Rozmiar rozmiarowi nie równy. Każdy biegacz szybko się o tym przekonuje. W jednej marce nosisz 43. W innej nagle potrzebujesz 44. Model, który w jednej firmie ma przyjemny luz, w drugiej potrafi być wyraźnie za krótki. To co sprawdza się w butach codziennych w biegowych sprawia problemy. Tutaj liczy się precyzja i odpowiedni zapas przed palcami. A skala EU bywa w tym kompletnie niekonsekwentna. Dlaczego więc europejska rozmiarówka tak często zawodzi w butach do biegania?
Dlaczego rozmiar EU w butach biegowych bywa mylący
W Europie niemal wszyscy naturalnie korzystają z rozmiarówki europejskiej. Sklepy też ją eksponują najbardziej. W teorii wszystko jest proste. Damskie modele zwykle mieszczą się między 36 a 42 EU. Męskie między 42 a 48 EU. Problem w tym, że ten system wcale nie jest tak precyzyjny, jak mogłoby się wydawać. Ten sam numer nie zawsze oznacza tę samą długość buta. W codziennym obuwiu często nie robi to wielkiej różnicy. W butach biegowych, gdzie liczy się każdy milimetr zapasu przed palcami, zaczyna być to realny problem.
Weźmy popularny męski rozmiar 44 EU. U wielu producentów odpowiada on wkładce o długości około 28 cm. Tak jest między innymi w adidasie, Asicsie, Brooksie, Hokce, New Balance, Nike czy Saucony. Brzmi spójnie, ale wystarczy jeden wyjątek, żeby pojawiło się zamieszanie. W Mizuno ten sam rozmiar ma już około 28,5 cm. Niby tylko pół centymetra. W praktyce to różnica, którą w butach biegowych bardzo łatwo poczuć.
Jeszcze większy chaos pojawia się przy skrajnych rozmiarach. Przykładowo mój 46 EU potrafi oznaczać buty o zupełnie różnej długości wkładki w zależności od marki. W jednych butach 46 EU to 29 cm, w innych 29,5 cm, a w jeszcze innych pełne 30 cm. Zdarza się też, że dany numer w ogóle nie istnieje. Tak jest choćby w New Balance, gdzie zamiast 46 mamy 45,5 albo 46,5. I właśnie dlatego europejska rozmiarówka w bieganiu bywa mało użyteczna. Dużo pewniejszym punktem odniesienia jest realna długość wkładki podana w centymetrach.
Ten sam rozmiar, różna długość wkładki
Dlatego właśnie najbardziej miarodajny (choć też nie w 100%) jest system oparty na centymetrach. Szczególnie, że but do biegania to ten rodzaj obuwia gdzie wręcz musimy mieć buty o pół centymetra/centymetr większe. Brak zapasu w palcach nie wybacza i nie oszczędza paznokci. A lepiej je mieć niż ich nie mieć. Rozmiarówką europejską polecam się nie przejmować. Nikt Ci pod język w trakcie biegu nie będzie zaglądał jaki rozmiar buta nosisz. Grunt aby to Tobie było bezpiecznie i wygodnie.
Tak samo jeśli masz już swój sprawdzony rozmiar w swojej ulubionej marce a chciałbyś kupić buty innej marki. Wtedy sprawdź jaką masz długość wkładki w butach do biegania w których teraz biegasz i zamów buty o takiej samej długości wkładki z innej marki. Wtedy ryzyko że nie trafisz z rozmiarem będzie najmniejsze. Nigdy nie sugeruj się rozmiarówką europejską. Dlaczego?
Dlatego, że tak długość wkładki w centymetrach bardzo różnie przekłada się na europejską rozmiarówkę.
