Włókno węglowe, niska waga, piekielna dynamika i solidna dawka amortyzacji dająca zarówno sprężystość jak i bezpieczeństwo – to przepis, według którego stworzono wiele startówek, także Endorphinę. W najnowszej edycji w tym przepisie zmieniły się nieco składniki – przybyło pianki, ubyło wagi, a finalny wypiek jest tak samo piekielnie szybki jak i smakowity jak poprzednia edycja.
Podstawowe informacje
Dane techniczne
Przeznaczenie
Saucony Endorphin Pro 3 to zaawansowany but startowy na uliczne dystanse półmaratonu i maratonu. Skonstruowany z myślą o bardzo szybkim biegu. Stworzony dla tych, którzy nie boją się temp szybszych niż 4’00/km i walczą o swoje rekordy. Im wolniej tym natomiast gorzej. A może nie tyle gorzej, co pomoc ze strony buta jest mniejsza. Truchtając może wręcz bardziej przeszkadzać niż pomagać.

Saucony – co jest co?
Piszę o nich w skrócie Endorphiny, ale Saucony Endorphin to cała rodzina butów biegowych. Z założenia tych szybkich i bardzo szybkich. Flagowcem jest tu właśnie Endorphin Pro 3 jako szczytowe osiągnięcie marki w kategorii dynamiki. Najbliższy ich kuzyn to treningowo-startowy Endorphin Speed. O tych modelach mogliście słyszeć, o najwolniejszych Endorphin Shift i Endorphin Trail już zapewne nie.
DROGI/TWARDE NAWIERZCHNIE | TEREN | |
---|---|---|
najszybsze | Endorphin Pro | |
szybsze | Endorphin Speed | |
szybkie | Endorphin Shift | Endorphin Trail |
Alternatywy
Karbonowe zaawansowane startówki to nie tylko Asics, adidas i Nike, ale także właśnie Saucony, a dokładniej model Endorphin. Od samego początku stawiałem go na równi z topowymi startówkami. Najnowsza trzecia edycja też stoi w ich towarzystwie. W każdym z nich czuć „to coś” i w każdym z nich można pokusić się o rekordowe bieganie. Jeszcze chwila i cena ich wszystkich będzie składała się z czterech liczb. To najmniej pozytywny aspekt tego zestawienia.
MODEL | WAGA 9 US | DROP | CENA |
---|---|---|---|
adidas Adizero Adios Pro 3 | 215 g | 6,5 mm | 1099 zł |
adidas Adizero Prime X | 251 g | 8,5 mm | 999 zł |
Asics MetaSpeed Edge+ | 210 g | 8 mm | 1139 zł |
Asics MetaSpeed Sky+ | 205 g | 5 mm | 1139 zł |
Nike Alphafly Next% 2 | 249 g | 8 mm | 1399 zł |
Nike Vaporfly Next% 2 | 200 g | 8 mm | 1229 zł |
Saucony Endorphin Pro 3 | 204 g | 8 mm | 1099 zł |
Włókno węglowe
Ech, i znowu to włókno węglowe. W Endorphin Pro 3 ma postać pełnowymiarowej płytki wykonanej z tego materiału i znajdującej się na całej długości buta. W przekroju ma kształt litery ,,S” i jest niemal w całości zatopione w piankę i nie można z zewnątrz sobie zwizualizować jej położenia. Można je podejrzeć przez przerwy w podeszwie.

Zasada działania jest prosta i wielokrotnie już przeze mnie opisywana. W momencie lądowania stopy płytka z włókna węglowego się ugina, a zarazem pochłania energię. W momencie przejścia na przednią część stopy wraca do swojego pierwotnego kształtu, oddaje energię tym samym napędzając bieg i poprawiając jego ekonomię. Podobnie jak w konkurencyjnych modelach, aby z tej specyfiki skorzystać, niezbędna jest odpowiednia prędkość i technika. Tak jak w przypadku innych karbonowych superbutów, żeby z niej skorzystać, wypadałoby biegać 4’00/km i szybciej. Truchtanie w nich to marnowanie ich potencjału, choć jeśli ktoś ma taką fanaberię….

Generalnie przy szybkim biegu ,,kopnięcie” jest. Czuć, że buty same ,,idą” i podświadomie chce się biegać w nich szybciej niż wolniej. To najlepiej poczuć na własnych stopach! Z drugiej strony cały czas mam nieodparte wrażenie, że w ,,dwójkach” czułem to bardziej. Efekt WOW! w poprzedniku był jakby nieco większy. Ale to sprawa indywidualna.
Pianka PWRRUN PB
Płytka ta otoczona jest dużą ilością pianki PWRRUN PB. Dużą – w tym przypadku oznacza 39,5 milimetra pod częścią piętową i 31,5 milimetra pod przednią częścią stopy. To o 4 milimetry więcej niż w poprzednim modelu. Pianka ta (tak, tak, przypomina piankę boost) i to aktualnie najlżejsza i najbardziej sprężysta pianka stosowana w Saucony. Jej zadanie to uzupełnienie włókna węglowego i zapewnienie dynamiki i sprężystości. To też amortyzacja, a zarazem bezpieczeństwo na najdłuższych startach. W porównaniu do butów o niższym profilu, niższej podeszwie stopa ,,obrywa” mniej i nawet na drugiej połowie maratonu jest komfortowo. Można skupić się na samym biegu.

Integralną częścią podeszwy jest też Speedroll, czyli wyprofilowanie, które jest kolejnym elementem wspomagającym pracę stopy i jej płynne przetoczenie do przodu. Mówiąc najprościej jest to ,,łódeczkowaty” kształt podeszwy. Czuć go szczególnie, a w zasadzie wyłącznie, w przedniej części pod palcami. Jest też niezależny od tempa biegu. Speedroll działa w zasadzie od pierwszego kroku. Działa i czuć go podczas truchtania. A potem coraz szybciej i tylko lepiej.
Wyścigowy bieżnik
Bieżnik w Endorphinach jest typowo wyścigowy i przeznaczony na twarde uliczne nawierzchnie. Guma w zdecydowanej większości znajduje się w przedniej części buta, z tyłu jest jej odpowiednio mniej. To typowo startowa charakterystyka, która odpowiada na fakt, że przednia część stopy podczas biegu jest obciążona zdecydowanie mocniej niż tylna.

Na plus warto zwrócić uwagę, że gumy jest dosyć dużo. Właściwie pozbawione ochrony są tylko miejsca najmniej istotne jak przestrzeń pod łukiem stopy. Zastosowano tutaj także gumę XT-900. Tą samą co w wielu treningowych i zdecydowanie wolniejszych modelach.
Ultralekka cholewka
Pierwsza myśl – nie za szeroko! To coś, o co bardzo często się pytacie w kontekście startówek. Po ostatnich dosyć szerokich premierach Asicsów Metaspeed Sky+ i adidasa Adiosa Pro nastał ,,wąski czas”. Endorphina Pro 3 należy do tych wąskich z mniejszą ilością miejsca na palce. To też w dużej części sprawa indywidualna, ale właściwie jest to drugi najwęższy karbonowy superbut po Vaporfly’u. Posiadacze szerokich stóp się nie ucieszą!

Poza tym jest ultralekko i ultraprzewiewnie. Cholewka to w zdecydowanej większości cienka siatka z dużymi otworami przez które przechodzi powietrze, światło i… kolor skarpet. Dodatkowo język – taki jakby prawie go nie było z jeszcze większymi otworami. Najbardziej klasycznie wyglądają tutaj płaskie sznurówki, ale co do samej cholewki dwie rzeczy są pewne. Po pierwsze, nawet w wysokich temperaturach będzie w nich chłodno. Po drugie, jest lekko.

Z tyłu, choć tego nie widać, jest tak samo lekko jak z przodu. Zapiętek praktycznie pozbawiony został jakiegokolwiek wewnętrznego wzmocnienia. Minimalne usztywnienie jest tylko na samym tyle w miejscu przyczepu ścięgna Achillesa. Poza tym jest miękko, elastycznie. Gąbki wyściełające wnętrze zapiętka? Są, ale tylko na samym grzbiecie cholewki i to też w minimalnej ilości. Lekkość i dopasowanie i subtelne trzymanie pięty przede wszystkimi.

Lekkość
Według materiałów producenta Endorphina męska waży 204 gramy, a damska 176 gramów. Malutko, a tym samym zbliża się do wartości osiąganych przez Vaporfly’e. W moim rozmiarze 12 US ważą natomiast 240 gramów. Jak na ogół butów biegowych to również niska wartość. Mieszczą się w 7% najlżejszych butów na blogu. Jednocześnie to mniej więcej tyle ile średnia dla karbonowych superbutów. Pomiędzy 210 gramami pierwszego Vaporfly’a a 277 gramami Alphafly’a 2.
Podsumowanie
Choć moje osobiste wrażenie w Endorphin Pro 3 jest nieco mniej spektakularne od tego w Endorphin Pro 2, to nadal jest to świetny but dający niesamowitego „kopa”. Nie powinno się go skreślać w rywalizacji z flagowymi Nike’ami. Od poprzedniej edycji nieco urósł co zwiększyło w pewnym stopniu dynamikę i amortyzację. Na szczęście to nie uczyniło to go specjalnie ciężkim. Lekkość, dynamika i jakość pozostała.
sądząc po wadze i grubości podeszwy, te buty są wyłącznie pod maraton… jeden maraton i potem ciapa
Myślę, że w maratonie niekoniecznie byłyby wskazane dla amatora 5/min, ale już na półmaraton można zaszaleć , bo jednak inaczej biega się 42 a inaczej np. 20 jak mi się zdaje. W każdym razie chciałbym je mieć . PS spory drop, jak na superstartówki…
Zrobiłem w nich 700 km ważąc 92 kg i są nadal Ok. Bez porównania z Nike czy Adidasem, świetny, trwały bucior.
Zrobiłem w nich 1100km i są jak szmaty. Porwały się. Nie czuć w nich zwrotu energii
Po 1100 kilometrach w zdecydowanej większości butów do biegania nie będziesz już czuł dynamiki, amortyzacji i zwrotu energii. To naturalne zużycie. A co do porwania, to ciężko się na odległość wypowiadać, ale Endorphin to but startowy. Jest odchudzony, delikatniejszy a jego wytrzymałość z natury jest mniejsza niż butów określanych jako „treningowe”.