3 największe błędy popełniane przy zakupie butów do biegania

8 stycznia 2024 4 min czytania
Błędy przy zakupie butów

Podczas zakupów butów łatwo jest popełnić kilka błędów, takich jak nieidealne dopasowanie do stopy czy zbyt mała amortyzacja. Wiele z tych pomyłek można uznając za drobne niedociągnięcia, które nie przeszkadzają w bieganiu. Niemniej jednak istnieje kilka innych, powtarzających się błędów, które są wyjątkowo krytyczne. Jedyne, co można potem powiedzieć, to ,,a nie mówiłem”…

REKLAMA

1. Za mały rozmiar

O tak, szanowne Panie i Panowie, wielkość ma znaczenie! Zwłaszcza, gdy mówimy o butach do biegania. But do biegania powinien zapewniać odpowiednią przestrzeń z przodu. Konieczne jest, aby stopa miała swobodę ruchu w bucie, umożliwiając jej pracę i delikatne spuchnięcie. Brak tego miejsca może prowadzić do regularnego ucisku paznokci przez cholewkę, co z kolei może skutkować bolesnymi siniakami pod paznokciami. To zjawisko może prowadzić do oderwania płytki paznokcia od łożyska i jego ,,schodzenia”. Nastraszyłem was?!

Ten błąd jest szczególnie powszechny wśród osób rozpoczynających swoją przygodę z bieganiem, które decydują się na zakup butów ,,na oko”. Często wybierają ten sam rozmiar, co noszą na co dzień, co potem prowadzi do różnych problemów. W przypadku butów biegowych ważne jest zrozumienie, że one zazwyczaj mają większe rozmiary niż obuwie codzienne. Wyjaśnię na swoim własnym przykładzie. Noszę pantofle oznaczone rozmiarem 45EU, a moje buty do biegania zazwyczaj mają rozmiar 46EU, a czasem nawet 47EU lub 47,5EU. Wszystkie te rozmiary są dla mnie odpowiednie i zapewniają komfort podczas biegania.

Warto też pamiętać, że rozmiar rozmiarowi nie jest równy i w różnych markach mogą ci odpowiadać buty o różnych rozmiarach. Dlatego też najlepiej dobierać według długości wkładki wyrażonej w centymetrach. To najpewniejszy, choć nie nieomylny, wskaźnik rozmiaru.

W przypadku pań rozmiarówka działa dokładnie tak samo, ale panie bywają bardziej uparte w tym względzie i niektóre za nic w życiu nie kupią rozmiaru 40, bo zawsze mają 38, góra 39. OK, ale ostrzegałem.

Jeśli chodzi o panie, zasada dotycząca rozmiarówki działa tak samo, ale czasami panie bywają bardziej uparte w tej kwestii. Niektóre z nich konsekwentnie trzymają się rozmiaru 38, maksymalnie 39, nawet jeśli zalecam rozmiar 40. Ostrzegłem.

Rozmiar butów do biegania

2. Buty z Gore-Texem

Ten błąd pojawia się co wiosnę. Dlaczego? Ponieważ wiosną buty z membraną Gore-Tex są znacznie bardziej przecenione i wyraźnie tańsze niż ich odpowiedniki bez tej technologii. W sieci wydaje się to być świetną okazją, gdyż jeśli mamy do wyboru ten sam model, raz w cenie 600, a raz za 450, większość osób bez zastanowienia sięgnie po ten za 450.

Faktycznie natomiast kupisz buta z wodoodporną membraną, która nie przepuszcza wody do środka oraz mocno ogranicza oddychanie cholewki. Membrana jest dobra, ale na zimę i to na mokrą zimę. Z nią nie ma praktycznie szans aby woda dostała się do wnętrza buta. W takich warunkach można swobodnie biegać zarówno po śniegu jak i kałużach, a wnętrze buta pozostanie suche i komfortowe.

W okresie letnim noszenie butów z membraną może skutkować przegrzaniem stóp. Cholewka o właściwościach wodoodpornych słabo odprowadza powietrze, co utrudnia utrzymanie optymalnej temperatury wewnątrz obuwia. W rezultacie stopa jest narażona na nadmierne ciepło, co stwarza ryzyko wystąpienia obtarć i odparzeń.

