Przełomowym modelem Nimbusa był ten oznaczony numerem 17. Był to pierszy bezszwowy, tak gładko i tak inaczej od wszystkich poprzednich modeli wykończony Asics, że aż miło było patrzeć i w nim chodzić. Poprzednik to też najbardziej miękki but jaki miałem na nogach. Jego kolejna edycja, która właśnie trafia do sprzedaży to ewolucja tego modelu.
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Przeznaczenie
Przeznaczenie Nimbusa jest takie jakie zawsze było przeznaczenie Nimbusa. To but z największą możliwą amortyzacją dla stopy neutralnej. Większą od Cumulusa i Pulse’a. W porównaniu ze swoim odpowiednikiem ze stabilizacją czyli Kayano to też Nimbus jest butem bardziej miękkim.
TRENINGOWE | TRENINGOWE STABILIZUJĄCE | |
---|---|---|
największa amortyzacja | Asics Gel-Nimbus | Asics Gel-Kayano |
bardzo duża amortyzacja | Asics Gel-Cumulus | Asics GT-2000 |
duża amortyzacja | Asics Gel-Pulse | Asics GT-1000 |
Tak więc jeśli ktoś potrzebuje takiej wielkiej amortyzacji i chce się w butach czuć wręcz nieprzyzwoicie miękko to Nimbus będzie idealny. Bardziej miękkiego buta nie ma. Porównywalne czy też alternatywne dla Nimbusów mogą być takie modele jak:
- adidas Energy Boost
- Brooks Glycerine
- New Balance 1080
- Nike Zoom Vomero
- Saucony Triumph
O większości z nich możecie przeczytać w tym zestawieniu.
Cholewa
W Nimbusach nie zaszły jakieś przełomowe zmiany. Tych nie da się chyba wprowadzać z roku na rok. Po mocno zmienionych Nimbusach 17 mamy teraz ich kontynuację oznaczoną liczbą 18. Cholewka jest bardzo podobna do tej zastosowanej w poprzedniku. Także jest w pełni bezszwowa i wizualnie buty wyglądają bardzo podobnie do poprzednika.

Nadal ta gładka bezszwowa cholewka wzmocniona jest nadrukowanym szkieletem. Stanowi on swego rodzaju wzmocnienie cholewki i jednocześnie poprawia trzymanie stopy w bucie. Jego idea i wykonanie się nie zmieniło od poprzedniej edycji ale tego nadruku jest jakby więcej i pokrywa większą powierzchnię cholewki.

Zaglądając do środka nowego Nimbusa mam wrażenie, że to nadal siedemnastka. Tak samo jak w poprzedniku rzuca się w oczy dodatkowa taśma wzmacniająca na poziomie śródstopia. Tak samo poza tą taśmą jest gładko i bezszwowo. Tak samo widać też metalowe wykończenia dziurek sznurowadeł.
Poza tym ładne, dobre i gładkie wykończenie.

Wrażenia po założeniu są tradycyjnie ekstremalnie wygodne. Takiej poduchy jak w Nimbusach nadal nie ma w innych butach. Tutaj poducha jest i pod stopą i dookoła niej. Nadal, jeśli dla kogoś nie jest istotna niska waga, dynamika i elastyczność a szuka bezkompromisowo wygodnego buta to Nimbus jest tym po które powinien sięgnąć w pierwszej kolejności.
Elastyczność
A propos elastyczności… Buty tej klasy z taką amortyzacją najczęściej mają też dosyć dobrą stabilizację i małą elastyczność. Nimbus też taki jest. Raz, że elastyczność ogranicza grubość i konstrukcja podeszwy. Dwa, że w połowie tejże podeszwy mamy sztywny plastykowy mostek, który pełni funkcję stabilizatora i ogranicznika nadmiernej elastyczności. Nimbus tak naprawdę zgina się tylko nieznacznie.

Zapiętek czyli kolejny element wpływający na stabilność stopy w bucie też jest sztywny. Opiera się nadal na zewnętrznym zapiętku ClutchCounter, ale w nieco zmienionej formie i kształcie. Jest w nim teraz więcej sztywnego plastiku i choć wydaje się podobny do poprzednika to w nowym modelu jest sztywniejszy niż ten w Nimbusach 17.
Co warte odnotowania… W zapiętku mamy też ukryte elementy odblaskowe. Tak, te srebrne w otworach zapiętka to odblaski.

Całościowo Nimbus zapewnia bardzo dużą stabilność i stabilizację. Natomiast jeśli ktoś chce elastyczności to nie w butach tej klasy. Nimbus poza amortyzacją ma też stopę maksymalnie trzymać i prowadzić.
Podeszwa, co w niej nowego?
W podeszwie też nie zaszły wielkie zmiany. Nadal amortyzacja Nimbusa oparta jest o kanapkową strukturę FluidRude. Składa się na nią trzy materiały. Pianka SpEva bezpośrednio pod stopą, pianka Solyte niżej i wstawki żelowe pomiędzy nimi.

Taki układ ma większy sens bo teoretycznie najsłabsza i najbardziej twarda jest SpEVA, która znajduje się pod samą stopą. Dzięki mniejszej miękkości ma dawać lepszą stabilizację i trochę pewności. Niżej jest Solyte czyli ta bardziej miękka i w dużej części odpowiadająca za amortyzację. Całość dopełniona jest nieśmiertelnym żelem, znajdującym się pod piętą i w dwóch miejscach pod śródstopiem. Te trzy materiały razem wzięte odpowiadają za amortyzację.
Układ tych materiałów nieco uległ zmianie w stosunku do poprzednika. Przede wszystkim wydaje się że w podeszwie mamy więcej miękkiego Solyte kosztem twardszej i bardziej dynamicznej SpEVA. Czyżby najbardziej miękkie buty miały być jeszcze bardziej miękkie?! Śmiem twierdzić, że przy tak wielkiej amortyzacji nie sposób tego poczuć.

