Ultraboost ST prezentuje nowe podejście do stabilizacji. Nie ma w nim elementu stabilizującego w klasycznej formie. Stabilizacja ma postać większego „upakowania” pęcherzyków boosta po wewnętrznej stronie podeszwy. Element, który większość bierze za „stabilizację”, to tylko dodatek.
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Przeznaczenie
Adidas Ultraboost to but z bardzo dobrą amortyzacją dla stopy nadmiernie pronującej. To bezpośredni odpowiednik Ultraboosta lecz z dodatkową stabilizacją. Przeznaczony jest do codziennego biegania dla osób z nadmierną pronacją. W palecie modeli adidas boost jest to aktualnie jeden z trzech modeli butów treningowych stabilizujących.

Wśród modeli adidas to buty o największej amortyzacji i miękkości.
TRENINGOWE | TRENINGOWE STABILIZUJĄCE | |
---|---|---|
ULTRA | Ultraboost | Ultraboost ST |
ENERGY | Energy Boost | – |
SUPERNOVA | Supernova | Supernova ST |
RESPONSE | Response | Vengeful |
Alternatywy
Stosunkowo łatwo znaleźć alternatywy dla Ultraboost ST pod katem maksymalnej amortyzacji i stabilizacji. Należy jeszcze pamiętać o dużej elastyczności Ultraboostów. Żadna z jego alternatyw nie oferuje takiej elastyczności. Nie każdej osobie szukającej maksymalnej amortyzacji i stabilizacji musi ona odpowiadać. Często jest wręcz tak, że z racji elastyczności buta można się w nim czuć mało stabilnie.
MODEL | WAGA | DROP | CENA |
---|---|---|---|
adidas Ultraboost ST | 365 g | 10 mm | 849 zł |
Asics Gel-Kayano 23 | 380 g | 10 mm | 749 zł |
Nike Zoom Odyssey 2 | 342 g | 10 mm | 549 zł |
Saucony Hurricane ISO 3 | 358 g | 8 mm | 649 zł |
Stabilizacja czyli Energized Stability
Sposób rozwiązania stabilizacji to największa ciekawostka Ultraboosta ST. Najczęściej jest tak że za stabilizacja ma formę elementu z innej (mniej miękkiej i poddającej się naciskowi) pianki. Taki element ma za zadanie ograniczać nadmierną pronację czyli przekoślawianie kostek do środka. W Ultraboostach ST też jest taki element ale to nie jest stabilizacja. Jest głównie po to aby był i aby widać było, że to jest but ze stabilizacją.

Stabilizacja została rozwiązana tu w inny sposób. Opiera się na większym upakowaniu kapsułek boosta. W Ultraboostach jest ich 2300 a w Ultraboostach ST nawet 2800. To są dane podawane przez adidasa i mówiące prawdopodobnie o bucie w rozmiarze 9 US. Większa ilość kapsułek upakowana jest po wewnętrznej stronie podeszwy co ogranicza uciekanie stopy do wewnątrz i działa dokładnie tak samo jak stare rozwiązania.
Amortyzacja czyli boost
Boost poza stabilizacją odpowiada też oczywiście za amortyzację. Cała podeszwa (100%) wykonana jest z boosta i but zapewnia bardzo dobrą amortyzację, odpowiednią nawet dla ciężkich biegaczy. Z racji tego że stopa w bucie spoczywa niemal bezpośrednio na piance boost but w odczuciu też jest butem bardzo miękkim. Miększym od Energy i Supernovy.

Osoby znające i lubiące boostową amortyzację nie będą zawiedzione.
Bieżnik czyli Continental
Bieżnik w Ultraboostach ST jest typowo asfaltowy i wykonany z gumy Continental. W takich też asfaltowych i miejskich warunkach but będzie spisywał się najlepiej. Najbardziej będzie wtedy też czuć boostową amortyzację. Najwięcej też da kiedy trochę popada, bo wtedy będzie można docenić przyczepność podeszwy Continental.

Cholewka, czyli Primeknit
Cholewka wykonana została bezszwowo z materiału zwanego primeknit. Jego ideą i specyfiką jest bardzo dobra elastyczność co przekłada się na dobre dopasowanie do stopy. Czuć je najbardziej w przedniej części, która najbardziej przypomina w odczuciu skarpetę.

W rejonie sznurowadeł mamy język zintegrowany z cholewką tak więc właściwie większość wnętrza buta stanowi jednolitą powierzchnię. Na zewnątrz w przeciwieństwie do Ultraboosta nie mamy sztywnej klatki. W rejonie śródstopia zostało to rozwiązanie w postaci trzech warstw. Wewnętrzna to wspomniana miękka warstwa zintegrowana z językiem. Środkowa to właściwa cholewka. Na zewnątrz mamy natomiast miękką klatkę z czegoś co przypomina „sztywny primeknit”. Pełni ona taką samą rolę jak plastykowa klatka w Ultraboostach czyli stabilizuje i trzyma stopę.

Zapiętek czyli Fitcounter
Na końcu mamy charakterystyczny zapiętek nazywany Fitcounter. Ma formę dwóch skrzydełek po zewnętrznych stronach i miękkiej wyściółki pośrodku, która nie podrażnia ścięgna Achillesa. W ręku daje się właściwie w każdą możliwą stronę składać i zginać i można mięć wątpliwość czy takie rozwiązanie sprawdzi się w praktyce. Jak pokazały poprzednie edycje Ultraboostów minimalnie usztywniony zapiętek i miękka konstrukcja sprawdza się w praktyce.

Nie jest to natomiast tak sztywna i solidna konstrukcja jak w większości konkurencyjnych modeli które zapiętki mają wykończony w bardzo klasyczny (sztywny) sposób. Osoby przyzwyczajone do takiego bardzo solidnego trzymania stopy mogą się w tym bucie czuć niepewnie.
Waga raczej ciężka
Ultraboost ST waży całkiem sporo. W rozmiarze 12 US jest to 365 gramów. Więcej od właściwie każdego modelu adidasa jakie miałem w rękach. Jedynym cięższym od Ultraboosta ST była, teraz już zapomniana, ale świetna Kanadia TR4.

Plusy
- elastyczna i bardzo dobrze dopasowująca się do stopy cholewka,
- bardzo dobra amortyzacja,
- niesamowity komfort i miękkość,
- bardzo dobra elastyczność,
- dobra przyczepność nawet na mokrym asfalcie.
Minusy
- bardzo wysoka cena – 849 złotych,
- duża elastyczność może powodować wrażenie niestabilności.
Szukam, czytam, szukam, czytam, czasami przymierzam, ale mimo wszystko nie mam doświadczenia choćby przebiegniętego jednego kilometra dla porównania. A waśnie interesują mnie Ultra Boosty (ale nie ST), Nimbusy 19 albo Kayano 23. Jeżeli ktoś z szanownych biegaczy miałby doświadczenia z wymienionymi „okazami”, chętnie poczytam. Dzięki.
Moje Nimbusy 19 umarły po 23 miesiącach (niecałe 500 km)- pękła podeszwa w lewym bucie w przedniej części stopy. Szukam paragonu i nie ma :-/
Poprzednie buty Supernova Glide wytrzymały 800 km i wciaż są całe.