Chcesz teraz kupić buty do biegania w super cenie, a latem mieć saunę w butach?

OK, to twój wybór!

Diadora Sestriere XT - cholewka

3. Zakup na podstawie rekomendacji znajomego

To także dość powszechna praktyka. Niebezpieczna w momencie kiedy rekomendacja znajomego przesłania Ci to jak Ty się w danym modelu czujesz. To, co sprawdzi się doskonale dla jednego biegacza, niekoniecznie będzie odpowiednie dla innego. Bez względu na doświadczenie biegowe i osiągnięcia w bieganiu, zakup butów na podstawie polecenia znajomego niesie ze sobą duże ryzyko.

Warto jest zapamiętać, że tak jak nie ma dwóch takich samych osób tak nie ma dwóch takich samych stóp. Każdy biegacz ma unikalne cechy fizyczne, takie jak rodzaj stopy, łuk stopowy, pronacja (sposób, w jaki stopa naciera na ziemię), a także preferencje dotyczące komfortu. To, co sprawdza się u jednej osoby, niekoniecznie będzie odpowiednie dla innej. Kupowanie butów na podstawie cudzych doświadczeń może nie uwzględniać tego typu indywidualnych potrzeb.

Pamiętaj, że finalnie to będą Twoje buty do biegania i Ty będziesz w nich biegał, a nie twój znajomy czy znajoma!

PS To jest aktualizacja wpisu oryginalnie opublikowanego w marcu 2016 roku.

REKLAMA
Paweł Matysiak
Autor wpisu Paweł Matysiak

Bieganiem oraz doborem odpowiednich butów do biegania zajmuję się od kilkunastu lat. Prywatnie jestem biegaczem-amatorem a w swojej biegowej przygodzie startowałem zarówno na 1000 metrów na bieżni jak i w górskich biegach ultra. Zawodowo udzielam porad dotyczących wyboru odpowiednich butów do biegania. Sam mam ich w domu więcej niż jestem w stanie policzyć.

Subscribe
Powiadom o
guest
14 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Iga z Dietmap
8 lat temu

Fakt faktem, nawet jeżeli nasze biegi mają być mocno amatorskie, lepiej nie nabawić się kontuzji i już na samym początku zainwestować w dobre buty 🙂

Kasia
Kasia
8 lat temu

Świetny blog! 🙂 Zastanawiam się nad zakupem Nike flex experience 4 i tu moje pytanie – czy sprawdzą się przy bardzo amatorskim bieganiu, 3-4 razy w tygodniu po asfalcie? Będę bardzo wdzięczna za opinię 🙂

Paweł Wysocki
8 lat temu

Największy błąd naszych czasów? Zakup butów online – bez uprzedniego mierzenia 😉

Paweł

Maciej
Maciej
7 lat temu
Reply to  Paweł Wysocki

Oj, kupiłem Asicsy (Kanaku2) w Decathlon, mierzone kilka razy i okazały się lekko ciasnawe. Drugą parę, NB790, kupiłem przez internet, pół numeru większą i jak bym się w nich urodził. Także reguła może posiadać gdzieniegdzie wyjątki Pozdrawiam!

Krzysiek
8 lat temu

Wizyta w sklepie (i odpowiedni sprzedawca) powinna wszystko rozwiązać, niemniej faktycznie nie patrzy się na rozmiar podany na bucie, bo on ma dobrze leżeć i nie jest ważne co jest napisane na metce (rozmiar)

Sylwia
Sylwia
7 lat temu

Witam,
od jakiegoś czasu szukam butów do biegania, mam jednak problem ze znalezieniem tych własciwych. Do tej pory biegałam w zwykłych adidasach ( tragedia- wiem, wiem ;)) jednak w trakcie i po bieganiu bolały mnie kolana, dodatkowo mam niestabilność stawu skokowego i stopę supinującą więc chciałabym żeby owe buty dobrze trzymały stopę i amortyzowały. Ważę koło 60 kg. a biegam ok.5-10 km,raczej z doskoku. Jednak chcę potraktować sprawę poważnie i biegać częściej i dłużej 😉
Bardzo proszę o podpowiedź jakie modele najlepiej by się sprawowały w tym przypadku.
Z góry dziękuję!

