Hoka Mafate X to but z pogranicza dwóch światów: terenowej wytrzymałości i technologii znanej z karbonowych startówek. To but zaprojektowany nie do agresywnego ścigania, ale do długiego, płynnego biegu na granicy komfortu i wydajności. Czy taka wizja trailu ma sens w praktyce? Owszem! Mafate X zaskakuje wszechstronnością – od gór po okazjonalny asfalt – minimalizując zmęczenie stóp, choć sztywność karbonu czyni go mniej zwinnym na stromych zbiegach.
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Przeznaczenie
Hoka Mafate X to but do biegania w terenie oferujący maksymalny poziom amortyzacji. Przeznaczony dla biegaczy, którzy szukają maksymalnego komfortu w terenie i nie interesuje go agresywne ściganie, tylko długie „płynięcie” po trasie. Amortyzacja jest tu ekstremalnie wysoka, co sprawie że doskonale sprawdzi się na biegach ultra i wszystkich dystansach od 30 km w górę. Teren? Przede wszystkim ubite terenowe ścieżki, szutry, leśne drogi. Tam czuje się najlepiej. Na błocie i technicznych skałach zaczyna brakować przyczepności i kontroli. To model idealny dla cięższych biegaczy, biegaczy ultra i osób, które lubią jak w bucie jest miękko, wysoko i stabilnie, ale niekoniecznie szybko i precyzyjnie.

Plusy
- niesamowita amortyzacja i komfort na długich dystansach
- dynamiczny dzięki karbonowej płytce
- dobra stabilność w rejonie pięty,
- lekki, w 25% najlżejszych trailówek
Minusy
- ograniczona zwrotność w technicznym terenie
- na asfalcie i twardych podłożach bieżnik bardzo szybko się zużywa.
Buty do biegania Hoka – przegląd oferty
Mafate X to dziś jeden z bardziej charakterystycznych modeli trailowych Hoki, ale w trailowej ofercie tej marki mamy wiele ciekawych propozycji. Poszczególne modele powstały z myślą o konkretnych warunkach i przeznaczeniu. Jeśli szukasz maksymalnego komfortu na bardzo długich dystansach, linia Mafate to coś na co powinieneś zwrócić uwagę.
Do wyboru masz dwa modele: Mafate 5 oraz Mafate X. Obudwa dadzą sobie radę szczególnie w mniej technicznym terenie. Różnią się obecnością płytki z włókna węglowego. Mafate X jest butem nie tylko z ekstremalną amortyzacją ale też karbonową płytką, która odpowiada za płynne przetoczenie i przyjemny efekt „płynięcia”. Z kolei Mafate 5 jest butem bez płytki co zapewnia mu nieco większą elastyczność kosztem mniejszego efektu płynnego przetoczenia.
Z kolei dla osób, które szukają czegoś bardziej uniwersalnego i w trudniejszy teren – najlepszym wyborem będzie nieśmiertelny i kultowy Speedgoat.
Jeśli chcesz lepiej zorientować się w całej ofercie marki, zajrzyj do pełnego zestawienia butów Hoka.
Miejsce w rotacji butów biegowych
Wspomniałem, że Mafate X może być doskonałym uzupełnieniem dla Speedgoata 7. Jest od niego zarówno bardziej amortyzowany jak i bardziej dynamiczny. Mafate X to także but na mniej techniczny teren. W rotacji Mafate X to but do długich wybiegań i biegów ultra – jest bardzo miękko, stabilnie. Speedgoat 7 to natomiast but na teren trudniejszy (kamienie, błoto, techniczne szlaki). Daje kontrolę i pewność, którego Mafate nie ma. Na najprostsze trasy i krótkie łatwe regeneracyjne biegi w najprostszym terenie warto mieć też Challenger 8. W takiej rotacji Challenger odciąży też dwa bardziej wyspecjalizowane modele, dzięki czemu cała rotacja posłuży dłużej.
| MAFATE X | SPEEDGOAT 7 | CHALLENGER 8 |
|---|---|---|
![]() | ![]() | ![]() |
| długie wybiegania + biegi ultra | trudne, bardziej techniczne szlaki | łatwe ścieżki, szutry i ulice |
Alternatywy dla Hoka Mafate X
Hoka Mafate X to nie jest klasyczna trailówka, dla której łatwo znaleźć alternatywy. To bardziej terenowe „super shoes”, w której każdy producent interpretuje temat trochę inaczej. Z jednej strony znajdują się modele bardziej techniczne jak Salomon S/Lab Ultra Glide, które oferują wysoką ochronę, ale przy niższej podeszwie i większej kontroli w trudnym terenie. Z drugiej są buty podobne do Mafate X – wysokie i często usztywnione włóknem węglowym jak Asics Metafuji Trail.
| MODEL | WYSOKOŚĆ PODESZWY (mm) | DROP (mm) | WAGA MĘSKI (gram) | WAGA DAMSKI (gram) | CENA (zł) |
|---|---|---|---|---|---|
| Altra Mont Blanc Carbon | 29/29 | 0 | 309 | 249 | 869 |
| Asics MetaFuji Trail | 44/39 | 5 | 260 | b.d. | 1129 |
| Hoka Mafate X | 49/41 | 8 | 343 | 292 | 849 |
| Nike ACG Ultrafly Trail | b.d. | 8,5 | 287 | 287 | 1079 |
| Salomon S/Lab Ultra Glide 2 | 37/35 | 6 | 302 | b.d. | 1199 |
Nowoczesne podejście do amortyzacji w trailu
W podeszwie Mafate X dzieje się sporo i nie ma tu przypadkowych rozwiązań. Kluczowy jest układ dwóch pianek. Bazę stanowi superkrytyczna EVA, z której zbudowana jest większość podeszwy – to ona odpowiada za główną amortyzację i stabilność całej konstrukcji. Jest sprężysta, ale jednocześnie bardziej kontrolowana niż typowe miękkie mieszanki. W jej wnętrzu umieszczono rdzeń z pianki PEBA, czyli dokładnie ten sam typ materiału, który znamy z butów startowych. Ta warstwa jest wyraźnie bardziej miękka i dynamiczna, odpowiada za oddanie energii i „ożywienie” biegu. W praktyce daje to ciekawy efekt: z zewnątrz but jest stabilny i przewidywalny, ale pod stopą czuć lekko sprężynującą charakterystykę, która nie zamula nawet przy bardzo dużym stacku.
Wysokość podeszwy robi tu równie duże wrażenie — mówimy o około 49 mm pod piętą i 41 mm pod przodostopiem, czyli wartościach wyraźnie wykraczających poza standard trailowy. To poziom bliższy maksymalistycznym modelom szosowym niż klasycznym butom terenowym, gdzie stack jest zwykle zauważalnie niższy. W praktyce przekłada się to na bardzo wysoki poziom ochrony: mięśnie i stawy dostają realne wsparcie na długich dystansach. Z drugiej strony coś za coś – przy takiej ilości pianki czucie podłoża jest ograniczone, a kontakt z terenem mniej bezpośredni niż w bardziej klasycznych konstrukcjach.

