To było największe wyzwanie którego się podjąłem tnąc buty – przeciąć Mizuno. Z ich twardą i sztywną płytką Wave pod połową długości buta. W rzeczywistości Wave okazał się nie taki twardy jak go malują.
Zacznijmy od tego co poszło pod nóż. A była to nie najnowsza już Wave Ultrima 7. But treningowy o dużej amortyzacji dla stopy neutralnej. Mniej znany od najbardziej popularnego Ridera, ale oparty o tą samą odmianę (jest ich kilka) płytki Wave w podeszwie. Gdyby pod nóż poszedł Rider prawdopodobnie znalazłbym w nim to samo.
Oto Ultima gdzie amortyzacja oparta jest o piankę U4ic i płytkę Wave. Jak widać płytka znajduje się wyłącznie w tylnej części buta. Tam gdzie większość osób najmocniej uderza stopą o podłoże.

Dokładnie to samo widać po przekrojeniu buta wzdłuż. Przód to tylko pianka. Tył to pianka z zatopionym w środku Wave’m. Kształt płytki jest dokładnie taki sam jak z zewnątrz. W środku jest za to cieńszy, ma najczęściej 1 milimetr grubości. Tylko w kilku miejscach jego grubość zrasta do 2 milimetrów.
Apropos milimetrów. W tym momencie też widać jak duży jest drop (spadek pięta-palce) w Mizuno. Buty były używane, więc pomiar może być mało miarodajny, ale z przodu pod śródstopiem podeszwa ma grubość 18 mm. Z tyłu pod kością piętową ma 30 mm. Razem wychodzi 12 mm różnicy – tyle samo co w katalogu.

Po przekrojeniu buta można na własne oczy zobaczyć jak pianki z tą pofalowaną płytką pracują. Wystarczy ścisnąć podeszwę. Otóż wbrew temu, że to taki kawał plastyku to łatwo naciskając palcem ten plastik wygiąć. A skoro jest na tyle elastyczny, że zgina się pod palcami to też będzie się zginał i będzie elastyczny kiedy na niego naciśnie kilkadziesiąt lub kilkaset (podczas biegu nacisk na podłoże i buta rośnie) kilogramów.

W poprzek bez niespodzianek. Tylna część buta to dwie warstwy bardzo miękkiej pianki. Pomiędzy nimi jest Wave i czasem puste przestrzenie, które ciągną się na przestrzał przez całą szerokość podeszwy. Szukający „dziury w całym” czasami twierdzą, że w te dziury wchodzą kamienie. Mając Ridery i Mujiny jakoś tego nie zaobserwowałem.
Przestrzeń za to może działać trochę jak taki amortyzator bo razem z dwoma warstwami miękkich pianek i elastycznym Wave’m poprawia pracę (uginanie się) podeszwy pod stopą.

Im bliżej przodu buta tym Wave jest niżej. W połowie buta prawie dotyka gumy węglowej tworzącej bieżnik. Tworzy w ten sposób coś co u innych producentów występuje jako oddzielny plastykowy element. Taki sztywny element w połowie buta ogranicza jego skrętność na boki i zwiększa stabilizację (i przy okazji sztywność) buta. W Mizuno ten sam element Wave, który pod piętą poprawia amortyzację, w połowie buta staje się elementem stabilizującym.

Kawałek dalej w stronę palców Wave się kończy i zostaje już tylko miękka pianka.

To już koniec Mizuno Ultima. But w środku wygląda dokładnie tak samo jak z zewnątrz. Przede wszystkim tak samo ukształtowana jest płytka Wave. Z jednej strony jej kształt w środku nie zaskakuje. Z drugiej strony po przekrojeniu dopiero da się zobaczyć i poczuć, że nie jest tak twarda i sztywna jak może się wydawać. Jest cieńsza niż z zewnątrz, dosyć elastyczna i można na własne oczy zobaczyć jak pracuje.
niedawno kupiłem Nimbus 18 i jestem zadowolony. Warto byłoby dołączyć wideo i pokazać jak działają siły vs. amortyzacja.
Jeśli uda mi się kiedyś taki temat ugryźć pod kątem wideo to go zrobię 🙂