Nike Zoom Fly 3 – im szybciej tym lepiej, czyli za co lubię Zoom Fly’a

27 grudnia 2019 5 min czytania
Nike Zoom Fly 3

Kilka tygodni temu uznałem go za najlepszy szybki but 2019 roku. Na tyle dobry, że od kilkunastu tygodni zabieram go ze sobą na zdecydowaną większość swoich szybkich treningów. Dlaczego?

REKLAMA

Podstawowe informacje

  • marka: Nike
  • rok premiery: 2019
  • nawierzchnia: asfalt
  • typ buta: treningowo-startowy
  • typ stopy: neutralna
  • najlepszy do: tempo/interwały
  • cena regularna: 679 zł

Dane techniczne

amortyzacja: duża
4/6
drop: klasyczny
8 mm
waga: lekka
294 g

Przeznaczenie

Na sam przód kilka słów wstępu czyli co to jest za but. Zoom Fly 3 to treningowo-startowy but na twarde nawierzchnie. Jego konstrukcja z karbonową płytką stworzona została do biegania po asfalcie i równych gładkich trasach. Im dalej od asfaltu, kostki czy bieżni tartanowej tym gorzej.

Jest to but przede wszystkim dla osób które szukają dodatkowej szybkości na szybkich treningach. Brzmi to trochę jak masło maślane, ale o ile samą prędkość rozwiniesz dzięki swojemu wytrenowaniu to Zoom Fly dołoży Ci od siebie do tego jeszcze trochę dynamiki.

Nike Zoom Fly 3

Plusy

  • dobra sprężystość i dynamika,
  • konstrukcja wspomagająca przetoczenie i odbicie stopy,
  • duża amortyzacja i miękkość jak na but startowy,
  • bardzo dobra wytrzymałość jak na karbonową startówkę (w porównaniu z Vaporfly Next%).

Minusy

  • mała stabilność przy ruchach bocznych,
  • przy chociażby najmniejszej wilgoci problem z brakiem przyczepności,
  • wysoka cena.

Dlaczego na asfalt?

Generalnie jest to zasługa przede wszystkim samej konstrukcji buta. Nike był prekursorem stosowania w podeszwie buta płytki z włókna węglowego. Ten niepozorny kawałek tworzywa działa na zasadzie sprężyny pozwalającej w końcowej fazie przetoczenia stopy na bardziej efektywne wybicie. Brzmi pięknie i działa skutecznie. Działa też tym lepiej im większą prędkość rozwijasz. W moim przypadku przy tempie 4’30/km jeszcze niewiele różni się od klasycznej niekarbonowej startówki. Przy setkach, dwusetkach czy czterysetkach gdzie rozpędzam się do np. 3’30/km idzie jak zły. Uwielbiam go na takich treningach.

Nike Zoom Fly 3 - detal podeszwy

Nike – co różni go od Vaporfly’a

Patrząc na ofertę butów Nike Zoom Fly 3 jest jednym z czterech „szybkich” butów Nike. Na półce stoi pomiędzy Vaporfly’em a Pegasusem Turbo, jednak pod kątem konstrukcji i tego jak zachowuje się podczas treningów zdecydowanie bliżej jest mu właśnie do Vaporfly’a.

Nike Zoom Fly 3 - amortyzacja

Rożnica jest jednak zasadnicza jeśli chodzi o zastosowaną piankę, która otacza płytkę z włókna węglowego. W Vaporfly jest ultramiękki ZoomX. W Zoom Fly 3 jest to nieco cięższa pianka React. Różnica na pierwszy rzut oka niezauważalna, ale lekkość Vaporfly jest okupiona krótką żywotnością buta. Vaporfly to but na 200-300 km. W swoich Zoom Fly zrobiłem już spokojnie te 200 km i nie widzę żadnej różnicy. Nadal jest miękkość i nadal czuć ten szybki pazur przy większych prędkościach.

Myślę, że w swoich Zoom Fly 3 spokojnie zrobię 800 czy nawet 1000 km. W ten sposób jest to o wiele bardziej ekonomiczny wybór od Vaporfly Next%. Kosztuję połowę mniej, a wytrzyma trzy razy dłużej.

Nike Zoom Fly 3 - amortyzacja pięta

To czego stratę najbardziej poczujemy to waga. Vaporfly w moim rozmiarze 12 US waży 210 gramów. Ten sam rozmiar Zoom Fly 3 waży gramów aż 294! Nadal niedużo w porównaniu do ogółu butów biegowych, ale od Vaporfly’a dzieli go przepaść.

REKLAMA

Bieżnik tak, ale…

Pewne zastrzeżenia mam do bieżnika. Aby odchudzić buta bieżnik został także odchudzony. Twarda guma węglowa skupiona jest pod przednią częścią stopy, czyli tam gdzie następuje odbicie z palców. Guma ta wygląda solidnie, ale kiedy temperatura spadała do około zera stopnia Celcjusza i na asfalcie pojawiała się choćby najmniejsza wilgoć to but łapał lekki uślizg. Nie jest to problemem kiedy odcinki robię na kilkusetmetrowej prostej. Ale na łukach trochę bym się bał o przyczepność. Ja skręciłbym w lewo a buty pojechały prosto. Ałć!

