Patrząc na Solarglide 5 i Solarglide 6 z zewnątrz można nie zauważyć różnicy. Ten sam, bardzo wysoki, poziom amortyzacji. Bardzo podobna cholewka. W zasadzie to dopiero większa analiza pozwala zauważyć różnice – zmieniony wewnątrz zapiętek, grubszy i szerszy język. Zmiany te sprawiają, że nowy Solar jest bardziej dopasowany od starego. Jest też niestety cięższy, dużo cięższy…
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Przeznaczenie
adidas Solarglide 6 to dobrze amortyzowany but do biegania po twardych nawierzchniach – ulicach, chodnikach, ziemnych drogach. Idealnie sprawdzi się u biegaczy ważących około 80-90 kilogramów i o neutralnym typie przetaczanie stopy. To but, który może być jedynym i uniwersalnym butem do codziennego biegania.

adidas – co jest co?
adidas Solarglide 6 to jeden z wielu butów treningowych marki adidas o bardzo wysokim poziomie amortyzacji. Teoretycznie jest to but z tego samego segmentu co Adistar czy Solarboost, aczkolwiek w praktyce buty te różnią się między sobą znacznie. Adistar jest najwyższy, najsztywniejszy i wyróżnia się dosyć mocnym wyprofilowaniem. Solarboost w chwili obecnej to natomiast but dużo niższy i nie da się ukryć, że mniej miękki od Solarglide.
TRENINGOWE STABILIZUJĄCE | TRENINGOWE | TRENINGOWO- STARTOWE | |
---|---|---|---|
maksymalna amortyzacja | Ultraboost | ||
bardzo duża amortyzacja | Adistar CS Solarcontrol | Adistar Solarboost Solarglide | |
duża amortyzacja | 4DFWD | ||
umiarkowana amortyzacja | Supernova+ | Adizero Boston |
Alternatywy
Soalrglide jako uniwersalną treningówkę na twarde nawierzchnie można zestawiać z bardzo wieloma modelami. Wymienię te najbardziej oczywiste.
MODEL | WAGA 9 US | DROP | CENA |
---|---|---|---|
adidas Solarglide 6 | 322 g | 10 mm | 699 zł |
Asics Gel-Cumulus 24 | 286 g | 8 mm | 679 zł |
Brooks Ghost 14 | 281 g | 12 mm | 599 zł |
Mizuno Wave Rider 26 | 284 g | 12 mm | 674 zł |
New Balance 880 v12 | 298 g | 10 mm | 599 zł |
Nike Miler React 3 | 320 g | 9,5 mm | 599 zł |
Saucony Ride 15 | 249 g | 8 mm | 599 zł |
Amortyzacja? Bez zmian!
Amortyzacja – wysoka, choć zdecydowanie nie najwyższa. Podeszwa wykonana jest z dwóch rodzajów materiałów. Poniżej jest materiał nieco bardziej wyróżniający się, czyli boost – pianka będąca pochodną TPU o kapsułkowatej budowie – miękkie, bardzo dobrze amortyzujące i wytrzymałe tworzywo. Stosowane jest wszędzie tam gdzie potrzeba wytrzymałej amortyzacji. W Solarglide z tego materiału wykonana jest dolna warstwa podeszwy.

Górna to pianka EVA – bardziej klasyczna i zdecydowanie sztywniejsza od pianki boost. Także mniej amortyzująca i mniej miękka. Jej zadaniem jest stabilizacja stopy i stworzenie bezpośrednio pod nią stabilnej platformy.
Pomiędzy tymi dwoma warstwami mamy jeszcze system L.E.P., czyli plastikowe usztywnienie w postaci „iksa” w podeszwie, którego wyciągnięte ,,wąsy” sięgają zarówno pod tylną jak i pod przednią cześć buta. Element ten pełni rolę zarówno stabilizującą (ograniczając ruchy skrętne buta) jak i wspomaga przetoczenie stopy z pięty na palce.

Niemniej jednak, patrząc na całą podeszwę, wraz z Solarglide dostajemy buta przede wszystkim miękkiego, bezpiecznego, bardzo dobrze amortyzowanego. Takiego, który przyjemnie pracuje pod stopą zapewniając dużo komfortu w codziennym bieganiu i któremu można zaufać na dłuższych asfaltowych przebiegach. Również takiego, w którym można spokojnie pobiec maraton. Niestety dostajemy też buta, w którym ciężko doszukiwać się dynamiki. Owszem, jeśli umiesz się rozpędzić,, to zrobisz to w niemal każdych butach, ale Solarglide nie będzie modelem, który będzie pomagał biegać szybciej. Pod kątem dynamiki jest nieco „toporny” i…

Niestety ciężki!
Według materiałów producenta but męski waży 322 gramy, a damski 273 gramów. Parametry te wyglądają nieźle, nie budzą obaw, ale rzeczywistość nie jest taka różowa. W moim rozmiarze 12 US waga pokazuje aż 394 gramy, co ewidentnie nie jest niską wagą buta. W kategorii butów biegowych to waga ciężka, a nawet bardzo ciężka. Patrząc pod kątem analitycznym na buty do biegania, to Solarglide 6 mieści się w 4 procentach najcięższych butów na blogu.
Jeśli waga buta jest dla ciebie istotnym parametrem przy wyborze butów to nie będzie to dobry wybór.