W podeszwie znajdziesz także płytkę karbonową, ale w dość nietypowym wydaniu. To nie jest klasyczna, pełna płyta znana z butów startowych, tylko rozwidlona konstrukcja, która dopuszcza pewien zakres ruchu bocznego. Dzięki temu ma lepiej współpracować z nierównym podłożem. Jej zadaniem jest trzymanie w ryzach dużą ilość pianki i nadawać jej kierunek pracy, a nie generować agresywne wybicie. W efekcie, w warunkach trailowych i przy niższych prędkościach dostajesz większą pewność i bardziej kontrolowane przetoczenie.
Na koniec rocker – przy takim stacku musiał być wyraźny i dokładnie taki jest. Podeszwa jest mocno wyprofilowana, z dość agresywnym przetoczeniem od pięty do palców, które w praktyce wymusza ruch do przodu. Sam but jest przy tym dość sztywny i mało się zgina. Zamiast przyjemnej elastyczności dostajemy wraz z nim sztywność i uczucie przetoczenia. Na równych, płynnych trasach działa to bardzo dobrze – przetoczenie działa automatycznie i nie musisz bardzo aktywnie pracować stopą. W trudniejszym, technicznym terenie bywa jednak to mało naturalnie. But nie dopasowuje się do podłoża, ale prowadzi cię po swojej trajektorii, co na skałach czy nierównościach może wymagać większej kontroli.

