Brooks Glycerin – nie mylić z nitrogliceryną, bo do wybuchowej szybkości mu daleko. Chyba, że masz zamiar po wybuchu miękko wylądować. To wtedy tak! Bo Glycerin to klasyczny poduszkowiec dla tych którzy ważą najwięcej lub potrzebują największej amortyzacji. Pod tym kątem od lat nic się nie zmieniło. W najnowszej edycji także niewiele się zmienia. Powiedziałbym, że detale.
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Przeznaczenie
Glycerin to treningowy but do biegania po twardych nawierzchniach. Dla najcięższych biegaczy, ważących nawet około 100 kilogramów lub biegaczy lżejszych ale potrzebujących takiej maksymalnej amortyzacji. Jak przystało na linię Glycerin jest to też but wyposażony w nieco głębiej żłobiony bieżnik i jeśli mam wskazać uniwersalnego buta, który będzie na asfalcie zapewniał maksimum komfortu a poza asfaltem całkiem nieźle się trzymał nierównej nawierzchni to właśnie Glycerin (tuż po jego nieco mniej amortyzowanym bracie – Ghoscie 13).

Plusy
- bardzo dobra amortyzacja,
- komfortowa, miękka, bezszwowa cholewka,
- miękki, „pluszowy” zapiętek zapewniający komfort dla ścięgna Achillesa,
- uniwersalne zastosowanie, poza asfaltem da sobie radę w podmiejskich lasach.
Minusy
- mam wrażenie, że nieco węższy od poprzednika,
- wysoka cena
Brooks – co i dla kogo?
Dla mnie punktem wyjścia w butach treningowych nie tylko Brooksa jest Ghost więc najkrótsza recenzja Glyceriny brzmi – bardziej amortyzowany Ghost. I tak to właśnie wygląda – trzy główne treningowe buty Brooksa można ułożyć wraz ze zmniejszającym się poziomem amortyzacji. Najwięcej amortyzacji ma Glycerin (biegacze do 100kg), potem Ghost (do 90kg) oraz Aduro (do 80kg). Analogicznie jest grupa butów z większą stabilizacją. Tutaj bardziej stabilnym bratem dla Glyceriny jest model Transcend.
TRENINGOWE | TRENINGOWE Z LEKKĄ STABILIZACJĄ | TRENINGOWE STABILIZUJĄCE | |
---|---|---|---|
największa amortyzacja | Gliceryn | Transcend | |
bardzo duża amortyzacja | Ghost Levitate | Bedlam | Adrenaline GTS |
duża amortyzacja | Aduro | Ravenna | Vapor |
umiarkowana amortyzacja | Launch |
Alternatywy
Niezmiennie od lat te same: Nimbusy, Ultraboosty, Vomero, 1080, Triumphy czy Bondi.
MODEL | WAGA 9 US | DROP | CENA |
---|---|---|---|
adidas Ultraboost 20 | 310 g | 10 mm | 749 zł |
Asics Gel-Nimbus 22 | 310 g | 10 mm | 749 zł |
Brooks Glycerin 18 | 300 g | 10 mm | 639 zł |
Hoka Bondi | 303 g | 4 mm | 649 zł |
New Balance 1080 v10 | 281 g | 8 mm | 629 zł |
Nike Zoom Vomero 14 | 281 g | 10 mm | 599 zł |
Saucony Triumph 17 | 305 g | 8 mm | 699 zł |
Co w bucie?
Glycerina od zawsze była butem, który ma zapewniać maksimum komfortu. Dlatego też wszystkiego jest w nim dużo. A przynajmniej więcej niż w pozostałych modelach tej marki.
Więcej pianki
Całość podeszwy wykonana jest z miękkiej pianki DNA LOFT – mieszanki pianki EVA, gumy, powietrza i materiału nienewtonowskiego. Założenie tego ostatniego jest takie, aby przy lekkim, wolnym nacisku był miękki jak poduszka. Przy mocnym, szybkim sztywniał zapewniając dynamikę. Generalnie jeśli porównamy amortyzację w Glycerinach do jego konkurentów to w piankę Brooksa „wpada” się nieco mniej. Nawet taki leciutki biegacz jak jak (75kg) nie ma wrażenia, że w tą amortyzację się zapada, potem w niej się gubi i nie wie jak się wydostać. To bardzo przyjemne uczucie.

Niemniej jednak jest to but przede wszystkim dla tych dużo cięższych. Właściwie dla najcięższych bo ważących nawet około 100 kilogramów. Pianki i miękkości jest w Glycerinach dość aby dał sobie radę. Z resztą od lat Glycerina jest jednym z bardziej cenionych butów dla najcięższych biegaczy.
Pisałem że Glycerina to nieco większy poziom amortyzacji co w Ghostach i tą różnicę da się też określić cyframi określającymi ilość pianki. W Ghostach było to 31 mm pod piętą i 19 mm pod przednią częścią stopy. W Glycerinach jest to 32 mm pianki pod piętą i 22 mm pod przednią częścią stopy. Jak widać Glycerina od Ghosta różni się też dropem, czyli spadkiem między piętą a palcami. W Glycerinach jest to 10 mm. W Ghostach 12 mm.