Przyczepny, asfaltowy bieżnik
Bieżnik w Solarglide 6 przeznaczony jest do biegów po utwardzonych nawierzchniach jak ulice, chodniki czy ziemne drogi. Jego dużą zaletą jest guma i jej przyczepność. To guma Continental i jak pokazała praktyka ostatnich lat i poprzednich edycji buta jest to but, któremu można zaufać nie tylko wtedy kiedy drogi są suche, ale także wtedy kiedy spadnie deszcz. Nawet wtedy, kiedy jest mokro, Continental zapewnia dużo przyczepności.
Pomiędzy elementami bieżnika z gumy Coninental przebija dużo nieosłoniętej pianki boost, ale jak pokazały poprzednie modele, nie jest to problemem. Pianka boost, owszem, brudzi się dość szybko, ale pod kątem mechanicznym wytrzymuje dosyć dużo.

Stabilność i trzymanie
W cholewce zaszło kilka zmian. Przede wszystkim zapiętek. W poprzedniku miał formę skrzydełek po bocznych stronach cholewki, a część bezpośrednio w linii ścięgna Achillesa była miękka i nieusztywniona. Zapewniało to odpowiedni komfort dla osób, które szukały butów z jednej strony stabilnych w pięcie, a z drugiej bardzo komfortowych dla Achillesów.
W nowych Solarglide 6, choć z zewnątrz niewiele się zmieniło, to wewnątrz już nie mamy usztywnionych bocznych skrzydełek, a klasyczny sztywny klips dookoła całej pięty. Już nie jest tak miękko na linii Achillesa, aczkolwiek cały czas jest stabilnie.

Stabilność zapewnia też nie tylko to co mamy wokół pięty, ale także to co pod piętą. A tutaj jest, hmmm… naprawdę szeroko. Wystarczy spojrzeć na buta z tyłu, aby zobaczyć, że pod piętą mamy dużo szerszą podeszwę niż cholewka, która się na niej znajduje. Podobnie jest w części przedniej, co widać kiedy spojrzymy na przód buta od góry. Generalnie im szersza podstawa tym bardziej stabilna stopa, która się na niej znajduje. W Solarglide jest szeroko i stabilnie.
Język i węższe dopasowanie
Zmianie uległ też język, który w poprzedniku był zbyt wąski i potrafił się pod cholewką na bokach zawijać, a w przypadku szerokich stóp wręcz nie być w stanie przykryć całego grzbietu stopy. W nowym modelu jest pod tym kątem dużo lepiej. Nie mamy tutaj co prawda języka zintegrowanego z cholewką, ale język jest bardziej mięsisty i szerszy tak, aby but był w stanie dopasować się nawet do szerszych stóp.
Dopasowanie buta jest specyficzne. Dość szerokie w części przedniej. W tym miejscu moje palce mają dość miejsca zarówno na szerokość jak i wysokość. Dalej jest natomiast znacznie ciaśniej. Szczególnie w miejscu u podstawy sznurowadeł i ogólnie środkowej części stopy. Nie jestem do końca pewny czy to kwestia poszerzenia i pogrubienia języka kosztem miejsca wewnątrz buta, czy po prostu kształtu cholewki, ale najwęższe miejsce cholewki Solarglide 6 to te u podstawy sznurowadeł.

Dalej nie jest szerzej i generalnie pomijając przednią, raczej szeroką część na palce to jest to but, który jest dość wąski i węższy niż Solarglide 5. Dla osób lubiących przestrzeń i posiadaczy szerokich stóp nie będzie to dobra wiadomość. Dla osób, które szukając dopasowania, zmiana ta może okazać się dobra.
Podsumowanie
Na pierwszy rzut oka Solarglide nie zmienił się bardzo. Pod stopą mamy same znane rozwiązania: połączenie boosta z pianką EVA oraz Continental. To cały czas najbardziej uniwersalna treningówka od adidasa. Wokół stopy cholewka wydaje się nieidentyczna ale bardzo podobna. To jednak pozory bo przez zmiany zapiętka i języka mam wrażenie, że leży znacznie inaczej niż poprzednik. Moim zdaniem, a jest to zdanie osoby, która w butach treningowych lubi przestrzeń, leży gorzej. Niepokojąca jest też jego wysoka waga i co tu dużo mówić, jest to jeden z najcięższych butów do biegania.
Potwierdzam obserwacje dotyczące „ciasności w części sznurowanej”. Solarglide 6 jest dużo płytszy w części sznurowanej, język po zasznurowaniu ma ochotę wyjść z buta wypychany wysokim podbciem stopy, sznurówki ledwo starczają na zawiązanie jednego węzła. Reasumując but zrobiony dla osób z niskim podbiciem co jest zupełnym przeciwieństwem Solarglide 5.
But bardzo przyjemny, oprócz tego, że dosyć ciężki w porównaniu do modeli, które wcześniej używałem. Dla mnie najważniejsze, że but w miarę budżetowy a idzie w nim kręcić niezłe treningi… ostatnio robione np. 6x1000m/ 3:30/km- Dało radę ? dało ! Nie trzeba wydawać 1000zł+, żeby zrobić fajne treningi. Po Nike Fly 5 na pierwszych treningach czuło się wagę buta jednak z kilkoma zrobionymi kilometrami wrażenie ciężkości znika 🙂