Przyczepność dopasowana do charakteru buta
Bieżnik w Mafate X opiera się na sprawdzonej mieszance Vibram Megagrip, czyli jednej z najlepszych gum w trailu. Zapewnia pewny chwyt zarówno na suchym, jak i mokrym podłożu. Kołki są umiarkowanej wysokości – około 3,5 mm według producenta i 3,2 mm według mojego pomiaru. Nie jest to bardzo agresywny, górski bieżnik. Bliżej mu do konstrukcji typu door-to-trail niż do typowych „błotnych glebogryzarek”.
W praktyce najlepiej sprawdza się to na ubitych ścieżkach, szutrach, leśnych drogach i mieszanym terenie, gdzie można w pełni wykorzystać rocker i charakter podeszwy. Na mokrej skale nadal jest solidnie – Megagrip robi swoje – ale w błocie czy luźnym, technicznym terenie pojawiają się ograniczenia. Kołki są po prostu zbyt płytkie, żeby skutecznie „zakotwiczyć” stopę.

Lekka forma, konkretne wsparcie
Cholewka w Mafate X to techniczna siatka o stosunkowo otwartej strukturze. To materiał lekki i nastawiony na przewiewność, co dobrze sprawdza się podczas długiego biegania. Jednocześnie konstrukcja nie jest bardzo „surowa”. W kluczowych miejscach jak czubek buta czy części boczne cholewki, znajdują się termiczne wzmocnienia i cienkie nadruki TPU. Zwiększają one trwałość i delikatnie stabilizują stopę w bucie. Przód został najbardziej usztywniony, ale bez przesady – to nie jest twardy, pancerny znany znany z butów wysokogórskich, tylko bardziej elastyczna osłona, która chroni palce przed uderzeniami, nie ograniczając przy tym pracy materiału.
Jeśli chodzi o dopasowanie, przód buta jest lekko poszerzony jak na Hokę, szczególnie względem starszych modeli tej marki. Nie jest to poziom Altry, ale palce mają dość sporo miejsca, co przy długich dystansach robi ogromną różnicę. W większości przypadków można spokojnie zostać też przy standardowym rozmiarze – bez potrzeby kombinowania. Śródstopie trzymane jest przez klasyczny system sznurowania wsparty delikatnie usztywnionymi panelami bocznymi. Cholewka w tym miejscu leży komfortowo i zapewnia stabilne trzymanie, które pasuje do charakteru buta nastawionego na długie, równe bieganie, a nie dynamiczne ściganie.

Z tyłu jest sztywno i to nawet bardzo sztywno. Jest to zasługa podwójnego zapiętka. Z jednej strony w Mafate X mamy wewnętrzne usztywnienie, które jest dość wysokie i mocne. Z drugiej strony jest ono uzupełnione zewnętrznym „klipsem” co jeszcze bardziej „dokręca” trzymanie stopy i pięty w części tylnej. Pięta siedzi tu bardzo pewnie a ogólna stabilność tylnej części jest ponadprzeciętna. Dużą rolę odgrywa tu nie tylko same usztywnienie cholewki, ale też współpraca z szeroką platformą podeszwy i karbonowa płytka, które razem sprawiają, że but pozostaje sztywny ale i przewidywalny mimo miękkiej i wysokiej konstrukcji.

Ile kosztuje maksymalna amortyzacja
Według producenta Mafate X waży około 343 gramy w męskim rozmiarze oraz 292 gramy w rozmairze damskim. To już na starcie stawia go w cięższej części stawki. W praktyce, w moim rozmiarze 12US waga tego buta to 357 gramów. Także dość dużo. W gronie wszystkich trailówek Mafate X mieści się wśród 28% najcięższych.
Mafate X jest więc wyraźnie cięższy, ale nie jest to przypadek – to efekt ogromnej ilości pianki, karbonowej płytki i szerokiej, stabilnej platformy. I to prowadzi do sedna – to nie jest klasyczny trail, tylko przedstawiciel nowej kategorii terenowych super butów, gdzie priorytetem nie jest niska masa, ale maksymalna wydajność i ochrona na długim dystansie.

Podsumowanie
Mafate X to but, który bardzo pokazuje kierunek, w jakim idzie dziś trail — więcej amortyzacji, więcej komfortu i bardziej „szosowe” podejście do biegania w terenie. Nie jest to model uniwersalny ani dla każdego, ale w swoim zastosowaniu robi dokładnie to, do czego został stworzony – pozwala pokonywać długie dystanse w sposób możliwie płynny i oszczędny dla organizmu. Najlepiej odnajdzie się u biegaczy, którzy cenią stabilność i ochronę bardziej niż precyzję i czucie podłoża. Jeśli wpisujesz się w ten profil, Mafate X może być jednym z najciekawszych narzędzi do biegania ultra dostępnych obecnie na rynku.