Nike Zoom Fly 3 - bieżnik

Stabilność do okiełznania

Każdy but projektowany jest aby poruszać się do przodu. To bardziej niż zrozumiałe. Niemniej jednak Zoom Fly przez karbonową płytkę jest wybitny pod tym kątem. Póki ciśniesz przed siebie jest bardziej niż dobrze. But trzyma się dobrze stopy i pracuje jak powinien. Brak stabilności? W żadnym wypadku! Czuję się w nim bardziej niż pewnie. 

Ta pewność znika kiedy chcę zrobić coś innego. Nie lubię go na wszelkiej maści ćwiczeniach biegowych a już w szczególności tych wymagających ruchu bokiem jak krok dostawny czy przeplatanka. Przy takim bocznym skakaniu jest tak mało stabilny, że na początku wręcz się ich bałem. Z czasem go okiełznałem i na tej formie treningu, ale nadal podczas ćwiczeń każdy inny but wydaje mi się sto razy bardziej stabilny.

Nike Zoom Fly 3 - tył

Cholewka, czyli VaporWeave plus

Cholewka w Zoom Fly’u wygląda specyficznie. Znajdziemy tutaj materiał znany z Vaporfly’a czyli VaporWeave. Niemniej jednak grubszy, bo dwuwarstwowy. A w zasadzie na zewnątrz jest VaporWeave, a pod spodem coś co przypomina normalną siatkową cholewkę.

Zakłada się go troszkę ciężej niż klasyczne buty z językiem, ale szybko można przywyknąć. Tym bardziej, że pozbycie się języka sprawiło, że cholewka bardzo miło przylega do stopy. Nawet przy lekkim sznurowaniu trzyma się jej bardzo dobrze.

Może umknąć też uwadze, że w Zoom Fly’u mamy też dość miękki zapiętek bez grubego wewnętrznego usztywnienia. Niemniej jednak jego wyprofilowanie jest takie, że dobrze przylega do stopy. Pisząc wyprofilowanie mam na myśli ogólny kształt zapiętka i dwie miękkie poduszeczki wewnątrz trzymające piętę (można nie zauważyć, ale tam są) a nie wysunięty w górę tył buta. Ten „ogonek” akurat nie ma żadnego większego zastosowania.

Nike Zoom Fly 3 - toebox

Suma summarum

Suma summarum Zoom Fly to jeden z najlepszych szybkich butów ostatnimi czasy. Osobiście oceniam go nawet wyżej niż Vaporfly’a z tego względu, że jest dostępny dla szerokiego grona biegaczy i temu szerokiemu gronu biegaczy posłuży przez wiele setek kilometrów. Mi służy dzielnie nie wiem który już tydzień. Dopasowaliśmy się niemal bez pudła. Jedyny minus to ten bieżnik – mógłby się trzymać lepiej.

Ale poza tym – bomba!

REKLAMA
Paweł Matysiak
Autor wpisu Paweł Matysiak

Bieganiem oraz doborem odpowiednich butów do biegania zajmuję się od kilkunastu lat. Prywatnie jestem biegaczem-amatorem a w swojej biegowej przygodzie startowałem zarówno na 1000 metrów na bieżni jak i w górskich biegach ultra. Zawodowo udzielam porad dotyczących wyboru odpowiednich butów do biegania. Sam mam ich w domu więcej niż jestem w stanie policzyć.

Subscribe
Powiadom o
guest
7 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Mariusz
Mariusz
4 lat temu

Witam. Czy jest dla Ciebie lepszy od adidasa adizero boston?

tri
tri
4 lat temu

A jak porównasz go do Pegasusa Turbo?
Chodzi mi o buty do triathlonu gdzie półmaratony i maratony robię w tempie 4:00-4:15 min/km.

Zapytanie
Zapytanie
4 lat temu

Część
Zastanawiam się nad zakupem. Na stronie sklep biegacza są tylko bez obrazy ten zielony model wygląda mi na jakąś podróbkę.
Możesz mi coś o tym powiedzieć
Pozdrawiam serdecznie

Ewa
Ewa
4 lat temu

Dzięki za wyczerpujący materiał. Pytanie odnośnie zapietka: na zdjęciach wyglada na dość wysoki, czy jest tak w rzeczywistości?

Moje ostatnie 5 par biegowych butów to Asics, ze względu na właśnie ten wysoki zapiętek. Przyznam szczerze, ze zwyczajnie ze względów estetycznych bardzo chciałabym biegac w Nike. Jednak Ze sklepu biegowego zawsze wychodzę z Asicsami, rozsądek bierze gore.

Bądź może polecasz inne modele Nike treningowo startowe bądź startowe, z takim właśnie Zapietkiem jaki ma Asics?

boston
boston
1 rok temu

boston czy zoom fly pod 3;50 10 km?
pozdrawiam