Marka On sukcesywnie poszerza swoją ofertę butów biegowych z dużą amortyzacją. Po ubiegłorocznym, udanym, debiucie w postaci Cloudmonstera, czas na Cloudsurfera. Ta nazwa nie jest nowa w ofercie butów tej marki. Model, który kryje się pod tą nazwą, to zupełnie nowy but. Niepodobny do tak samo nazywających się poprzedników. Miękki jak nigdy, prawie najlżejszy w swoim segmencie, niemal perfekcyjnie wykończony i naprawdę godny uwagi.
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Przeznaczenie
On Cloudsurfer 7 to bardzo dobrze amortyzowany but do biegania po twardych nawierzchniach. Sprawdzi się jako komfortowy but do codziennego biegania w warunkach miejskich i okołomiejskich. Jest to but przeznaczony dla biegaczy o masie ciała maksymalnie do 85-90 kilogramów. Jest to też but neutralny, a co za tym idzie, w pierwszej kolejności przeznaczony dla osób o neutralnym sposobie przetaczania stopy.

Plusy
- bardzo duża amortyzacja,
- płynne przetoczenie z pięty na palce,
- komfortowa, bardzo dobrze wykończona cholewka,
- niezbyt głęboka bruzda w podeszwie (wreszcie On’y nie zbierają kamyków),
- bardzo niska waga (w 6 % najlżejszych butów do codziennego biegania).
Minusy
- może być lekko niestabilny w części piętowej
On – co dla kogo?
Jeśli prześledzimy sobie poprzednie edycje buta nazwanego Cloudsurfer to był to but dosyć surowy i umiarkowanie amortyzowany but treningowo-startowy. Zupełnie nie przypominał tego co mamy teraz w rękach. W tym momencie jest to prawdopodobnie drugi najlepiej amortyzowany treningowy but tej marki za Cloudmonsteren.
TRENINGOWE STABILIZUJĄCE | TRENINGOWE | TRENINGOWO- STARTOWE | STARTOWE | |
---|---|---|---|---|
maksymalna amortyzacja | Cloudmonster | |||
bardzo duża amortyzacja | Cloudsurfer Cloudstratus Cloudrunner | |||
duża amortyzacja | Cloudflyer | Cloudswift | ||
umiarkowana amortyzacja | Cloudflow CloudX | Cloudboom |
Alternatywy
On Cloudsurfer 7 to odpowiedź na potrzebę uniwersalnej, bardzo dobrze amortyzowanej treningówki. Póki co w marce On najbliżej tego był model Cloudswift, teraz mamy jeszcze bardziej miękkiego Cloudmonstera. Jest od odpowiedzią zarówno na bardziej miękkie Hoki Cliftony 9 czy Cumulusy 25, ale może być też dobrą alternatywą dla popularnego Pegasusa 40 czy Ghosta 15.
MODEL | WYSOKOŚĆ PODESZWY (mm) | DROP (mm) | WAGA MĘSKI (gram) | WAGA DAMSKI (gram) | CENA (zł) |
---|---|---|---|---|---|
adidas Solarglide 6 | 36/26 | 10 | 322 | 273 | 699 |
Asics Gel-Cumulus 24 | 24/16 | 8 | 286 | 249 | 679 |
Brooks Ghost 15 | 35/23 | 12 | 286 | 258 | 649 |
Hoka Clifton 9 | 32/27 | 5 | 248 | 205 | 699 |
Mizuno Wave Rider 26 | 38/26 | 12 | 284 | 245 | 674 |
New Balance 880 v13 | 37/27 | 10 | 300 | 238 | 699 |
Nike Zoom Pegasus 40 | b.d. | 10 | 280 | 250 | 599 |
On Cloudsurfer 7 | 32/22 | 10 | 245 | 205 | 799 |
Saucony Ride 16 | 35/27 | 8 | 249 | 221 | 599 |
Amortyzacja
Zdecydowana większość dotychczasowych modeli On pod kątem konstrukcji podeszwy wyglądała tak: Najbliżej ziemi były wykonane z pianki ,,chmurki”, nieco wyżej znajdowała się wykonana (najczęściej) z polipropylenu płytka Speedboard, a nad nią jeszcze jedna warstwa pianki.
Wraz z Cloudsurferem 7 mamy jednak zmianę. Zmianą jest brak płytki Speedboard. Podeszwa Cloudswiftów wykonana jest z jednego bloku pianki Helion. To aktualnie jedna z najbardziej miękkich, a jednocześnie lekkich pianek stosowanych w bitach marki On. Pianki mamy tutaj dosyć standardową ilość. Są to 32 milimetry pianki pod częścią piętową i 22 milimetry pianki pod częścią przednią. Mimo, że nie są to wartości rekordowe to but nie tylko zapewnia dużo amortyzacji, ale jest też bardzo miękki w odczuciu. Chmurkowa podeszwa działa tutaj na dwa sposoby. Po pierwsze, amortyzuje poprzez miękkość pianki. Po drugie, poprzez przestrzenie, które pozwalają piance ,,pracować”.

Z resztą w tym przypadku wydaje się, że pozbawienie podeszwy płytki Speedboard ma więcej zalet. Przede wszystkim płytka taka była jednak nieco sztywniejsza niż pianka co mogło ograniczać odczucie miękkości i amortyzacji w bucie. Brak płytki sprawia, że but jest jeszcze bardziej miękki i tym samym konkurencyjny z coraz większymi i coraz bardziej miękkimi butami biegowymi.
Na papierze nieco gorzej może wypadać dynamika tego buta – mniej amortyzacji w połączniu z płytką to jednak zazwyczaj ,,szybsze” rozwiązanie niż sama pianka jak ma to miejsce w Cloudsurferze 7. To sprawia, że jest to zdecydowanie model treningowy, na co dzień i raczej do wolnego biegania, aczkolwiek jego lekkość i bardzo płynne przetaczanie sprawiają, że nieco szybsze jednostki są w nim także przyjemne.

Jedyne czego może brakować to stabilności w części tylnej. W przypadku kiedy nie masz problemu z koślawieniem kostek i generalnie prowadzisz stopę prosto to prawdopodobnie nie zwrócisz na to uwagi. Jeśli natomiast twoja pięta ma tendencję do jakiegoś mniej kontrolowanego ruchu na boki to Cloudsurfer 7 przez bardzo miękką i uginającą się podeszwę ten ruch pogłębiać. Jeśli szukasz stabilizacji w bucie to ja go raczej nie polecę.
Waga
Wspomniałem wyżej o niskiej wadze bo taki jest ten but. Według materiałów producenta but męski waży 245 gramów, a but damski 205 gramów. To zdecydowanie najniższe wartości pośród swoich konkurentów z innych marek. W rozmiarze 12 US waży natomiast 285 gramów co jest wartością rewelacyjną. W porównaniu do wszystkich butów biegowych mieści się on w gronie 22 % najlżejszych butów do biegania. Jeszcze lepiej jeśli porównamy tą wartość tylko do dobrze i bardzo dobrze amortyzowanych butów na codzienny trening. W takim gronie Cloudsurfer 7 znajduje się w 6 % najlżejszych butów.

Cholewka
Na bardzo wysokim poziomie stoi też cholewka i jej wykończenie. Materiał z zewnątrz to klasyczna techniczna siatka z dużymi oczkami. Od wewnątrz to jednolity materiał, który miękko otula stopę. W przypadku Cloudsurfera (i wielu innych modeli tej marki) warto zwrócić uwagę właśnie na środek. Wewnątrz wszystko jest gładko połączone i niezależnie czy to boczna strona, tylna czy okolice języka but jest wykończony bez żadnych elementów mogących podrażniać stopę. Wydaje się, że to powinien być standard w butach biegowych. Niestety, ale w zdecydowanej większości można wewnątrz znaleźć odstające elementy. Wykończenie jakie mamy w Cloudsurferach jest natomiast powyżej standardu. Można powiedzieć, że na swój sposób premium.

Miejsca wewnątrz jest wystarczająco. Ja zazwyczaj lubię jak mam miejsca nieco więcej niż nieco mniej i tak właśnie mam w Cloudsurferach 7. Nie jest to nadzwyczaj szeroki but, ale przestrzeń w palcach jest optymalna. Można biegać długie dystanse.
Z tyłu mamy natomiast umiarkowanie usztywniony zapiętek. Można wręcz powiedzieć, że ma dwa stopnie sztywności. Niżej, przy samym połączeniu z podeszwą jest z zewnątrz dodatkowo usztywniony. Wyżej usztywnienia jest mniej. Nie jest to na pewno takie sztywne ,,imadełko” jak w niektórych butach biegowych, gdzie wewnętrzne usztywnienie jest solidne jak skała. Tutaj zapewnia ono nieco przyjemnej elastyczności. Jednocześnie zapewnia stabilność ale…
Stabilność zapewnia w przypadku kiedy masz stopę neutralną, prowadzisz stopy prosto i generalnie biegasz ,,normalnie”. W takim przypadku do trzymania i stabilności tylnej części nie można mieć zastrzeżeń. Jeśli natomiast masz jakieś problemy ze stabilnością w rejonie kostek to miękka praca podeszwy i uginanie się chmurek mogą powodować niestabilność. Napiszę to po raz drugi w kontekście tego modelu – nie jest to but pierwszego wyboru dla osób szukających dużej stabilności.

Bieżnik
Bieżnik jest bardzo… subtelny. To lekka faktura z zagłębieniami w formie rombów czy trójkątów. Z przodu i z tyłu wzmocniona gumą dla lepszej przyczepności i wytrzymałości. Jest to bieżnik, który najlepiej spisze się w miejskim i około miejskim bieganiu. Tak więc jeśli biegasz po ulicach i chodnikach, a najbardziej trudną nawierzchnią po jakiej biegasz są ziemne dróżki w parku czy lesie, to ten but da sobie radę. Choć im trudniej tym może być gorzej. W bieżniku Cloudsufera 7 nie ma za dużo elementów, które mogłyby się złapać podłoża.

Na plus zasługuje dosyć płytka bruzda w podeszwie. Jak dotychczas w każdym ulicznym modelu, który miałem (ze starym Cloudsurferem włącznie) miałem dosyć głęboką przerwę między dwoma rzędami chmurek, w które wchodziły kamienie. Wystarczyło na kilkaset metrów zbiec na ziemną drogę i już słyszałem znajome chrzęszczenie w podeszwie. Kamień! W Cloudsurferach bruzda też jest, ale nieco szersza i przede wszystkim na tyle płytka, że nie przynoszę kamieni z treningu.
Podsumowanie
W beczce miodu jaką jest ten but znajduję tylko jedną łyżkę dziegciu – stabilność pod częścią tylną, która nie musi być problemem, ale nie jest to pod tym kątem wyjątkowy model butów. Pozostałe jego elementy i to co oferuje są natomiast na ponadprzeciętnym poziomie. Cholewka? Rewelacyjna! Waga? Niemal najniższa w swoim segmencie! Podeszwa? Bardziej miękka niż kiedykolwiek. Uważam też, że nowa konstrukcja, bez płytki Speedboard, z inaczej ułożonymi chmurkami, to w przypadku tej marki strzał w dziesiątkę. Dzięki tej zmianie jest to but, który może ,,siąść” tysiącom biegaczy na świecie.