adidas Ultraboost 21 – sześć procent więcej komfortu

Ultraboost – najbardziej miękki z miękkich wśród butów adidasa. W najnowszej edycji poza niebanalnym wyglądem zyskał kolejne sześć procent boosta więcej. Jeśli poprzednik był bardzo miękkim i komfortowym butem to nowa edycja tego komfortu oferować będzie jeszcze kilka procent więcej. Co jeszcze zyskał?

REKLAMA

Podstawowe informacje

Parametry

▪ amortyzacja – największa
7/7
▪ stabilizacja – umiarkowana
4/7
▪ waga rozmiaru 12US – 423 g
423 g
▪ spadek pięta-palce – 10 mm
10 mm
▪ cena katalogowa – 749 zł
749 zł

Przeznaczenie

Ultraboost to maksymalnie amortyzowany but do biegania po twardych nawierzchniach. Jeden z najlepiej amortyzowanych „poduszkowców” na rynku. But z jednej strony dla tych którzy szukają dużo bezpieczeństwa i amortyzacji pod piętą (ma jej bardzo dużo). Z drugiej z racji nieprzesadnej amortyzacji z przodu oraz dosyć solidnemu usztywnieniu buta zapewnia wystarczająco dużo (jak na taką dużą amortyzację) dynamiki.

adidas Ultraboost 21

adidas – co jest co?

Od lat Ultraboost to najlepiej amortyzowany but do biegania w ofercie adidasa. Bardziej amortyzowany od którychkolwiek Solarów. Poza klasyczną wersją występuje także w wielu innych wersjach jak letniej „S.RDY”, zimowej „C.RDY” oraz wielu wersjach dedykowanych lifestylowi. Bo nie oszukujmy się – Ultraboost na ulicy karierę też robi.

buty
neutralne
stabilizacja
maksymalna amortyzacjaUltraboost
bardzo duża amortyzacjaSolarboost,
Solarglide
Solarcharge
Solarglide ST
duża amortyzacjaSolardrive

Alternatywy

Maks amortyzacji, treningowe przeznaczenie, najbardziej amortyzowane buty na rynku. Alternatywy dla Ultraboostów wskazać bardzo łatwo.

modelwaga 9USdropcena
adidas Ultraboost 21340 g10 mm749 zł
Asics Gel-Nimbus 23300 g10 mm759 zł
Brooks Glycerin 19289 g10 mm679 zł
Mizuno Wave Sky 4335 g10 mm699 zł
New Balance 1080 v11263 g8 mm649 zł
Nike Zoom Vomero 15280 g10 mm649 zł
Saucony Triumph ISO 5323 g8 mm699 zł

O 14 procent więcej masy

Tak, tak, zyskał na wadze. Według materiałów producenta waży 340 gramów w wersji męskiej i 297 gramów w wersji damskiej. Według mojej wagi gdzie ważę buty w rozmiarze 12US waży 423 gramy. Gdyby patrzeć tylko na cyferki to jest to kosmicznie dużo. O 14% więcej niż Ultraboost 20. Właściwie to na blogu pojawiły się tylko dwa buty cięższe od niego. Hiper limitowany Mizuno Tenjin w wersji Lamborghini (470 gramów) i jedna z najbardziej pancernych terenówek jakie miałem w rękach czyli Saucony Xodus 3 (450 gramów). Każdy dowolny inny but jest od niego lżejszy. Ale większa waga skądś się wzięła…

adidas Ultraboost 21 - tyłem

O 6% więcej boosta

Tak. Wraz z wagą Ultraboost 21 zyskał jeszcze więcej bardzo miękkiego boosta. To najbardziej miękka i responsywna pianka stosowana w butach adidas. Wykonana jest z niej (jak zawsze) całość podeszwy Ultraboosta. Jest jej zdecydowanie więcej w części tylnej (30,5 mm) i to tutaj właśnie należy doszukiwać się tych sześciu procent więcej boosta. W części przedniej pianki jest zdecydowanie mniej (20,5 mm).

Takie jej rozłożenie sprawia, że z jest to but dla ciężkich biegaczy lądujących bardzo mocno na pięcie. Oni najbardziej skorzystają z dodatkowych kilku procent pianki i to oni najbardziej odczują miękkość podeszwy. Lżejsi biegacze mogą pracę podeszwy pod piętą czuć mniej. Ot kwestia wagi. Objętość podeszwy pod piętą jest też nieco myląca bo krawędzie podeszwy zostały podniesione do góry, a pięta faktycznie leży kilka milimetrów niżej niż wskazuje na to wygląd zewnętrzny buta. Takie wyprofilowanie podeszwy pod piętą daje dużo stabilności. Przy tak miękkiej podeszwie stabilność w rejonie pięty jest bardzo ważna. W Ultraboostach 21 jest stabilnie.

adidas Ultraboost 21 - amortyzacja

Pod piętą mamy też jeszcze jedną zmianę, która jest nowością w porównaniu do poprzednich wersji Ultraboosta – mocne zaokrąglenie podeszwy z tyłu. Niby szczegół, ale taki który poprawia znacznie przetoczenie stopy już od pierwszego kontaktu stopy z podłożem. Przez to zaokrąglenie nie czuć też tej dodatkowej amortyzacji pod piętą. W moim odczuciu, takim subiektywnym, poprzednik był bardziej miękki pod piętą niż nowy model. Nowy model oferuje za to lepsze przetaczanie. Coś za coś.

Kontrastem do mega amortyzowanej pięty jest nieprzesadna amortyzacja w części przedniej. Mniej boosta pod śródstopiem (20,5 mm) sprawia, że przy szybszym bieganiu z większym wykorzystaniem śródstopia nie będzie „zamulał”. Będzie dawał wystarczająco dynamiki by być uniwersalnym butem do miejskiego biegania. Choć patrząc na wagę i ilość piany pod piętą nie jest to but który ma być w pierwszej kolejności szybki. Ma być komfortowy do bólu!

adidas Ultraboost 21 - bieżnik

O 15% sztywniejszy

Zmiany w Ultraboost 21 to nie tylko pianka. To też nowy system L.E.P. (Linear Energy Push), który jest następcą systemu Torsion. To te plastikowe, kolorowe wąsy, które ciągną się zarówno w przód jak i w tył podeszwy. Mają za zadanie usztywnienie buta tak aby poza oczywiście amortyzacją, zapewniać mu odpowiednią dynamikę. Jeśli już mówimy o procentowych zmianach to nowy system jest o 15% sztywniejszy od poprzednika, ale dzięki temu oddaje o 7% więcej energii.

adidas Ultraboost 21 - L.E.P.

W 92% z recyklingu

Cholewka to Forged Primeknit – kolejna ewolucja primeknitu, tkanego bardzo elastycznego materiału. Dodatkowo jak podaje producent w 92 procentach wykonanego z surowców z recyklingu. Z tego materiału wykonana jest właściwie cała cholewka. Podobnie jak swoi poprzednicy zapewnia dużo wygody i elastycznego dopasowania. Ta elastyczność pozwala na wręcz nieograniczone dopasowanie się cholewki do stopy. Przynajmniej w części przedniej.

adidas Ultraboost 21 - primeknit

W części środkowej mamy plastikową klatkę, która otacza cholewkę. To za nią zaczepione są sznurówki i ona w dużej części odpowiada za trzymanie śródstopia. Prawdę mówiąc bardzo lubiłem jej brak w Ultraboostach 19. Mogę się tylko domyślać, że jej powrót ma związek z jeszcze większą amortyzacją. Bo im więcej miękkości pod spodem tym potrzeba więcej stabilności na górze.

adidas Ultraboost 21 - śródstopie

W części tylnej jest najbardziej znajomo. Zapiętek ma formę skrzydełek tylko po bokach, co współgra z podniesionymi krawędziami podeszwy i odpowiada za to aby pięta siedziała stabilnie w bucie. Całe trzymanie pięty w miejscu i ograniczanie jej ruchu na boki zawiera się właśnie w tych „skrzydełkach”. Pomiędzy nimi materiał jest natomiast bardzo miękki, bardzo nieinwazyjny i wygodny. Zapewnia dużo komfortu wokół ścięgna Achillesa i się do niego elastycznie dopasowuje.

adidas Ultraboost 21 - wnętrze

O ile procent lepszy?

Generalnie przytoczyłem tutaj wiele procentów, które ciężko wyłapać zakładając buta na stopę. W praktyce głównymi zmianami jest jeszcze solidniejsza amortyzacja pięty oraz jeszcze większe jej bezpieczeństwo wynikające z poszerzenia podeszwy i zmienionej konstrukcji zapiętka. Przy tym wszystkim Ultraboost próbuje zachować jak najwięcej dynamiki. Nadal mimo wszystko jest to but w pierwszej kolejności dla najcięższych i tych szukających w butach największej, właściwie bezkompromisowej amortyzacji. A że waży tak dużo?! Tak, waży, ale w przypadku Ultraboosta kluczowy jest maksymalny komfort a nie niska waga.

Plusy

  • bardzo duża, maksymalna amortyzacja,
  • elastyczna i dobrze dopasowująca się do stopy cholewka,
  • miękki i komfortowy zapiętek,
  • jak na buta o tak dużej amortyzacji, relatywnie niezła dynamika,
  • bieżnik z gumy Continental zapewniający dobrą przyczepność.

Minusy

  • sztywna klatka w rejonie śródstopia mogąca powodować dyskomfort,
  • wysoka waga,
  • wysoka cena – 749 złotych.
REKLAMA

4 myśli na temat “adidas Ultraboost 21 – sześć procent więcej komfortu

  • 04.02.2021 o 20:22
    Permalink

    Mega tekst i mega but. Biegam w poprzednikach i są mega komfortowe i wygodne dla każdego. Polecam. Paweł jak zawsze profesjonalnie

    Odpowiedz
  • 19.04.2021 o 19:21
    Permalink

    Czy ultraboosty to wlasciwie jest nadal but do biegania? Widzialem mnostwo ludzi z poprzednimi wersjami na nogach, ale nigdy nikogo kto by w nich biegal. Mialem okazje przymierzyc te buty i jestem nimi totalnie roczarowany. Ciezke, masywne a cholewka wykonana z mega grubego materialu, przypominajacego polar… Zeby nie bylo, mam jedne buty z boostem (uzywam do chodzenia ale zdazylo mi sie w nich biegach dluzsze treningI) i jestem z nich zadowolony, ale to co zaprezentowal w tym roku adidas to jakas porazka… Jedynie seria adizero jakos sie broni. Ale boosty to juz raczej chyba tylko buty lajfstajlowe

    Odpowiedz
    • 21.04.2021 o 13:05
      Permalink

      Technologicznie tak. Natomiast Ultraboost to też but, który jest w sprzedaży zarówno tej specjalistycznej, czyli biegowej jak i lifestylowej. Stąd można go bardzo często spotkać także na ulicy.

      Odpowiedz
  • 01.05.2021 o 13:38
    Permalink

    Technologicznie tak, a faktycznie? Na pewno jako sprzedawca widzisz czy ktos kupuje te buty w celu biegania

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *