mix Master i adidas Kanadia) nawet nie zbliża się do tak niskiej wagi. Znam też niejeden treningowy but asfaltowy ważący więcej,a nawet sporo więcej.

Podsumowując

4,0/5

Merrell Allout Rush to but przede wszystkim do biegania przełajowego. Jest to też jedyna moja trailówka w której da się w miarę komfortowo dobiec do przełaju po asfalcie. Fajnie się w nim biega wszelkie mniejsze lub większe krosy. Fajnie się sprawdza we wszelakich lasach. Czy to na miękkiej ziemi czy na ubitej, czy na tej rozmokłej biega mi się w nim dobrze.

Jeśli mieszkasz niedaleko lasu (Bolimowskiego, Kampinoskiego czy jakiegokolwiek innego) i szukasz uniwersalnych butów do biegania po lesie? Takich, które nie będą aż tak agresywne by biegać w nich TYLKO po lesie ale aby móc w nich przebiec też kilka kilometrów po asfalcie? Bierz Allouty – w ciemno.

Wszystkie zdjęcia

REKLAMA

2 thoughts on “Merrell Allout Rush – uniwersalny but przełajowy

  • 08.05.2014 o 10:47
    Permalink

    Alternatywą może być choćby wspomniane już przez ze mnie Nike Zoom Terra Kiger. Jest dużo lżejszy w rozmiarze 44,5 waży niecałe 250 gram( to pewnie za sprawą lżejszej cholewki). Nie miałem jeszcze Merelli ale recenzja zachęca do wypróbowania któregoś z modeli. Dla kogoś kto biega głównie po lesie i czasem po asfalcie( dobiegnięcie do lasu choćby) taki but przełajowy to chyba najlepsze rozwiązanie.

    Odpowiedz
    • 08.05.2014 o 17:09
      Permalink

      Merrella naprawdę warto wypróbować. Ich buty są dosyć oryginalne, ale mi dobrze się w nich biega.

      A Terra Kiger mogą być dla nich niezłą alternatywą dla Allout Rush. To też taki bardziej lajtowy but terenowy, w którym można biegać i po leśnych wertepach i czasami po asfalcie. Więcej ciężko mi powiedzieć, bo w Terra Kigerach nie biegałem.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *