Buty same nie biegają!

Buty same nie biegają?! Nie?!?! Jak to?! Przecież skoro są tak dynamiczne i maja ten, jak mu tam, system oddawania energii to same będą biegać!! Nie będą?! Ale jak to?!

REKLAMA

Normalnie!! Żaden, ale to żaden but sam nie pobiegnie. Tak sam jak żaden inny sprzęt sportowy sam nie zadziała! Zawsze ale to zawsze najważniejszy jest człowiek.

Dobre buty mogą mu tylko pomoc w osiągnięciu dobrego wyniku ale same tego wyniku nie zrobią. Jeśli ktoś jest nie przygotowany do przebiegnięcia danego dystansu w zakładanym czasie to kupując super dynamiczne buty oddające energie, wcale sobie wiele nie pomoże. Lepszego wyniku mając „tylko” lepsze buty, choćby się nawet zes… nie zrobi. A jeśli jednak jakimś cudem mu się uda, to poprawi go minimalnie. Natomiast jak ktoś odwali kawał dobrej treningowej roboty i przygotuje się na osiągniecie danego wyniku to kupując „superbuty” daje sobie jeszcze większą szanse na osiągniecie tego celu. Choć z drugiej strony jeśli ktoś jest naprawdę dobrze przygotowany, to nie potrzebuje „superbutów”.

Jak to mówią: dobry lotnik i na drzwiach od stodoły poleci.

Tak też jest z butami startowymi. Niektórym się wydaje, że but startowy jest tylko na start i odwali za niego kawał dobre roboty. Czasami niektórzy myślą, że skoro kupili sobie buta startowego, który ma świetną dynamikę to z automatu będą biegać szybciej i pobija życiówki. Jasne… pobiją… Jeżeli ktoś się nie przygotuje za pomocą TRENINGU do naprawdę szybkiego biegania to sam fakt kupienia butów startowych nic mu nie da. Co najwyżej przed startem będą działały na psychikę. A później będzie wystrzał startera, trasa, nieuchronnie płynący czas i… niemoc, że mimo butów startowych nie da się pobiec szybciej.

Nike Zoom Streak LT 2


Zresztą tak jest w każdym sporcie. Pamiętny jest przypadek Adama Wrzeciana – gościa który ukończył triatlon w Poznaniu na dystansie pół IronMan na rowerze Wigry 3. Całe 90 kilometrów trasy przejechał na rowerze który nie ma prawa się pojawić na zawodach triatlonowych. To sprzęt do jeżdżenia po ziemniaki na bazar, a nie do zawodów triatlonowych. Z triatlonowymi maszynami Cube’a czy Specialized’a ma takie szanse jak hulajnoga z Porsche. A jednak… Da się?! Da się!! Wysiłek włożony w pedałowanie był na pewno o niebo większy, czas dużo słabszy, ale da się…

Inny obrazek. Na każdych zawodach znajdują się kozacy w najnowszych, najdroższych butach (a także piankach i rowerach w traitlonie), opakowani kompresją, i w ultra lekkich koszulkach ze specjalnymi kanałami wentylacyjnymi. A potem trafia się jakiś gość w trampkach i bawełnianej zapoconej koszulce i z łatwością go wyprzedza. Biegania w trampkach nie zalecam, ale to tylko pokazuje, że możesz sobie kupić buty za nawet 1000 złotych, ale formy nie kupisz. Musisz ją sam wytrenować. Żadne buty, nawet niechby oddawały 1200 procent energii nie zrobią z ciebie szybszego biegacza. Po prostu… Żadne buty same nie biegają.

Amen!! Idę pobiegać!!

REKLAMA

6 myśli na temat “Buty same nie biegają!

  • 22.03.2015 o 19:37
    Permalink

    Jeśli ktoś myśli że buty same pobiegną to ma lekko nierówno pod sufitem. Chociaż ja czasem sobie wmawiam że to zrobią. Moje „życiówki” można o kant tyłka potłuc, ale to przez posiadówę w szpitalu i nadal coś nie gra. Mimo to kupiłam startówki tylko dlatego że są lekkie i na prawdę nie mam ochoty znowu szurać w papciach ważących po 280 g. Na maratonie byłam blisko wywalenia ich w krzaki i biegu boso.

    Odpowiedz
    • 22.03.2015 o 20:08
      Permalink

      Bardziej mi chodzi o to, że niektórzy przykładają przesadną wagę do buta, zapominając o tym, że biegamy szybciej w wyniku odpowiedniego treningu, a nie nowych szybszych butów 😉

      Odpowiedz
  • 22.03.2015 o 20:46
    Permalink

    Nie wspomniałeś jeszcze o innym istotnyma fakcie – jak ktoś biega czasem, a w większości nie biega, a kupi sobie super startówki, to istnieje duża szansa, że nie dość, że nie pobiegnie szybciej, to jeszcze sobie zrobi krzywdę. Przecież lekkość startówek nie bieże się z faktu iż są wykonane z zupełnie innych materiałów, których nie stosuje sie do „zwykłych” butów. To kwestia głównie wywalenia dużej części amortyzacji.
    Poza tym wydaje mi się, że jak ktoś nie biegnie „w tępie”, i nie piszę tu o 5:00min/km, czy nawet 4:00min/km, to nawet fakt użycia super-startówek nic mu nie da. To buty robione pod prawdziwie szybkich biegaczy. Wydaje mi się, że kiedyś o czymś takim wspominałeś. Pawle, popraw mnie proszę, jeśli się mylę.

    Odpowiedz
    • 23.03.2015 o 08:16
      Permalink

      Nie poprawię Cię, bo się nie mylisz. Pisałem już o tym (co prawda nie w tym tekście) i absolutnie się z Tobą zgadzam 🙂

      Odpowiedz
  • 23.03.2015 o 22:16
    Permalink

    Buty same nie biegają to prawda, jednak są bardzo ważne. Ja pierwszą przygodę z bieganiem zakończyłem po 3 tygodniach właśnie przez nieodpowiednie do biegania buty. Całe szczęscie zmądrzałem i biegam do dziś pozdrawiam i zapraszam do poczytania mojego bloga.

    Odpowiedz
  • 24.03.2015 o 10:53
    Permalink

    Dobre buty to przede świetne UZUPEŁNIENIE dobrej formy biegacza 🙂 Warto je mieć, ale trzeba być świadomym swojej formy.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *