New Balance 1080 v11 – dobrego nie zmieniać

Poprzednik, czyli dziesiątą edycja tego buta została butem roku według pracowników Sklepu Biegacza. Jedenastka jest do niej bardzo, ale to bardzo, podobna. Po pozytywnym przyjęciu poprzedniej edycji dobrze, że wiele się nie zmieniło.

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – największa
7/7
 
 
▪ stabilizacja – duża
5/7
 
 
▪ waga rozmiaru 12US – 310 g
310 g
 
 
▪ spadek pięta-palce – 8 mm
8 mm
 
 
▪ cena katalogowa – 649 zł
649 zł
 
 
 

Przeznaczenie

New Balance 1080 to but do biegania po twardych nawierzchniach z maksymalną amortyzacją. Przeznaczony dla osób biegających bardzo dużo, dla osób o wysokiej masie ciała oraz dla tych którzy w bucie biegowym szukają maksimum komfortu. Pod kątem typu stopy dla jakiej jest przeznaczony jest to but neutralny. 

New Balance 1080 v11

New Balance – co dla kogo?

Model 1080 jest najlepiej amortyzowanym butem biegowym od NB. W erze cyferkowego nazewnictwa „10” oznaczało klasę buta i poziom amortyzacji, czyli takie 10/10 a „80” oznaczało treningowe buty neutralne. Teraz to nazewnictwo się zaciera, ale oznacza cały czas to samo. Analogicznie nieco mniej amortyzowanym butem od 1080 jest 880, a jeszcze mniej amortyzowanym (ale nadal treningowym) 680.

treningowe
neutralne
treningowe
stabilizacja
startowe
neutralne
startowe
stabilizacja
największa amortyzacja1080
More
   
bardzo duża amortyzacja880860  
duża amortyzacja680 FuelCell TC 
umiarkowana amortyzacja  Tempo 
mała amortyzacja  Zante 
bardzo mała amortyzacja  14001500
New Balance 1080 v11 - detal

Alternatywy

Nimbusy, Glyceriny, Ultraboosty… Wszystkie najlepiej amortyzowane buty biegowe są ich alternatywami. Jeśli miałbym wybrać najbliższą alternatywę dla 1080 to byłby to Ultraboost – podobny poziom miękkości i amortyzacji oraz podobna, w dużej części „skarpetkowa” cholewka. 

modelwaga 9USdropcena
adidas Ultraboost 21340 g10 mm749 zł
Asics Gel-Nimbus 22310 g10 mm749 zł
Brooks Glycerin 19279 g10 mm679 zł
Mizuno Wave Sky 4335 g10 mm699 zł
New Balance 1080 v11263 g8 mm649 zł
Nike Zoom Vomero 15280 g10 mm649 zł

A co w bucie?

Po bardzo pozytywnym przyjęciu 1080 v10 na szczęście v11 wiele się nie zmienił. Przede wszystkim mamy tutaj tą sama podstawę, czyli piankę FreshFoam X. Jest jej dość dużo. To 30 mm pod piętą i 22 mm pod śródstopiem w bucie męskim. To też 27 mm pod piętą i 19 mm pod śródstopiem w bucie damskim. Daje bardzo miękką i komfortową amortyzację. Taką z gatunku tych, które mocno czuć pod stopą z powodu pracy i ugięcia podeszwy. To zdecydowanie but dla osób szukających maksymalnej amortyzacji.

New Balance 1080 v11 - Freshfoam X

Drop na poziomie 8 mm – tyle wynosi różnica między piętą a palcami. Dokładnie taki sam spadek miał poprzednik. Z jednej strony jest to troszeczkę mniej niż standardowe 10-12 milimetrów i stopa leży w bucie bardziej naturalnie. Z drugiej strony przy takiej pracy/uginaniu się podeszwy te 2 mm mniej tracą na znaczeniu. Owszem jest mniej, w jakimś minimalnym stopniu bardziej naturalnie, ale cały czas bezpiecznie.

New Balance 1080 v11 - czubek

Bieżnik, podobnie jak w poprzedniku, również jest mało agresywny i typowo asfaltowy. Można się uczepić, że guma węglowa jest pod przednią częścią buta oraz pod tylną a brakuje jej nieco w części środkowej. Takie jej rozłożenie może sprawiać, że właśnie w tym miejscu podeszwa będzie się zużywać najmocniej. Praktyka i doświadczenia poprzedniego modelu pokazują, że nie jest tak źle i wcale to miejsce nie „obrywa” bardziej niż reszta zagumowanej podeszwy.

New Balance 1080 v11 - bieżnik

Co w cholewce?

Cholewka jest również bardzo podobna do tej zastosowanej w poprzedniku. Wykonana jest z materiału Hypoknit, czyli czegoś w rodzaju elastycznej dzianiny. Jeśli jej nazwa przypomina wam adidas Primeknit czy Nike Flyknit to nie jest przypadek, bo to podobna filozofia. Hypoknit bardzo dobrze się rozciąga i bardzo dobrze dopasowane się do, nawet nietypowej, anatomii stopy. Tego typu cholewki pod kątem dopasowania zazwyczaj sprawują się lepiej właśnie dzięki elastyczności. Tam gdzie musi się bardziej rozciągnąć tam się rozciągnie. Tam gdzie musi bardziej przylgnąć tam przylgnie.

New Balance 1080 v11 - toebox

W rejonie śródstopia charakterystyczna „eNka” wykorzystana została do wzmocnienia cholewki i zapewnienia trzymania stopy. Z jednej strony wzmocnienie trzyma stopę dobrze i przyjemnie na niej leży. Z drugiej właściwie wszystkie „skarpetkowe” cholewki mają jeden nieduży minus – przez ich elastyczność stopa może trochę „pływać” na boki. Przy czym jest to też kwestia indywidualna.

Zapiętek także zmienił się nieznacznie. Nadal jest zbudowany według tej samej filozofii co w poprzedniku – mało gąbek, gładkie dopasowanie i minimalistyczna konstrukcja. Inny jest jego kształt już pod kostką – bardziej obły, zaokrąglony. Nie jest to jednak zmiana istotna, ponieważ oprócz tego połączenia wewnątrz mamy taki sam zaokrąglony element usztywniający. Trzyma stopę w miejscu i nie pozwala jej uciekać na boki dokładnie tak samo jak w poprzedniku.

W poprzednikach czyli w 1080 v10 zapiętek to było też niestety najbardziej awaryjne miejsce w tym bucie. To wewnętrzne usztywnienie potrafiło się czasami złamać, potrafiło pękać… Nie był to często spotykany problem (szczególnie jak na skalę sprzedaży tego buta), ale jednak powtarzalny. W nowych v11 zapiętek wydaje się dokładnie taki sam. Zarówno pod kątem kształtu jak i materiału z jakiego jest wykonany. Prawdopodobnie nadal będzie to najbardziej awaryjne miejsce w bucie. Taka „piętą Achillesowa”. Ale mogę się mylić.

New Balance 1080 v11 - cholewka

Co na wadze?

Według materiałów producenta 1080 v11 waży 263 gramy w wersji męskiej i 240 gramów w wersji damskiej. To porównywalna wartość z Brooks Glycerin 19 (279 gramów) czy Nike Vomero 15 (280 gramów). To mniej od Asicsa Nimbusa 22 (310 gramów) i znacznie mniej od Mizuno Wave Sky 4 (335 gramów) i od Ultraboosta 21 (340 gramów).

Ważenie butów w moim rozmiarze czyli 12US, również pokazuje, że jak na tak dobrze amortyzowane buty są też lekkie. But w rozmiarze 12US waży 310 gramów a to właściwie tyle samo ile ważył poprzednik (318 gramów). Nadal jest więc lekko, choć wybierając buty z maksymalną amortyzacją waga buta schodzi na dalszy plan. Komfort i amortyzacja jest najważniejsza.

Plusy

  • bardzo dobra amortyzacja,
  • niska waga jak na but o takiej amortyzacji,
  • elastyczny materiał cholewki dopasowujący się do stopy,
  • minimalistyczny, elastyczny i komfortowy zapiętek.

Minusy

  • prawdopodobnie słaba wytrzymałość zapiętka.
REKLAMA

6 myśli na temat “New Balance 1080 v11 – dobrego nie zmieniać

  • 10.02.2021 o 00:51
    Permalink

    Cześć. Zamierzam kupić nowe buty do biegania. Zazwyczaj robię tak pod 10km, ale chciałbym pokonywać większe dystansy. Poszukuję butów lepszych niż moje obecne Pegasus 35, z lepszą amortyzacją, wykonanych z wytrzymałych tworzyw. Po przeczytaniu i obejrzeniu wielu recenzji wybierałbym między Asics Nimbus 22 a Adidas Ultraboost 19. Które są lepsze? Może NB 1080v11 lub Brooks Glycerin 19? A może są tańsze alternatywy? Proszę o radę, pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 10.02.2021 o 19:00
    Permalink

    Poprzedniej generacji buta zarzucić można szybkie zużycie. Z własnego doświadczenia wiem że po przesunięciu 600 km juz można wyczuć wyraźny spadek amortyzacji. Konkurencja wygląda dużo lepiej (w ultraboostach taki spadek amortyzacji jest wyczuwalny po około 1000 km). Czy v11 również posiada niską odporność na zużycie?

    Odpowiedz
  • 12.02.2021 o 19:48
    Permalink

    Czyli tak naprawdę to zmieniła się cyfra z tyłu, kolorystyka i cena ;), nawet tego zapiętka im się nie chciało poprawić.achhhh
    Czekam podsumowanie nowego buta od Brooks Glycerin 19 i mam nadzieję, że tam jest trochę więcej zmian niż w NB.

    Odpowiedz
  • 01.03.2021 o 16:15
    Permalink

    Biegam w v10. 150-190km/m-c, 16-23km na sesję zimą bo, gdy ciepło to wolę rower. Co do zapiętka to inne wyprofilowanie w v11 w pobliżu kostki ma sens bo, v10 powodował obtarcia podczas początkowych 4 -5 biegów po zakupie, ale rozbiegał się na szczęście. Solidny bucik i przede wszystkim w wersji dla szerokiej stopy. Ja jestem zadowolony, przesiadłem się na niego, bo wcześniej wybierałem jedynie niemieckie A… lub japońskie A… (bardzo wąskie przy odpowiednim rozmiarze). Przy NB rozbieganie było trochę drogą przez mękę również dla śródstopia, ale warto było. Gdy rozlecą się v10 kupię v11.

    Odpowiedz
  • 26.03.2021 o 10:54
    Permalink

    Panie Pawle…tylko, że modelu v11 własnie zmienił się zapiętek:) Jest inny materiał. Wiec prawdopodonie nie wiem skąd tak informacje u Pana….:)

    Odpowiedz
  • 05.07.2021 o 12:02
    Permalink

    Kupiłem nb 1080 v11 i muszę stwierdzić, że buty w śródstopiu są bardzo wąskie a wiązanie ich jest bardzo niewygodne. Trzeba dużej wprawy i cierpliwości. Poza tym mam wrażenie, że stopa w nich przesuwa się (pływa). Niewygodne dla palcy stóp jest także wzmocnienie czoła buta. Ogólnie buty nb 1080 v11 nie spełniły moich oczekiwań.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *