Nike Vaporfly Next% – jeśli rekord świata to tylko w nim!

25 września 2019 6  min czytania
Nike Vaporfly Next

Jeśli padnie rekord świata to właśnie w tym bucie – mówiłem. Zabrakło do niego dwóch sekund, ale to jeszcze nie koniec. To właśnie w Vaporfly Next% biega obecnie uliczna czołówka biegów długich. I to nie tylko na świecie, ale też i na naszym skromnym podwórku.

REKLAMA

Podstawowe informacje

  • marka: Nike
  • rok premiery: 2019
  • nawierzchnia: asfalt
  • typ buta: startowy
  • typ stopy: neutralna
  • najlepszy do: starty w zawodach
  • cena regularna: 1149 zł

Dane techniczne

amortyzacja: duża
4/6
drop: klasyczny
8 mm
waga: lekka
210 g

Przeznaczenie

Vaporfly Next% to but powstały z myślą pobicia rekordu świata w maratonie. Tylko tyle i aż tyle. Skierowany jest do bardzo szybkich i zaawansowanych biegaczy, bo tylko tacy są w stanie wyciągnąć z tego buta dodatkowe sekundy.

A co z resztą biegaczy? Jeśli biegasz wyłącznie amatorsko to Vaporflyem możesz sobie nawet zaszkodzić. Przy wolnym tempie (niech będzie że wolniejszym niż 4’00/km) oraz przy słabej technice biegu potrafi zachowywać się niestabilnie. Jego ujarzmienie możliwe jest dopiero na wyższych prędkościach. Na tych niskich używanie go nie ma najmniejszego sensu. Przypomina jeżdżenie bolidem formuły 1 po osiedlowym parkingu.

Z drugiej strony… Jeśli dysponujesz odpowiednią kwotą to nikt Ci nie zabroni mieć najszybszych obecnie butów biegowych na świecie.

Nike Vaporfly Next

Plusy

  • dobra sprężystość,
  • konstrukcja wspomagająca przetoczenie i odbicie stopy,
  • duża amortyzacja i miękkość jak na but startowy,
  • większa amortyzacja w części piętowej niż w Vaporfly 4%,
  • lekkość jak na buta o tak wysokiej podeszwie.

Minusy

  • tylko dla bardzo szybkich biegaczy o dobrej technice biegu,
  • bardzo wysoka cena.

Nike Fast Pack

Vaporfly to sztandarowy but Nike. Jeden z najszybszych na świecie. Nie zapominajmy jednak o tym, że Nike oferuje szybkie buty nie tylko dla tych którzy chcą się brać za łby z rekordem świata.

Podobnie dobrym i szybkim butem jest też ZoomFly. But o podobnej konstrukcji, również oparty o płytkę z włókna węglowego ale o inną piankę niż Vaporfly. Może i jest od niego cięższy i wolniejszy, ale… z racji zastosowania innej pianki również bardziej wytrzymały i nie „siada” po 200 kilometrach jak Vaporfly.

Dalej wśród szybkich mamy też treningowo-startowego Pegasusa Turbo i… typowo treningowego Pegasusa. Ten ostatni z roku na rok sukcesywnie jest odchudzany i nabiera coraz „szybszego” charakteru. Od ubiegłego roku Nike klasyfikuje go jako buta FAST.

 MODELPRZEZNACZENIEWAGA
VaporFly Next%ultra startowy174 gram
Zoom Fly 3startowy285 gram
Pegasus Turbotreningowo-startowy210 gram
Pegasus 36treningowy263 gram

Alternatywy

O Alternatywach dla Vaporfly też będzie krótko. Pierwszą z nich już wspomniałem i jest to ZoomFly – można rzecz że bardziej cywilna odmiana Vaporfly’a. Obydwa jednak to buty które swój pazur pokazują podczas bardzo szybkiego biegania.

Co jeśli nie biegamy tak szybko? Dla takich biegaczy jest Hoka Carbon X. But treningowo-startowy również oparty o płytkę z włókna węglowego w podeszwie. W przeciwieństwie do butów Nike jest to but, który nie boi się wolnego tempa. Bardzo dobrze (ale nie aż tak jak Vaporfly) idzie po 4’00/km i równie dobrze po 5’00/km.

modelwaga 9 USdropcena
Hoka Carbon X240 g5 mm779 zł
Nike Vaporfly Next%174 g8 mm1149 zł
Nike ZoomFly 3285 g8 mm679 zł
REKLAMA

Podeszwa czyli sześć elementów układanki

Wbrew pozorom niewiele. To co w nim najlepsze czyli podeszwa to tylko cztery warstwy i sześć elementów. Tym najważniejszym z nich jest płytka z włókna węglowego. Wygląda trochę jak wkładka do buta. Jest lekka i sztywna. Jej sztywność odpowiada w dużej części za oddanie energii i dynamikę buta. Ja tego typu rozwiązania porównuję do sprężyn które uginają się przy nacisku na podłoże, by potem rozprężyć się i oddać energię. Tutaj działa to podobnie.

Nike Vaporfly Next - amortyzacja

Jednak na samych takich sprężynach ciężko biegać. Karbonowa płytka opakowana została z obydwu stron pianką ZoomX – bardzo lekką, najlżejszą wręcz, pianką Nike. Grube warstwy tej pianki znajdują się zarówno nad jak i pod karbonową płytką i dają bardzo dużo komfortu i amortyzacji. Warto też zauważyć, że porównując ilość pianki to Vaporfly Next ma jej o 15 procent więcej niż ubiegłorocznych Vaporfly 4%. To widać i czuć. Next nie jest w pierwszym odczuciu tak siermiężny jak Vaporfly 4%. Nieco więcej mięcha pod piętą to nieco więcej komfortu. A karbon niżej i tak zrobi swoje.

Nike Vaporfly Next - detal

Cała ta konstrukcja została też bardzo specyficznie wyprofilowana. Po pierwsze jej kształt odzwierciedla karbonową płytkę zatopioną w jej wnętrzu. Po drugie w części przedniej jest szersza aby dawać maksymalnie dużo stabilności podczas odbicia ze śródstopia. Po trzecie w części tylnej jest dużo węższa, tak aby dawać nieco amortyzacji podczas kontaktu pięty z podłożem, ale już niekoniecznie stabilność. Bo to właśnie ten kształt pięty sprawia, że przy małych prędkościach brakuje mu stabilności. But sam w ten sposób krzyczy „Szybciej! Szybciej! Szybciej!”. Wtedy pokazuje pazur a niestabilność znika.

Nike Vaporfly Next - tyłem

Ostatnie trzy elementy podeszwy to bieżnik. Znajduje się przede wszystkim pod przednią częścią buta czyli tam gdzie jest najbardziej potrzebna podczas szybkiego biegania. Z tyłu mamy dwa raczej symboliczne gumowe elementy, które (jeśli but będzie używany zgodnie z przeznaczeniem) nie powinny mieć zbyt dużego kontaktu z podłożem.

Nike Vaporfly Next - bieżnik przód

Cholewka czyli VaporWeave

Bardzo charakterystyczna jest też cholewka nowych Nextów. Nie jest to klasyczny mesh, nie jest to też tkany flyknit. Jest to materiał VaporWeave, który jest czymś w rodzaju technicznej folii. Puszczając wodze fantazji można porównać go do skóry węża. To powłoka bardzo cienka, wręcz tak cienka, że wydaje się, że się rozleci przy pierwszym założeniu. A jednak nie, bo wątpliwości co do wytrzymałości słyszę często przed zakupem. Osoby które już miały okazję biegać w tym bucie nic takiego nie zgłaszają.

Nike Vaporfly Next - przód

Tył buta usztywniony i wzmocniony jest raczej symbolicznie. Materiał jest w tym miejscu nieco grubszy, ale tylko nieco. Symboliczne jest też wypełnienie zapiętka gąbką. To właściwie tylko jeden mały gąbkowy „kołnierzyk” dookoła. Wystarczy aby trzymać piętę i ważyć tyle co nic. Generalnie cała cholewka jest ultra lekka i zwiewna. Właściwy kształt przybiera dopiero po założeniu buta na stopy. Reszta dopasowania opiera się na dopasowaniu VaporWeave’a.

Nike Vaporfly Next - zapiętek

Jeszcze jedna rzecz a propos dopasowania. Być może nie jest to kluczowa informacja dla tych którzy są zainteresowani tym butem, ale… Next zapewnia całkiem sporo miejsca w przedniej części buta. Nie, żeby od razu nazywać go butem dla osób z szerokimi stopami ale w palcach daje przyjemną przestrzeń.

Nike Vaporfly Next - VaporWeave

Lżej, jeszcze lżej!

Grubość a w zasadzie ultra lekkość cholewki przekłada się też na niską wagę całego buta. Według materiałów producenta są to zaledwie 174 gramy. W moim rozmiarze 12 US, gdzie buta mam najwięcej, but ten nadal waży bardzo mało – 210 gramów. Jak to bardzo mało niech dopowie fakt, że na blogu dotychczas pojawiły się tylko cztery lżejsze modele butów – adidas Takumi Sen (202 gram), Merrel VaporGlove 2 (186 gramów), Nike Zoom Streak LT 2 (178 gramów) i Saucony Endorphin Racer (164 gramy). Każdy inny jest cięższy od Next’a.

Nike Vaporfly Next - język

Lekkość ma też swoją cenę. Sam Nike podaje, i biegacze zdają się to potwierdzać, że ZoomX zachowuje swoje właściwości przez około 200 kilometrów. Potem najzwyczajniej w świecie but „siada” i cała ta misterna acz prosta konstrukcja przestaje działać tak dobrze. Owszem karbon nadal w nim będzie, cholewka będzie się trzymać, ale sama pianka już przestanie dawać miękkość i dynamikę.

Nike Vaporfly Next - record

Vaporflye to buty, które trzyma się w szafie (lub gablocie) i wyciąga tylko na starty. Najważniejsze i najszybsze starty.

REKLAMA
Paweł Matysiak
Autor tekstu Paweł Matysiak

Bieganiem oraz doborem odpowiednich butów do biegania zajmuję się od kilkunastu lat. Prywatnie jestem biegaczem-amatorem a w swojej biegowej przygodzie startowałem zarówno na 1000 metrów na bieżni jak i w górskich biegach ultra. Zawodowo udzielam porad dotyczących wyboru odpowiednich butów do biegania. Sam mam ich w domu więcej niż jestem w stanie policzyć.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments