Tak samo jak nie ma butów Asics Gel czy adidas boost. Jest Zoom Pegasus, Zoom Structure, Zoom Vomero. Jest Gel-Nimbus, Gel-Kayano, Gel-Pulse. Jest adidas Ultraboost, Solarboost… Na rynku jest wiele modeli zoomów, wiele boostów a GELi to jest tyle co zoomów i boostów razem wziętych.
Wiem, że nie należy wymagać od wszystkich biegaczy rzucania pełnych nazw butów biegowych w stylu Nike Air Zoom Pegasus Trail ale warto wiedzieć, że samo Nike Zoom to jeszcze nie nazwa modelu buta.
Tymczasem schemat nazewniczy niemal zawsze jest ten sam MARKA-LINIA-MODEL, czasami MARKA-MODEL-LINIA.
Linie nazewnicze tworzą producenci najczęściej w oparciu o technologie z jakich dana grupa ich produktów korzysta. Użycie nazwy technologii w pełnej nazwie produktu podkreśla tym samym to, że „tak, te buty korzystają z tej technologii”. Ułatwia to często wybór konsumenta bo skoro dobrze biegało mi się w butach Nike Zoom iks to równie dobrze sprawdzą się Nike Zoom igrek.
Z tego zabiegu korzystają w różnym stopniu niemal wszyscy producenci. Gdyby rzucić na nie okiem to wybierając tylko te najbardziej rzucające się w oczy mamy:
Nike Zoom
Wszystkie buty które bazują na systemie amortyzacji opartym na poduszkach gazowych umieszczonych w podeszwie. Sama obecność poduszki gazowej nie gwarantuje nie wiadomo jakiej amortyzacji. Zoom może być w bucie w formie minimalnej, albo w formie poduszki gazowej na całej długości buta. Stąd tylko w segmencie biegowym mamy:
- Zoom Pegasus
- Zoom Structure
- Zoom Vomero
- Zoom Winflo
- Zoom Streak

Aczkolwiek zdarzają się tutaj też wyjątki jak ZoomFly, który choć w nazwie ma Zoom to w podeszwie poduszki gazowej nie ma.
Asics GEL
I znów analogiczna sytuacja. Wszystkie buty mające słowo GEL w nazwie to buty gdzie jednym z elementów amortyzacji jest GEL. Może być to kropla pod piętą. Mogą być to aplikacje w różnych miejscach buta. Może być też to taka konstrukcja gdzie element GELowy sięga od pięty po palce. Ilość butów może przyprawić tu o ból głowy:
- Gel-Nimbus
- Gel-Kayano
- Gel-Cumulus
- Gel-Pulse
- Gel-FujiTrabuco
- Gel-Contend
- Gel-Exalt

Tak jak i w Nike’u tak i tutaj są nazewnicze wyjątki. W ostatnich latach pojawiło się na rynku całkiem sporo butów w których można znaleźć GEL a nie nazywają się GEL-cośtam. To modele takie jak: MetaRide, MetaGlide, Dynaflyte, Tartheredge…
Mizuno Wave
I znów tak samo. Wave jako system amortyzacji i stabilizacji może przyjmować różne formy. Najmniej rozbudowane w butach startowych. Klasyczne w butach neutralnych do najbardziej rozbudowanych w butach ze stabilizacją. Jest nawet taki Wave który właściwie eliminuje z podeszwy piankę i niemal cała podeszwa opiera się na tym systemie. Tutaj nie znam nazewniczych wyjątków. Jest Wave w nazwie – jest Wave w bucie:
- Wave Rider
- Wave Ultima
- Wave Prophecy
- Wave Inspire
- Wave Sky
- Wave Shadow
- Wave Tenjin
- Wave Mujin
- Wave Daichi

Wystarczy, choć jest ich o wiele więcej.
adidas Boost
Kiedy boost pojawił się na rynku był tylko jeden boost – energy boost. Dlatego sporo osób mówiło „biegam w boostach”. Potem adidas zaczął stosować piankę boost coraz to innych butach i teraz boostów jest już o wiele więcej. Nie zawsze jednak ze słowem „boost” w nazwie. Można rzec, że boostów jest mało:
- Ultraboost
- Solarboost
- Pulseboost

I to tyle pod kątem nazewniczym. Pianka i technologia zakorzeniła się w adidasie tak mocno, że boost jest w większości butów biegowych tej marki. W treningowych Solarglide i Solardrive. W butach startowych jak Adizero Boston i Adizero Adios. W butach terenowych jak chociażby Terrex Agravic. Boost w podeszwie jest ale już nie w nazwie. A i tak ci co w nich biegają wiedzą, że biegają „w boostach”.
Saucony ISO
Jeszcze nie słyszałem natomiast aby ktoś „biegał w isach” ale Saucony od kilku lat stosuje „żeberkowe” cholewki ISO. Ideą jest tutaj kwestia dopasowania jej do stopy. W niektórych modelach żeberka te są większe w innych mniejsze, ale jak w nazwie buta jest „ISO” to mamy w nim charakterystyczną cholewkę ISO:
- Triumph ISO
- Hurricane ISO
- Ride ISO
- Guide ISO
- Xodus ISO
- Freedom ISO
- Liberty ISO

Wyjątków od tej zasady nie znam bo to zdecydowanie najmłodsze rozwiązanie. Także jedyne z tego zestawienia pokazujące, że nie zawsze to technologia amortyzacji w podeszwie jest tą przewodnią wykorzystywaną w nazwach modeli.
Tak więc jak widzicie samo powiedzenie „biegam w zoomach” mówi tyle, że biegasz w butach z jakąś formą poduszki gazowej a „biegam w GELach”, że w podeszwie masz choć odrobinę GELu. Natomiast zarówno zoomów jak i GELi, boostów czy Wave’ów jest na rynku wiele. Od bardzo zaawansowanych konstrukcji po te najprostsze.


Mam pytanie odnośnie biegania w Zoom’ach ;P
Czy można biegać w butach ze stabilizacją (myślę o structure 22) jeśli nie mamy wyraźnej potrzeby, czyli nadmiernej pronancji?
Mając wybór czy but neutralny ze stabilizacją to jeśli nie ma potrzeby bezpieczniej wybierać te neutralne. Z drugiej strony stabilizacja nadpronacji w bucie to najczęściej tylko niewielki element całej konstrukcji buta. W małym stopniu pronację skoryguje ale jeśli ktoś ma bardzo dużą nadpronację (bardzo koślawi kostki do wewnątrz) to żaden system stabilizacji w bucie nie da sobie z tym rady.
W Structure stabilizacja jest umiarkowana (na tle butów biegowych) i tak w ciemno to powiedziałbym, że jeśli już je masz to biegaj w nich, a jak się zużyją to następne buty kup neutralne. Jeśli jeszcze nie masz to poszukaj od razu czegoś neutralnego.