Centymetry a rozmiar europejski w butach damskich
| ADIDAS | ASICS | BROOKS | HOKA | MIZUNO | NB | NIKE | SAUCONY | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 22 cm | 36 | 35,5 | 35,5 | 36 | 35 | 35,5 | 36 | |
| 22,5 cm | 36 2/3 | 36 | 36 | 36 2/3 | 36 | 36 | 36 | 37 |
| 23 cm | 37 1/3 | 37 | 36,5 | 37 1/3 | 36,5 | 36,5 | 36,5 | 37,5 |
| 23,5 cm | 38 | 37,5 | 37,5 | 38 | 37 | 37 | 37,5 | 38 |
| 24 cm | 38 2/3 | 38 | 38 | 38 2/3 | 38 | 37,5 | 38 | 38,5 |
| 24,5 cm | 39 1/3 | 39 | 38,5 | 39 1/3 | 38,5 | 38 | 38,5 | 39 |
| 25 cm | 40 | 39,5 | 39 | 40 | 39 | 39 | 39 | 40 |
| 25,5 cm | 40 2/3 | 40 | 40 | 40 2/3 | 40 | 40 | 40 | 40,5 |
| 26 cm | 41 1/3 | 41,5 | 40,5 | 41 1/3 | 40,5 | 40,5 | 40,5 | 41 |
| 26,5 cm | 42 | 42 | 41 | 42 | 41 | 41 | 41 | 42 |
| 27 cm | 42 2/3 | 42,5 | 42 | 42 2/3 | 42 | 41,5 | 42 | 42,5 |
Centymetry a rozmiar europejski w butach męskich
| ADIDAS | ASICS | BROOKS | HOKA | MIZUNO | NB | NIKE | SAUCONY | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 26 cm | 41 1/3 | 41,5 | 41 | 41 1/3 | 40,5 | 41,5 | 41 | 41 |
| 26,5 cm | 42 | 42 | 42 | 42 | 41 | 42 | 42 | 42 |
| 27 cm | 42 2/3 | 42,5 | 42,5 | 42 2/3 | 42 | 42,5 | 42,5 | 42,5 |
| 27,5 cm | 43 1/3 | 43,5 | 43 | 43 1/3 | 42,5 | 43 | 43 | 43 |
| 28 cm | 44 | 44 | 44 | 44 | 43 | 44 | 44 | 44 |
| 28,5 cm | 44 2/3 | 45 | 44,5 | 44 2/3 | 44 | 44,5 | 44,5 | 44,5 |
| 29 cm | 45 1/3 | 46 | 45 | 45 1/3 | 44,5 | 45 | 45 | 45 |
| 29,5 cm | 46 | 46,5 | 45,5 | 46 | 45 | 45,5 | 45,5 | 46 |
| 30 cm | 46 2/3 | 47 | 46 | 46 2/3 | 46 | 46,5 | 46 | 46,5 |
| 30,5 cm | 47 1/3 | 48 | 46,5 | 47 1/3 | 46,5 | 47 | 47 | 47 |
| 31 cm | 48 | 49 | 47,5 | 48 | 47 | 47,5 | 47,5 | 48 |
Podsumowanie
Rozmiar europejski w butach biegowych jest tylko orientacyjny. Nie jest on wprost powiązany z długością wkładki w centymetrach, a wraz ze wzrostem numeru różnice potrafią robić się coraz większe. W dużych męskich rozmiarach, takich jak 47,5–49 EU, potrafią sięgać nawet około półtora numeru między markami. Do tego dochodzi jeszcze jeden problem. Rozmiarówki damskie i męskie funkcjonują osobno, dlatego ta sama długość buta może mieć inny numer EU w wersji damskiej i inny w męskiej.
Dlatego w butach biegowych europejski numer warto traktować tylko jako punkt wyjścia. W codziennym obuwiu niewielkie różnice często nie mają znaczenia. W butach do biegania liczy się jednak odpowiedni zapas przed palcami, który nie może być ani za mały, ani zbyt duży. Najpewniejszym odniesieniem pozostaje długość wkładki podana w centymetrach.
A najlepiej i tak po prostu buty przymierzyć.


Asics jest dosyć specyficzny i ma jeszcze swoje 28,25 cm czyli ichnie 44,5 eu które akurat mi idealnie pasuje bo 28,5 jest już za duże.
Wielkie dzięki za ten wpis, już rozsyłam po znajomych. To jest czasami aż smutne, jak bardzo można się przejechać – i szok, dlaczego tak źle się biega. A te różnice są naprawdę spore!
Ja zawsze sugeruję się rozmiarem UK buta. I tak np. 9 UK to u niektórych producentów odpowiada rozmiarowi 43 EU, 43.5 EU a czasem 44 EU. Wiedząc jaki jest mój prawidłowy rozmiar w UK nie pomyliłem się jeszcze wybierając buta o prawidłowej długości(w opowiadającym mu rozmiarze EU).
Bardzo fajny opis. Ja mam straszne problemy z doborem butów, tym bardziej, że potrzebuję rozmiaru wkładki ok 31,5cm. Takiej z reguły nikt nie robi, bo w tym rozmiarze już jest skok 31cm, a następnie 32cm. Zawsze kupuję buta na długość wkładki, ale ostatnio kupowałem pierwszy raz Asics i się nie sprawdziło…Otórz Nike (48,5), Hoka (49 1/3), kupuję wkładkę 32cm, ale z Asics musi być wkładka 31cm i wtedy jest ok. Na chwilę obecną patrzę na rozmiary UK i US, jeżeli są 13 (lub 13,5) i 14 to 95% butów jest ok, mimo, iż długość wkładki może być podana 31cm oraz 32cm.
A ja się nie przejmuję rozmiarami butów. Od lat biegam boso i jestem szczęśliwy. Skóra na stopach jest jedynie nieco twardsza – jak podeszwa.
Kiedy zaczynałem biegać prawie 20 lat temu, moja rozmiarówka EU (nr 43 przy 28 cm wkładki) doskonale się sprawdzała w każdych modelach Pumy i NIKE. Na NB się przejechałem boleśnie, adidasa nigdy nie umiałem dopasować 😉 Nie pamiętam, kiedy Nike to zmienił, ale teraz już muszę brać 44. Ale nie przyzwyczajam się do tej rozmiarówki, bo znowu przeniosą fabryki do innego azjatyckiego kraju i wtedy znów zmieni się kopyto. 😉