Niezależnie natomiast od proporcji i ułożenia pianek taka konstrukcja choć tego nie widać z zewnątrz jest piekielnie miękka. Pod stopą czuć jak pracuje bardzo mocno i stopa się wręcz w niej zapada. Niektórym może taka specyfika przeszkadzać i będę się źle czuć w takich butach. Mi na przykład choć do samej miękkości Nimbusa nie mam zastrzerzeń i uważam go za najbardziej miękkiego buta do biegania to taka olbrzymia miękkość trochę przeszkadza. Lubię miękkie buty, ale bez przesady.
Często w opisie ilości amortyzacji pojawiają się kilogramy do krórych dany model jest przeznaczony. W przypadku Nimbusa jest to na pewno szuflada +80 kg ale jest to taki mocarz, że da radę sobie nawet ze 100 kilogramowymi biegaczami.

Bieżnik
Bieżnik w Nimbusach też się nieco zmienił. Samo jego wyprofilowanie i stopień agresywnośi pozostał na podobnym poziomie. Zmianą jest natomiast zastosowanie dwóch rodzajów gumy do jego wykończenia. Na zewnątrznych krawędziach pięty jest to klasyczna guma AHAR+. W centralnej części guma… hmm… nie wiem jaka na pewno bardziej przyczepna.
Poza tym bieżnik ten jst bardzo podobny do tych znanych z poprzednich Nimbusów, Cumuluisów czy Kayano. Niczym nie zaskakuje i w niczym szczególnym się nie zmienił.

Także przez jego środek przechodzi znak rozpoznawczy Asicsa czyli linia Guidance Line. Jest to linia która została poprowadzona mniej więcej zgodnie z linią przetaczania stopy i w ten sposób pomaga w przetoczeniu buta z pięty na palce.
Waga
Waga w przypadku buta z tak dużą amortyzacją, wag to rzecz trochę drugorzędna. Większość butów o takiej lub podobnej amortyzacji „swoje” musi ważyć. Już poprzednik ważył sporo bo 380 gramów. To była największa waga spośród butów w klasie tak dużej amortyzacji. Nowy Nimbus jest… jeszcze cięższy i w rozmiarze 12 US waży 392 gramy. Spośród butów recenzowanych na blogu tylko trzy (adidas Kanadia 4, Brooks Cascadia 10 i Asics Gel-Pulse 7) ważą więcej.

Cena
A cena Nimbusa cały czas rośnie. Najnowszy Nimbus 18 w pierwszej cenie kosztuje 749 złotych. Najwięcej spośród swojej konkurencji i prawie najwięcej na rynku. Na chwilę obecną przez moje ręce przewinęły się tylko dwa droższe buty. Kosztujące 769 złotych adidasy Ultraboosty i Asicsy MetaRuny za okrągłe 999 złotych.
Podsumowanie
Asics Nimbus 18 to oczywiście flagowy, wypakowany najnowszymi technologiami i jeden z najbardziej rozpoznawalnych modeli butów Asicsa. Tym razem jego kolejna edycja to bardziej ewolucja mocno zmienionych siedemnastek niż zupełnie nowy model. Zmienił się w detalach, posiada trochę bardziej rozbudowany szkielet cholewki, trochę sztywniejszy zapiętek o zmieniony bieżnik o większej przyczepności. Poza tym to nadal piekielnie miękki but pod każdym względem i jeden z najbardziej miękkich na rynku.
Plusy
- bezszwowo wykończona cholewka
- super, mega, amortyzacja, to nadal jeden z najbardziej miękkich butów na rynku
- bardzo wykończony w detalach
- dobre (lepsze niż w poprzedniku) trzymanie stopy
Minusy
- bardzo wysoka cena
- duża waga
- mała elastyczność
To już wiem, dlaczego za 70 euro kupiłem NIMBUSY 17 pod koniec stycznia 🙂
Tak, właśnie dlatego 🙂
Dzisiaj kupiłem w Decathlonie za 599 zł
no ale 17stki też dobre?
Dla mnie te buty to kompletna porażka. Do tej pory biegałem już w 2 różnych wydaniach butów ASICS GEL-NIMBUS i wcześniej byłem zadowolony. W tej wersji, w przeciwieństwie do wcześniejszych problemem jest fatalne wszycie języka i twardy „zapiętek”. Język jest wszyty tak, że wystają za szwem duże kawałki materiału, które ocierają górną część stopy. Twardy zapiętek również ociera. Ten model to kompletna porażka i zdecydowanie odradzam. Nie nadaje się do biegania. Obawiam się że do chodzenia również nie.
Jeśli taki sam lub podobny do modelu 17 to jest to bubel.
Cześć Paweł, znasz może jakieś buty o zbliżonej wygodzie (czyt. amortyzacji) co nimbusy, ale w przedziale cenowym 200-400zł.
Zależy mi tylko na super miękkiej podeszwie i raczej stonowanej kolorystyce jak np. te nimbusy:
http://www.dobiegania.pl/buty-do-biegania-meskie-asics-asics-gel-nimbus-17-9093-black-p-13725.html
Pozdrawiam
Jak oceniacie ich przewiewność? Wydaje mi się że mogłoby lepiej.
Kupilem te buty na wiosne. Niby wygodne, fajna amortyzacja ale 700km i zasadniczo pieta jest dziurawa i nadaja sie co najwyzej do koszenia trawy. Dla porownania poprzedni model GT-2000 do dzis mam w szafie przebieg prawie 2000km i material na wysoksci achillesa wyglada o niebo lepiej. Gel Nimbus chyba byl robiony przez konstruktora z Francji 🙂