Różnice te są zauważalne „na papierze” ale w praktyce obydwa buty mają podeszwę wykonaną z tej samej pianki DNA LOFT a co za tym idzie zachowują się bardzo podobnie. Można wręcz powiedzieć że dokładnie tak samo. Ta sama plastyczność podeszwy. Ta sama elastyczność. Amortyzacja i miękkość też jest zbliżona. Choć na minimalną korzyść Glyceriny.
Więcej przyczepności
Bieżnik w Glycerinach jest typowo asfaltowy i umiarkowanie agresywny. Nie odbiega od tego który możemy znaleźć w butach konkurencji. Nie dorównuje też głębokością i „agresywnością” temu znanemu z Ghostów. Bo tak jak Ghost ma być (i jest) butem bardzo uniwersalnym tak Glycerina to but który przede wszystkim ma sunać po asfalcie. Dlatego bieżnik jest nieco gładszy ale też wykonany z dużej ilości dosyć twardej gumy, która powinna wytrzymać z półtora tysiąca kilometrów po asfalcie.

Moje dotychczasowe doświadczenia z Brooksami są też takie, że to buty bardzo uniwersalne w swoim przeznaczeniu i dają sobie radę także poza asfaltem i chodnikami. W pierwszej kolejności Glycerina to but, który „idzie w miasto”. A raz/dwa razy w tygodniu, na weekend, można go zabrać w las. Ale nie więcej. Do regularnego biegania po lesie są dużo lepsze buty.

Więcej cholewki
Cholewka wygląda nieco inaczej niż w poprzedniku i to właściwie największa zmiana w Glycerinach. Zmienił się materiał cholewki na nieco bardziej miękki. Zmieniła się też faktura siatki. Teraz jest bardziej drobna. Mniej w niej jest tych dużych nacięć na zewnętrznej warstwie cholewki. Przez to cały but wygląda bardziej gładko i smukło. Czy przekłada się to na „oddychalność”?! Moim zdaniem nie, a Glyceriny wypadają pod tym kątem dość standardowo – ani cholewka nie jest bardzo „ciepła” ani hiper przewiewna.

Smukłości i wizualnej lekkości dodało mu też ograniczenie elementów 3DFitPrint. To te wszystkie „plastikowe dodatki” nałożone na zewnętrzną cholewkę. W nowych Glycerinach jest ich dużo mniej, są malutkie i moim zdaniem but wygląda w ten sposób lepiej, smuklej. Jednocześnie nic a nic ze swojej charakterystyki nie stracił.
Poza tym to co było dobre i charakterystyczne w poprzednich edycjach jest kontynuowane. Mamy więc zapiętek wykończony dużą, większą niż u konkurencji, ilością gąbek. W Glycerinach porównanie ich do miękkiej poduchy czy kołdry nie jest przesadzone. Dzięki nim pięta leży w nim bardzo miękko a przy tym stabilnie bo pod tą gąbką jest kawał solidnego usztywnienia. Jeśli ktoś szuka buta który z tyłu wokół pięty będzie zapewniał maksimum miękkości i komfortu to będzie to jedna z lepszych propozycji. Achilles będzie wdzięczny.

Druga charakterystyczna rzecz to nieco więcej miejsca z przodu. Choć mam wrażenie, że ostatnie edycje Ghosta i Glyceriny nieco się zwęziły to nadal buty te wypadają na nieco szersze niż Asics Nimbusy czy Nike Vomero. Jeśli ktoś szuka buta o standardowej lub minimalnie szerszej (ale nie węższej) niż standardowa szerokości to warto spróbować Glyceriny.

Podsumowanie zmian
Siłą takich linii butów jak Glycerina jest właśnie to aby za dużo z roku na rok nie zmieniać aby but nie stracił swojej charakterystyki. Tak abyś biegając lata w poprzednich edycjach Glyceriny mógł tą kolejną kupować niemal w ciemno. Bo z technicznego puntu widzenia zapewni ci to samo – bardzo wysoki poziom amortyzacji, dużo gąbkowego komfortu ze szczególnym komfortem w okolicy ścięgna Achillesa i uniwersalność taką, że choć jego przeznaczeniem jest twardy asfalt to w lekkim podmiejskim terenie niewiele straci.
panie Pawle, a który but ma większą amortyzację? Ultraboost czy Gliceryn?
Porównywalnie. Ciężko wskazać. Jeśli miałbym je jakoś porównać to Ultraboost ma więcej amortyzacji w części tylej (pod piętą). Glycerin ma nieco więcej z przodu. Generalnie w Ultraboostach można mieć wrażenie, że większość amortyzacja poszła pod piętę. W Glycerinach moim zdaniem jest rozłożona bardziej równomiernie.