Michał
Michał
6 lat temu

Cześć! Apropos pierwszego punktu: Czy buty minimalistyczne też powinny być o rozmiar lub dwa większe?

Dawid
Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Odpisuje na 5cio letni post 😀

A jakie buty to buty minimalistyczne?
Z ciekawości to nie jest też tak, że im większe dystanse biegamy na tzw. raz to luz powinien być większy? Oczywiście powinno tu zadziałać podejście indywidualne bo każda stopa „puchnie” inaczej.

Niewymiarowy
Niewymiarowy
4 miesięcy temu
  1. OK, ale co jeśli jestem drobnej postury i przymierzając buty, według zaleceń, o rozmiar większe, wyglądałem jak w kajakach? Inni wyglądają normalnie, tzn. buty się tak nie wyróżniają wielkością, a mają na pewno o rozmiar większe.
  2. W moim mieście nie ma profesjonalnego sklepu z obuwiem do biegania. Jechać specjalnie 100 km, żeby poprzymierzać kilka par butów i nie kupić żadnych? Albo kupić, wydawałoby się pasujące, ale po przyjeździe do domu i spokojnej przymiarce, stwierdzając, że jednak nie pasują do końca?
  3. Z moich obserwacji wynika, że potrzebuję lekkie buty z dużą amortyzacją. Lekkie z bardzo dużą amortyzacją, dla pronatorów i w przystępnej cenie. NIE MA TAKICH ! Albo amortyzacja, albo waga. Ceny z kosmosu. Nie stać mnie na buty za prawie tysiąc! Nie wspomnę o tym, że na moją szeroką stopę trudno znaleźć wersję WIDE.

jak widać, nie jest łatwo. Może masz dla mnie jakąś radę, wuju?

Krzysztof
Krzysztof
3 miesięcy temu
Reply to  Niewymiarowy

Na początek research (recenzje i oceny jak internet długi i szeroki – pawelbiega, runrepeat i ich wyszukiwarka!, believe in the run, yt, mnóstwo innych). Zakupy? Online, coraz więcej sklepów oferuje zakupy z odroczoną płatnością – nie pasują, nie podobają się, odsyłasz bez żalu i nie obciążasz portfela. Dodatkowo możesz obniżyć cenę zapisując się do newslettera, niektórzy youtube’erzy oferują tez kody rabatowe (u nas np. Matner). Przy odrobinie cierpliwości dasz radę wyrwać model z ubiegłego roku za połowę ceny najnowszego. Rzecz w tym, że nawet jeśli nie biegasz dużo, to jedna para butów do biegania to zdecydowanie za mało (ale ile byś ich nie miał, zawsze będzie to o jedną parę za mało – tak to już jest z każdym hobby :D)
Tyle rad na szybko.
Ze smutkiem zgodzę się jednak, że ceny butów szybują w kosmos.

Paweł
Paweł
3 miesięcy temu

A co jeśli czubek buta jest ok, mam luz, ale boki stopy czują cholewkę w nowych butach? Kwestia rozbiegania i przyzwyczajenia?

81A4609E-636D-44D4-B243-25BEF4EE8DD2
weu
weu
22 dni temu
Reply to  Paweł

To jest dokładnie mój problem. Pewnie masz stopy typu rzymskiego, a na takie żadne buty znanych i cenionych marek nie pasują, bo psują (u mnie) drugi i trzeci palec od zewnątrz. Żadne bzdurne (a automatycznie doradzane) zwiększenie rozmiaru nie pomoże, bo wtedy but się zgina w złym miejscu i jest hektar niepotrzebnej przestrzeni przed paluchem. Trzeba kupować buty nieszpiczaste, czyli takie z szerzej zakrojonym łukiem zewnętrznym (Altra, Topo, Tarkine, Avocco albo wszystko tzw. minimalistyczne).